Sąd Okręgowy w Rzeszowie uniewinnił wszystkich 17 oskarżonych w procesie dotyczącym zabójstwa 17-letniej Iwony Cygan ze Szczucina. Sąd uznał, że przeprowadzone postępowanie nie wykazało ponad wszelką wątpliwość winy oskarżonych. Wyrok ogłoszony w piątek, 31 lipca, nie jest prawomocny.
Na rozstrzygnięcie w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich dziesięcioleci rodzina Iwony Cygan czekała niemal 28 lat. Sam proces przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie trwał od 2018 roku.
Na ławie oskarżonych zasiadło łącznie 17 osób. Paweł K. został oskarżony o zabójstwo 17-latki ze szczególnym okrucieństwem. Jego ojcu, Józefowi K., prokuratura zarzucała pomocnictwo w dokonaniu zbrodni. Wśród pozostałych oskarżonych znaleźli się koleżanka Iwony oraz byli policjanci, którym zarzucono między innymi niedopełnienie obowiązków, utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań.
Sąd: nie udowodniono winy
Sędzia Mariusz Sztorc, przedstawiając ustne motywy rozstrzygnięcia, podkreślił, że wyniki przewodu sądowego nie wykazały ponad wszelką wątpliwość, aby oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów.
Sąd nie dał wiary zeznaniom Leszka W., byłego policjanta, który pełnił służbę w Szczucinie w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. Jego relacje zmieniały się na przestrzeni lat. Początkowo nie zgłaszał, aby zauważył coś niepokojącego. Później twierdził, że informacje o wydarzeniach przekazała mu inna osoba, a następnie utrzymywał, że sam widział wyprowadzanie pobitej dziewczyny z jednego z lokali.
Według sądu sprzeczności w zeznaniach głównego świadka oskarżenia nie znajdowały racjonalnego wyjaśnienia. Wskazano również, że w sprawie nie przedstawiono materialnego dowodu, który pozwalałby jednoznacznie powiązać zabójstwo z konkretnym sprawcą.
Sąd zwrócił także uwagę na ogromny rozgłos medialny, jaki towarzyszył postępowaniu jeszcze przed rozpoczęciem procesu. W ocenie składu orzekającego doprowadził on do sytuacji, w której opinia publiczna niemal zapomniała o zasadzie domniemania niewinności.
Prokuratura żądała dożywocia
Prokurator domagał się dla Pawła K. kary dożywotniego pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie najwcześniej po 30 latach. Dla Józefa K. wnosił o 25 lat więzienia. Wobec pozostałych oskarżonych oskarżyciel żądał kar od dwóch do sześciu lat pozbawienia wolności.
Wszyscy oskarżeni nie przyznawali się do winy. Ich obrońcy domagali się uniewinnienia, wskazując na brak wiarygodnych i jednoznacznych dowodów.
Ogłoszeniu wyroku towarzyszyły ogromne emocje. Podczas odczytywania rozstrzygnięcia zasłabł ojciec zamordowanej dziewczyny, Mieczysław Cygan. Pomocy udzielili mu obecni na sali funkcjonariusze.
Zbrodnia, która wstrząsnęła Szczucinem
Iwona Cygan zaginęła wieczorem 13 sierpnia 1998 roku. Następnego dnia jej ciało znaleziono w Łęce Szczucińskiej, w pobliżu wału nad Wisłą. Dziewczyna została brutalnie pobita i uduszona drutem.
Przez wiele lat śledztwo nie doprowadziło do postawienia sprawców przed sądem. Przełom miał nastąpić po ponownym zajęciu się sprawą przez krakowskie Archiwum X i Prokuraturę Krajową. W 2017 roku skierowano akt oskarżenia, a proces rozpoczął się w czerwcu 2018 roku.
Po ośmiu latach procesu Sąd Okręgowy w Rzeszowie uniewinnił wszystkich oskarżonych. Wyrok nie jest prawomocny i może zostać zaskarżony do sądu drugiej instancji.
(Smol)
