Wydawnictwo Czytelnik opublikowało właśnie dziewiąte już wydanie jednego z najważniejszych i najciekawszych dzieł polskiej literatury pamiętnikarskiej XX wieku.
„Na skraju Imperium i inne wspomnienia” autorstwa Mieczysława Jałowieckiego to fascynująca podróż przez epoki, krainy i światy, których już nie ma – zapis życia człowieka, który znalazł się w samym centrum najważniejszych wydarzeń swojej epoki, a zarazem świadectwo kultury, tradycji i tożsamości polskiego ziemiaństwa kresowego.
Trzy księgi pamięci
Opublikowany właśnie tom to nowe wydanie trylogii wspomnieniowej: Na skraju Imperium (2000), Wolne Miasto (2002) i Requiem dla ziemiaństwa (2003). Tym razem całość została zebrana w jednym tomie, co daje czytelnikowi możliwość pełniejszego i bardziej ciągłego odbioru tej niezwykłej opowieści. Jałowiecki, pisząc na emigracji w Anglii już po II wojnie światowej, sięga pamięcią do czasów dzieciństwa i młodości na Wileńszczyźnie, przez dramatyczne lata rewolucji rosyjskiej, po swoje doświadczenia jako dyplomaty i uczestnika tworzącego się na nowo państwa polskiego.
Życie na styku światów
Autor urodził się w rodzinie wywodzącej się z ruskich kniaziów Pieriejasławskich-Jałowieckich, osiadłej na ziemiach litewskich. Przynależał do kresowego ziemiaństwa, a zarazem – do elit carskiej Rosji. Jego los toczy się między dworami zagubionymi wśród litewskich borów, a gabinetami władzy w Piotrogrodzie, Warszawie czy Gdańsku. W 1919 roku został pierwszym przedstawicielem odradzającego się państwa polskiego w Wolnym Mieście Gdańsku – i właśnie ten epizod, pełen dyplomatycznych intryg, napięć narodowościowych i kulis pracy wywiadów, stanowi jedną z najbardziej pasjonujących części książki.
Jałowiecki nie tylko obserwuje, ale także aktywnie uczestniczy w historii – z jednej strony jako urzędnik i dyplomata, z drugiej jako człowiek głęboko zakorzeniony w kulturze kresowej, której kres przyniosły kolejne wojny i rewolucje.
Styl i ton
Wspomnienia Jałowieckiego napisane są językiem barwnym, niekiedy gawędziarskim, przepełnione subiektywnym komentarzem, patriotycznym zaangażowaniem, a czasem gorzką oceną rzeczywistości. To spojrzenie człowieka, który nie tylko rejestruje fakty, ale też próbuje je zrozumieć i opisać przez pryzmat własnych wartości, wychowania, przekonań.
Opisy dworów, codziennego życia ziemian, relacji rodzinnych czy zwyczajów sąsiadów pełne są nostalgii, natomiast partie poświęcone dramatycznym wydarzeniom historycznym – rewolucji, wojnie, odbudowie państwowości – przypominają miejscami sensacyjny reportaż. Niezwykle ciekawie wypadają również rozważania na temat Polski, Europy i cywilizacji zachodniej – niektóre z nich, choć pisane kilkadziesiąt lat temu, brzmią dziś zaskakująco aktualnie.
Dziedzictwo, które warto znać
Nieprzypadkowo Wolne Miasto było ostatnią książką, z jaką zetknął się Jan Paweł II – słuchał jej w ostatnich tygodniach życia, gdy czytała mu ją Wanda Półtawska. Papież, który sam często powracał w swoich rozważaniach do znaczenia pamięci i historii, z pewnością docenił nie tylko wartość literacką, ale też duchową tego świadectwa.
Nowe wydanie wspomnień Jałowieckiego to okazja do ponownego odkrycia tego niezwykłego głosu – głosu, który mówi o świecie utraconym, ale zarazem – jak każda wielka literatura – niesie uniwersalne przesłanie o tożsamości, przemijaniu i odpowiedzialności za wspólnotę.
Dla współczesnego czytelnika to także cenna lekcja historii – opowiedziana nie z podręcznika, ale z perspektywy człowieka, który przeżył swoją epokę, nie tracąc przy tym zdolności do refleksji, krytycyzmu i literackiego kunsztu.
Mieczysław Jałowiecki, „Na skraju Imperium i inne wspomnienia”, Wydawnictwo Czytelnik, 2025 – książka, która przypomina, że pamięć o przeszłości nie musi być wyłącznie aktem nostalgii. Może być także pasjonującą opowieścią o tym, jak świat się zmienia – i co z niego zostaje.
(Smol)
