Tarnowski poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Wardzała został zatrzymany przez policjantów podczas jazdy rowerem bez wymaganego oświetlenia. Funkcjonariusze wyczuli od parlamentarzysty woń alkoholu.
Według ustaleń dotyczących interwencji poseł odmówił kontroli i badania trzeźwości, powołując się na immunitet. Policjanci odstąpili od dalszych czynności i sporządzili dokumentację zdarzenia. O sprawie ma zostać poinformowany Marszałek Sejmu.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, około godziny 21, na ulicy Elektrycznej w Tarnowie. Policjanci ruchu drogowego zauważyli rowerzystę poruszającego się bez wymaganego oświetlenia i zatrzymali go do kontroli.
Jak przekazała aspirant Joanna Dychtoń z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, podczas czynności mężczyzna okazał legitymację poselską i poinformował funkcjonariuszy, że korzysta z procedury przysługującej parlamentarzyście.
Policjanci odstąpili wówczas od dalszych czynności i udokumentowali zdarzenie. Jak relacjonowała Joanna Dychtoń, od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu, jednak funkcjonariusze nie mogli przeprowadzić badania trzeźwości, bo w tej sytuacji mieli do czynienia z wykroczeniem, a nie przestępstwem.
Zatrzymanym rowerzystą był poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Wardzała. Z informacji dotyczących przebiegu kontroli wynika również, że parlamentarzysta odmówił dalszych czynności oraz badania trzeźwości, powołując się na immunitet.
Informacja o zdarzeniu została przekazana z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie przez Komendę Wojewódzką Policji w Krakowie do Komendy Głównej Policji w Warszawie. O sprawie ma zostać także poinformowany Marszałek Sejmu.
Nie przeprowadzono badania alkomatem, dlatego nie ma wyniku pozwalającego określić, czy i jakie stężenie alkoholu miał Robert Wardzała. Potwierdzoną informacją jest natomiast to, że policjanci podczas interwencji wyczuli od niego woń alkoholu.
Sprawa może mieć dalszy ciąg po analizie dokumentacji sporządzonej przez tarnowskich policjantów.
(Smol), Grafika: (AI)

