Marek Hłasko i Agnieszka Osiecka. On – zbuntowany pisarz, którego życie przypominało jedną z jego własnych powieści, ona – wrażliwa poetka, autorka niezapomnianych tekstów piosenek, zakochana w literaturze i wolności. Ich burzliwa relacja od dziesięcioleci fascynuje czytelników, a Karolina Felberg i Radosław Młynarczyk w książce „HŁASKO/OSIECKA. Byle nie o miłości” próbują oddzielić prawdę od romantycznej legendy.
Nakładem wydawnictwa Znak Literanova ukazała się książka poświęcona jednej z najbardziej intrygujących relacji w historii polskiej literatury XX wieku. Jej bohaterami są dwoje artystów, którzy spotkali się w niezwykłym momencie swojego życia, kiedy oboje szukali własnej drogi, miłości i miejsca w świecie. Choć ich związek nie przetrwał, pozostawił po sobie wspomnienia, listy, fotografie i pytania, na które nawet po wielu latach trudno znaleźć jednoznaczne odpowiedzi.
Karolina Felberg i Radosław Młynarczyk nie napisali jednak kolejnej romantycznej opowieści o wielkiej, niespełnionej miłości. Postanowili przyjrzeć się tej historii z perspektywy badaczy, którzy doskonale znają swoich bohaterów, ich twórczość, osobiste zapiski i skomplikowane życiorysy. W rezultacie powstała książka będąca nie tylko opowieścią o uczuciach, ale również próbą zrozumienia dwojga niezwykle utalentowanych, a zarazem pełnych sprzeczności ludzi.
Buntownik i dziewczyna z dobrego domu
Marek Hłasko już jako młody człowiek stał się symbolem literackiego buntu. Jego proza, pełna rozczarowania rzeczywistością, gwałtownych emocji i bohaterów przegrywających walkę o własne szczęście, wywoływała ogromne zainteresowanie. Autor „Pierwszego kroku w chmurach” czy „Ósmego dnia tygodnia” uchodził za człowieka niepokornego, żyjącego intensywnie i nieuznającego kompromisów.
Agnieszka Osiecka pochodziła z zupełnie innego środowiska. Była młodą, wykształconą kobietą, obracającą się w kręgach warszawskiej inteligencji i środowisk artystycznych. Interesowała się literaturą, teatrem, filmem i życiem towarzyskim. Z czasem miała stać się jedną z najważniejszych autorek polskich tekstów piosenek, ale w okresie znajomości z Hłaską dopiero kształtowała swoją artystyczną osobowość.
Pozornie dzieliło ich niemal wszystko: wychowanie, doświadczenia, sposób patrzenia na świat. Łączyła natomiast potrzeba wolności, niechęć do narzuconych reguł i przekonanie, że życie powinno być czymś więcej niż spokojną, przewidywalną codziennością. Oboje szukali intensywnych przeżyć i emocji, które mogłyby nadać sens ich istnieniu.
Dwukrotne oświadczyny i zeszyt pełen wspomnień
Jednym z najbardziej niezwykłych wątków tej historii są oświadczyny Hłaski. Pisarz dwukrotnie proponował Osieckiej małżeństwo, co mogłoby sugerować, że ich związek miał szansę przerodzić się w trwałą relację. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana.
Osiecka poświęciła Hłasce osobny zeszyt swoich zapisków. Był to wyjątkowy gest ze strony kobiety, która przez lata dokumentowała własne przeżycia, znajomości i miłosne fascynacje. Jej dzienniki stały się później bezcennym źródłem wiedzy o życiu literackiej Warszawy, ale przede wszystkim o niej samej – osobie nieustannie poszukującej bliskości, a jednocześnie obawiającej się ograniczenia własnej niezależności.
Autorzy przywołują również wspólną wyprawę do Kazimierza nad Wisłą. Zachowały się z niej fotografie przedstawiające dwoje młodych ludzi patrzących na siebie z zachwytem. Zdjęcia te mogłyby być ilustracją klasycznej historii miłosnej. Jednak Felberg i Młynarczyk dostrzegają w nich także pewien dystans, tajemnicę i osobność bohaterów, którzy nawet w chwilach bliskości pozostawali zamknięci we własnych światach.
