Rzemiosło to nie tylko zawód, ale sposób życia – mówili dziś tarnowscy fachowcy podczas jubileuszu 75-lecia Cechu Rzemiosł Różnych. Uroczystość była okazją do wspomnień, wyróżnień i szczerej rozmowy o trudnej kondycji branży.
– Rzemiosło to nauka, prostota i zaufanie. To coś, co buduje się latami – mówił jeden z wyróżnionych, odbierając odznaczenie. W jego słowach było słychać nie tylko dumę, ale i troskę o przyszłość zawodu.
Jubileusz tarnowskiego cechu pokazał, jak głęboko zakorzenione są rzemieślnicze tradycje w tym mieście. Ich początki sięgają jeszcze średniowiecza – zanim Tarnów otrzymał prawa miejskie, na jego terenie działali już pierwsi fachowcy.
Prawa nadane przez Władysława Łokietka stworzyły warunki do rozwoju cechów, które przez wieki skupiały m.in. szewców, krawców, rzeźników czy kowali. Współczesny cech powstał w 1951 roku z połączenia kilku organizacji branżowych i przez lata zrzeszał nawet dwa tysiące członków. Dziś jest ich nieco ponad 200.
Podczas uroczystości wręczono liczne odznaczenia. Honorową Odznaką Rzemiosła uhonorowano Mariusza Kiełbasę, Ludwika Tyrkę oraz Bogusława Walkowicza. Srebrne Medale im. Jana Kilińskiego otrzymali m.in. Jan Fido, Mariusz Szatko, Bogusław Walkowicz, Piotr Wardzała, Janusz Wieczorek i Andrzej Wojciechowski. Złoty Medal trafił do Mirosława Sępka, a najwyższe wyróżnienie – Platynowy Medal – do Adama Krupy.
– Pracuję w tym zawodzie od kilkudziesięciu lat i wiem jedno – tego fachu nie da się nauczyć z książki. Trzeba go przeżyć, przepracować i polubić – mówił jeden z nagrodzonych rzemieślników. Inny dodawał, że największą satysfakcję daje moment, kiedy klient wraca i mówi, że robota została dobrze wykonana. – Wtedy człowiek wie, że to ma sens.
W trakcie jubileuszu nie brakowało jednak także gorzkich refleksji. Prezes Izby Rzemieślniczej w Tarnowie Andrzej Kuta mówił wprost o problemach, z jakimi mierzy się dziś branża.
– Koszty pracy są bardzo wysokie i niestety nie wszyscy są w stanie to przetrzymać. Widzimy, że część zakładów znika z rynku. To realny problem, który dotyka wielu rzemieślników – podkreślał.
Jak zaznaczał, rzemiosło wciąż pozostaje jednym z filarów gospodarki, ale bez systemowego wsparcia i zainteresowania młodych ludzi jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Podobne obawy pojawiały się w rozmowach kuluarowych – wielu fachowców przyznaje, że coraz trudniej znaleźć uczniów, którzy chcieliby uczyć się zawodu.
– Młodym często brakuje cierpliwości. A rzemiosło jej wymaga. To nie jest praca „na skróty” – mówił jeden z uczestników spotkania.
Uroczystości miały także wymiar symboliczny. Przed galą w Sali Lustrzanej rzemieślnicy złożyli wieńce pod Grobem Nieznanego Żołnierza, oddając hołd tym, którzy walczyli o niepodległość. Wcześniej w tarnowskiej Bazylice Katedralnej odprawiona została uroczysta msza święta, której przewodniczył biskup Stanisław Salaterski. W homilii podkreślał znaczenie jedności, cierpliwości i wierności tradycji w codziennej pracy rzemieślników.
Na czele tarnowskiego cechu stoją dziś starszy cechu Stanisław Lemek oraz podstarsza Agnieszka Włudyka-Śliwa. To oni odpowiadają za integrację środowiska i reprezentowanie rzemieślników, a podczas jubileuszu byli gospodarzami uroczystości. – To 75 lat wspólnej pracy wielu pokoleń. Naszym zadaniem jest dziś zrobić wszystko, by ta tradycja przetrwała – podkreślali.

