Nowa książka dr Suzanne O’Sullivan od wydawnictwa Znak to mocny głos w debacie o tym, jak współczesna medycyna i kultura zdrowia wpływają na nasze życie, emocje i tożsamość.
Współczesny świat nauczył nas myśleć o sobie w kategoriach diagnoz. ADHD, depresja, autyzm, borelioza, nietolerancje pokarmowe, zaburzenia lękowe – lista możliwych etykiet wydłuża się z roku na rok. Wielu ludzi, z ulgą przyjmując rozpoznanie, wreszcie czuje, że ich problemy mają nazwę. Ale – jak zauważa dr Suzanne O’Sullivan, brytyjska neurolożka i autorka bestsellerów – coś w tym procesie zaczyna niepokoić.
W książce „Wiek diagnozy. Jak obsesja na punkcie zdrowia czyni nas bardziej chorymi”, wydanej właśnie przez Wydawnictwo Znak, O’Sullivan przygląda się zjawisku, które wymyka się spod kontroli: diagnoza staje się nie tylko medycznym narzędziem, ale elementem naszej tożsamości. Zamiast służyć zdrowiu, zaczyna definiować to, kim jesteśmy.
Autorka – znana już polskim czytelnikom z głośnych książek „Wszystko jest w twojej głowie” oraz „Śpiące królewny” – ponownie łączy naukową wiedzę z humanistyczną wrażliwością. Zastanawia się, co dzieje się z człowiekiem, który zaczyna patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat swoich objawów. Czy nie grozi nam sytuacja, w której diagnoza, zamiast przynosić ulgę, staje się ciężarem, a nawet przekleństwem?
„Ważna i bardzo potrzebna dziś książka, która w sposób głęboki, a zarazem wyważony przygląda się pułapkom medykalizacji” – pisze o „Wieku diagnozy” Tomasz Stawiszyński.
Dr O’Sullivan opiera swoje refleksje na doświadczeniach z pracy w londyńskich szpitalach – Royal Hospital oraz National Hospital for Neurology and Neurosurgery, a także na rozmowach z ekspertami i kolegami po fachu. Z ogromną empatią opisuje historie pacjentów, którzy – często po latach badań – odnajdują sens w samej diagnozie bardziej niż w próbach wyzdrowienia. Zadaje pytanie, czy współczesna kultura, napędzana przez media społecznościowe i rynek zdrowia, nie zamienia przypadkiem choroby w formę społecznej waluty.
W „Wieku diagnozy” pojawiają się również wątki dotyczące wpływu technologii i komercjalizacji medycyny na nasze postrzeganie zdrowia. Autorka zauważa, że łatwy dostęp do informacji (i dezinformacji) sprawia, iż coraz więcej osób diagnozuje się samodzielnie – na podstawie objawów wyszukanych w internecie czy treści publikowanych przez influencerów zdrowotnych. W rezultacie rośnie liczba „pacjentów”, którzy czują się chorzy, mimo że żadne badanie tego nie potwierdza.
Książka nie jest jednak atakiem na medycynę ani na samą ideę diagnozowania. To raczej próba zrozumienia, dlaczego tak bardzo potrzebujemy etykiet i nazw, które porządkują nasz wewnętrzny chaos. O’Sullivan nie neguje znaczenia diagnozy w leczeniu – ale ostrzega, że kiedy staje się ona fundamentem tożsamości, może nas unieruchomić.
Dr Suzanne O’Sullivan to postać doskonale znana w świecie nauki. Jest specjalistką neurologii, członkinią Towarzystwa Epileptologii, a jej prace koncentrują się na zaburzeniach psychosomatycznych – tam, gdzie granica między ciałem a psychiką zaciera się najbardziej. Za swoje książki zdobyła liczne nagrody i uznanie krytyków, a jej styl – łączący klarowność naukową z literackim zacięciem – sprawia, że trudne tematy stają się przystępne i poruszające.
„Wiek diagnozy” to publikacja, która z pewnością wywoła dyskusję. O’Sullivan nie daje prostych odpowiedzi, lecz zmusza do refleksji nad tym, jak współczesny świat – tak zafascynowany zdrowiem, technologią i kontrolą – coraz częściej choruje z powodu własnych lęków.
To książka dla tych, którzy interesują się psychologią, medycyną, ale też kulturą i społeczeństwem. Dla wszystkich, którzy choć raz zapytali siebie: czy naprawdę jestem chory, czy tylko się tak czuję?
„Wiek diagnozy. Jak obsesja na punkcie zdrowia czyni nas bardziej chorymi” – najnowsza książka dr Suzanne O’Sullivan – ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.
(Smol)