Czy historia mogłaby wyglądać inaczej, gdyby nie alkohol, narkotyki i inne substancje odurzające? Sam Kelly przekonuje, że tak – i robi to w sposób błyskotliwy, dowcipny i znakomicie udokumentowany.
Wydawnictwo Insignis właśnie wprowadziło na rynek książkę „Historia ludzkości na haju” autorstwa Sama Kelly’ego – niezwykłą podróż przez dzieje, w której główną rolę odgrywają nie tylko królowie, artyści i naukowcy, ale także… ich ulubione używki. To pasjonująca, nieco skandaliczna, a przy tym w pełni oparta na faktach opowieść o tym, jak różne substancje wpływały na ludzką wyobraźnię, decyzje i twórczość.
Autor – historyk po Uniwersytecie Stanforda, człowiek o ogromnej pasji badawczej i zamiłowaniu do nieoczywistych tematów – postanowił opowiedzieć historię świata z zupełnie innej perspektywy. Nie interesują go suche daty i wielkie bitwy, ale raczej to, co działo się za kulisami. Kto, kiedy i w jakim stanie tworzył, pisał, odkrywał czy podejmował decyzje, które zmieniały bieg dziejów.
Kelly zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez tysiąclecia – od starożytnego Egiptu i Grecji po XX wiek. Dowiadujemy się, że Ramzes II znał uroki alkoholu, Aleksander Wielki był notorycznym pijakiem, Szekspir prawdopodobnie nie stronił od marihuany, a Zygmunt Freud tak upodobał sobie kokainę, że nie tylko sam ją zażywał, lecz także przepisywał pacjentom. Z kolei w epoce nowożytnej spotkamy Steve’a Jobsa, który uważał LSD za źródło swojej kreatywności, i Beatlesów, których eksperymenty z psychodelikami na zawsze odmieniły muzykę popularną.
W książce nie brakuje też barwnych anegdot i celnych komentarzy – Kelly pisze lekko, z wyczuciem i ironią, nie oceniając, lecz raczej pokazując, jak zaskakująco duży wpływ na historię miały używki. To opowieść o wzlotach i upadkach, a właściwie – jak sam autor żartuje – „odlotach”.
„Historia ludzkości na haju” to nie tylko zabawna kronika ludzkich słabości, lecz także refleksja nad tym, jak różne substancje kształtowały sztukę, naukę i politykę. Jak zauważa Harlan Coben, książka Kelly’ego „w niezwykły sposób ożywia znane postacie i epoki – po jej lekturze już nigdy nie spojrzycie na historię tak samo”.
Sam Kelly, który sam siebie określa jako osobę „w spektrum i z obsesją na punkcie historii”, stworzył dzieło łączące rzetelność naukową z przystępną, rozrywkową formą. Dzięki temu jego debiut czyta się jak połączenie reportażu historycznego z esejem popularnonaukowym i dobrą satyrą.
Książka „Historia ludzkości na haju” ukazała się nakładem wydawnictwa Insignis i jest już dostępna w księgarniach. To pozycja idealna dla tych, którzy lubią odkrywać nieznane fakty, mają dystans do historii i nie boją się spojrzeć na świat z odrobiną (a może chmurką?) ironii.
(Smol)
