
Odyseja
Epos grecki, oparty na antycznej ustnej tradycji epickiej, śpiewany przez Homera wierszem (tzw. heksametrem). Składa się z 24 pieśni. Pierwsze poświęcone są wędrówce Telemacha, syna Odyseusza, ojcu z kolei poświęcone są pozostałe księgi.
Odyseja zaczyna się po zakończeniu dziesięcioletniej wojny trojańskiej. Odyseusz przez lata nie wraca z wojny do domu. Jego syn, 20-letni Telemach, dzieli dom z matką Penelopą. W ich siedzibie przebywa też 108 natarczywych zalotników, ubiegających się o rękę Penelopy i mających nadzieje na tron.
Późniejsze pieśni to historia Odyseusza. W swojej powrotnej wędrówce trafia on kolejno na wyspę cyklopa Polifema, wyspę syren, wyspę zamieszkaną przez nimfę Kalipso.
Przez cały ten czas Penelopa trzyma zalotników z dala od siebie. Obiecała, że wybierze jednego z nich, gdy skończy tkać sukno pogrzebowe dla Laertesa. Jednakże każdej nocy rozpruwa pracę z poprzedniego dnia…
W połowie III w. p.n.e. poemat został przetłumaczony na łacinę przez Lucjusza Liwiusza Andronika. Był to pierwszy przekład w literaturze europejskiej.


Anegdoty z czterech stron świata
Jolanta Szymska-Wiercioch, Wojciech Wiercioch
Ogromny zbiór anegdot z różnych części świata , w których bohaterami są znane postaci historyczne. Wiele tu zabawnych historyjek a we wszystkich kryje się jakaś prawda o ludziach, ich emocjach, zachowaniach i charakterach. O naszych własnych przywarach także…!
Prawdę o nas samych najłatwiej przyjąć w formie żartobliwej, więc powtórzmy za M. Twainem – „Humor jest największym błogosławieństwem dla ludzkości”.
W czasie spotkania dziennikarzy z Woodym Allenem jeden z nich zapytał:
– A jak to wygląda, Woody, gdy całujesz dziewczynę w filmie? Czy jesteś wtedy uczuciowo zaangażowany?
– Raz pocałowałem Jeanne Moreau na ekranie i ani ona, ani ja nie przeżywaliśmy tego głębiej. Ale bileterzy odciągnęli mnie od ekranu i musiałem znów usiąść na swoim krześle.
Na pewnym oficjalnym przyjęciu kelner niechcący oblał szampanem łysinę premiera Winstona Churchilla i, przerażony, zastygł jak słup soli. Wokół zapanowała grobowa cisza. Po chwili odezwał się Churchill:
– Doprawdy, mój drogi, uważa pan, że to mi pomoże?
Po śmierci barona Rothschilda jeden z jego służących domu zauważył w tłumie jakiegoś człowieka, który rzewnie płakał. Zaintrygowany tym podszedł do niego i spytał:
– Czemu tak płaczesz? Czy jesteś może krewnym mojego pana?
– Niestety nie… i dlatego płaczę.
Wydawnictwo MG