– To 75 lat pracy wielu pokoleń rzemieślników. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, by ta tradycja nie zniknęła i była kontynuowana przez młodych – podkreślał Stanisław Lemek, starszy tarnowskiego cechu.
W obchodach uczestniczyły także delegacje cechów z Bochni, Brzeska, Pilzna i Dąbrowy Tarnowskiej, które razem z Tarnowem tworzą Izbę Rzemieślniczą w Tarnowie. To właśnie Izba była współorganizatorem Święta Rzemiosła, które w tym roku poświęcono jubileuszowi tarnowskiego cechu.
Obecne były również delegacje szkół branżowych prowadzonych przez Izbę w Tarnowie i Pilźnie, a uczniowie przygotowali okolicznościowy występ artystyczny, podkreślając rolę młodego pokolenia w kontynuowaniu rzemieślniczych tradycji.
Mimo wyzwań jubileusz miał przede wszystkim charakter święta. Były gratulacje, wspomnienia i podziękowania dla tych, którzy przez lata budowali tarnowskie rzemiosło. Prezydent miasta Jakub Kwaśny wręczył Dukaty Tarnowskie, a wśród wyróżnionych znaleźli się Stanisław Lemek, Stanisław Słowik i Jan Światłowski.
W imieniu samorządu województwa wicemarszałkini województwa małopolskiego Marta Malec-Lech wręczyła Srebrny Medal „Polonia Minor”, który przekazała na ręce starszego tarnowskiego cechu Stanisława Lemka.
Starosta tarnowski Jacek Hudyma wręczył natomiast rzemieślnikom Grosze Ziemskie Tarnowskie – jedno z najważniejszych wyróżnień przyznawanych przez samorząd powiatowy za wkład w rozwój regionu. Wśród wyróżnionych znalazł się także starszy tarnowskiego cechu Stanisław Lemek, który otrzymał Grosz Ziemski Tarnowski za wieloletnią pracę społeczną na rzecz Ziemi Tarnowskiej.

W uroczystościach uczestniczyła także Dominika Babicz z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, która reprezentowała wojewodę małopolskiego. Wręczyła ona Stanisławowi Lemkowi okolicznościowy dyplom jubileuszowy.
Na zakończenie wniesiono okazały tort przygotowany przez cukiernię Targowa Stanisława i Andrzeja Bańborów. Był symbolem jubileuszu, ale też ciągłości – bo jak podkreślali sami rzemieślnicy, ich praca to nie tylko teraźniejszość, ale przede wszystkim przekazywanie doświadczenia kolejnym pokoleniom.
W uroczystościach uczestniczyli także przedstawiciele władz i instytucji, w tym prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny, wiceprezydent Maciej Włodek, wicemarszałkini województwa małopolskiego Marta Malec-Lech, poseł Urszula Augustyn oraz starosta tarnowski Jacek Hudyma.
Dla wielu uczestników jubileusz był nie tylko okazją do świętowania, ale też momentem refleksji nad tym, co dalej. Bo choć rzemiosło ma w Tarnowie długą i bogatą historię, dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje nowych ludzi, którzy będą chcieli ją kontynuować.
Agnieszka Włudyka-Śliwa prezentowała pamiątkową płaskorzeźbę, którą tarnowski cech otrzymał podczas jubileuszu. Wykonał ją jeden z rzemieślników – jako symbol wspólnoty i uznania dla całego środowiska. Podkreślała przy tym, że rzemieślnicy tworzą jedną wielką rodzinę, a budynek cechu przy ul. Kopernika jest dla nich wspólnym domem.
Tekst i fot. (Smol)
Zobaczcie, jak wyglądało Święto Rzemiosła w Tarnowie:
👉 Nowy numer „Miasto i Ludzie” już dostępny – czytaliście?