To właśnie jeden z najważniejszych motywów książki: pytanie, czy dwoje ludzi może naprawdę się spotkać, jeżeli każde z nich bardziej niż drugiej osoby poszukuje własnego wyobrażenia o miłości.
Miłość czy potrzeba wielkich emocji?
Relacja Hłaski i Osieckiej rozgrywała się w czasach, kiedy młode pokolenie próbowało uwolnić się od ograniczeń obyczajowych i politycznych. Polska drugiej połowy lat pięćdziesiątych przeżywała okres przemian, a literatura, film i muzyka stawały się przestrzenią poszukiwania nowych form wyrażania siebie.
Hłasko i Osiecka należeli do generacji, która chciała żyć inaczej niż poprzednicy. Nie wystarczały im tradycyjne wzorce rodzinne ani przekonanie, że szczęście można osiągnąć dzięki stabilizacji. Oczekiwali od życia czegoś absolutnego: wielkiej miłości, artystycznego spełnienia i nieograniczonej wolności.
Problem polegał na tym, że te pragnienia często pozostawały ze sobą w sprzeczności. Bliskość wymagała kompromisów, a kompromisy mogły wydawać się zaprzeczeniem niezależności. Hłasko, kreujący się na bezkompromisowego buntownika, potrzebował miłości, ale nie zawsze potrafił ją chronić. Osiecka pragnęła silnych uczuć, jednak równie mocno potrzebowała nowych doświadczeń, ludzi i miejsc.
Autorzy książki pokazują, jak łatwo romantyczne wyobrażenia mogły zderzyć się z codziennością. Ich bohaterowie nie byli przecież postaciami z literackiej legendy, lecz młodymi ludźmi popełniającymi błędy, podejmującymi impulsywne decyzje i często niepotrafiącymi poradzić sobie z własnymi emocjami.
Historia opowiedziana przez dwoje badaczy
Szczególną wartością „HŁASKO/OSIECKA. Byle nie o miłości” jest sposób prowadzenia narracji. Karolina Felberg i Radosław Młynarczyk zdecydowali się na formę rozmowy, w której zestawiają swoją wiedzę, interpretacje i ustalenia dotyczące bohaterów.
Felberg od lat zajmuje się twórczością Agnieszki Osieckiej. Jest historyczką literatury, krytyczką i edytorką jej dzienników. W 2024 roku opublikowała książkę „Osiecka. Rodzi się ptak”, stanowiącą pierwszą część szeroko zakrojonej biografii poetki. Dzięki wieloletnim badaniom doskonale zna nie tylko dorobek literacki Osieckiej, ale również jej młodzieńcze doświadczenia, osobowość i skomplikowane relacje z bliskimi.
Radosław Młynarczyk jest natomiast znawcą twórczości Marka Hłaski. Odkrył i opracował niepublikowane wcześniej utwory pisarza, wśród nich „Wilka”, „Najlepsze lata naszego życia” oraz „Diabły w deszczu”. Jest także autorem biografii „Hłasko. Proletariacki książę”, w której przybliżył postać pisarza, próbując oddzielić rzeczywiste wydarzenia od legendy budowanej przez samego Hłaskę i jego otoczenie.
Spotkanie tych dwóch perspektyw pozwala spojrzeć na dawny związek w nowy sposób. Badacze nie zawsze zgadzają się w swoich ocenach, konfrontują interpretacje i podważają utrwalone wyobrażenia. Dzięki temu książka przypomina literackie śledztwo, w którym każda odnaleziona informacja może zmienić sposób rozumienia wcześniejszych wydarzeń.
Co naprawdę wydarzyło się między nimi?
Podstawą opowieści stały się dokumenty, osobiste zapiski, korespondencja oraz wspólne próby literackie Hłaski i Osieckiej. Autorzy sięgają także po materiały mniej znane czytelnikom, starając się odtworzyć rzeczywisty przebieg ich znajomości.
Nie ograniczają się przy tym do przedstawienia kolejnych spotkań, rozstań i powrotów. Interesuje ich również to, jak bohaterowie opowiadali o sobie samych i jak ich historie zmieniały się wraz z upływem lat. Szczególnie ważne okazuje się rozróżnienie pomiędzy wspomnieniem a faktem, ponieważ oboje mieli skłonność do literackiego przetwarzania własnych doświadczeń.
Hłasko już za życia stał się postacią niemal legendarną. Jego wizerunek buntownika, samotnika i człowieka skonfliktowanego ze światem bywał równie ważny jak twórczość. Osiecka natomiast potrafiła nadawać swoim przeżyciom poetycki wymiar, zamieniając osobiste doświadczenia w uniwersalne opowieści o uczuciach, samotności i przemijaniu.
W takim świecie granica pomiędzy tym, co rzeczywiście się wydarzyło, a tym, co zostało później zapamiętane lub wykreowane, nie zawsze jest wyraźna. Felberg i Młynarczyk próbują tę granicę odnaleźć, choć nie ukrywają, że nie na wszystkie pytania można udzielić ostatecznej odpowiedzi.
Portret pokolenia, które chciało więcej
Książka nie jest wyłącznie historią dwojga znanych artystów. Stanowi także opowieść o Polsce przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, o środowisku młodych literatów, filmowców i ludzi teatru, którzy próbowali odnaleźć własne miejsce w powojennej rzeczywistości.
To okres szczególny. Z jednej strony istniały ograniczenia polityczne i społeczne, z drugiej pojawiały się nowe możliwości artystycznej ekspresji. Młodzi twórcy szukali inspiracji na Zachodzie, fascynowali się kinem, literaturą i kulturą popularną, a jednocześnie mierzyli się z codziennością państwa komunistycznego.
Losy Hłaski i Osieckiej pokazują również, jak różne mogły być drogi życiowe ludzi należących do tego samego pokolenia. Pisarz coraz mocniej wikłał się w konflikty z otoczeniem i własnymi słabościami, a jego późniejsza emigracja stała się kolejnym rozdziałem dramatycznej biografii. Osiecka rozwijała natomiast niezwykle bogatą działalność literacką, teatralną i piosenkarską, pozostając przez dziesięciolecia jedną z najważniejszych postaci polskiej kultury.
Ich wspólna historia była zaledwie fragmentem tych życiorysów, ale fragmentem szczególnym. Dla obojga stała się doświadczeniem, do którego można było powracać we wspomnieniach i twórczości.
Czy prawda jest ciekawsza od legendy?
Tytuł „Byle nie o miłości” można odczytać jako przewrotne zaproszenie do opowieści, w której właśnie miłość okazuje się jednym z najtrudniejszych tematów. Autorzy nie próbują przekonywać czytelników, że uczucie Hłaski i Osieckiej było największą miłością ich życia. Nie starają się również za wszelką cenę podważać tego, co przez lata napisano o ich związku.
Zamiast tego stawiają pytania o emocjonalną zależność, potrzebę bliskości, pragnienie wolności i mechanizmy tworzenia romantycznych mitów. Pokazują, że nawet najbardziej znane historie mogą wyglądać zupełnie inaczej, kiedy przyjrzymy się im bez sentymentalnych uproszczeń.
To również opowieść o tym, jak pamięć zmienia przeszłość. Z biegiem lat krótkie chwile szczęścia mogą nabierać ogromnego znaczenia, a nieudane relacje stają się symbolem utraconych możliwości. Zwłaszcza gdy dotyczą ludzi, których twórczość przez kolejne pokolenia budzi emocje i zainteresowanie.
„HŁASKO/OSIECKA. Byle nie o miłości” może zainteresować nie tylko miłośników twórczości obojga pisarzy, ale także czytelników biografii, historii literatury i opowieści o powojennej Polsce. To książka o dwojgu wybitnych artystów, którzy pragnęli wielkiej miłości, choć nie zawsze potrafili odnaleźć się w zwyczajnym życiu.
A przede wszystkim historia przypominająca, że za wielkimi nazwiskami, legendami i literackimi mitami kryją się ludzie ze swoimi słabościami, marzeniami i niespełnionymi pragnieniami.
(Smol, grafika SI)

