Podziemne korytarze, dawne tajemnice i śmiertelna gra, w której każdy coś ukrywa. Nowa powieść Urszuli Kusz-Neumann to propozycja dla czytelników o mocnych nerwach – duszna, niepokojąca i wciągająca od pierwszych stron.
Nakładem Wydawnictwo Initium ukazał się thriller „Strzępki sumień” autorstwa Urszuli Kusz-Neumann. To historia, w której pozornie tragiczny wypadek staje się początkiem mrocznej serii zdarzeń, a przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć.
Akcja powieści rozpoczyna się w Rezerwacie Przyrody Węże, gdzie odnalezione zostaje ciało dawnego taternika jaskiniowego. Sprawa szybko przestaje wyglądać na nieszczęśliwy wypadek. Na miejsce wraca Marta Skonieczko – światowej klasy speleolożka, która wraz z młodym dziennikarzem Wawrzyńcem podejmuje próbę rozwikłania zagadki. Trop prowadzi do dawnych kursantów, których nazwiska ktoś metodycznie „wymazuje”. Lista ofiar rośnie, a krąg podejrzanych niebezpiecznie się zawęża.
To jednak nie tylko opowieść o śledztwie. Autorka prowadzi czytelnika w głąb mrocznych tuneli – zarówno tych ukrytych pod ziemią, jak i w ludzkiej psychice. Marta zmuszona jest zmierzyć się nie tylko z nieuchwytnym mordercą, ale także z własną przeszłością i tajemnicą, którą do grobu zabrał jej mąż. Z każdym kolejnym krokiem odkrywa, że przez lata żyła wśród ludzi, którzy nie mówili prawdy.
„Strzępki sumień” wyróżniają się klaustrofobicznym klimatem i narastającym poczuciem osaczenia. Podziemne korytarze stają się tu metaforą ludzkich lęków i sekretów, a napięcie rośnie z każdą stroną. To thriller surowy, intensywny i nieprzewidywalny – taki, który nie pozwala się oderwać aż do ostatniego zdania.
Autorka na co dzień mieszka i pracuje w Szczecinie, a pochodzi z Ińska. Jak sama podkreśla, inspirację czerpie z natury, aktywności fizycznej i codziennych doświadczeń. W swojej twórczości konsekwentnie buduje atmosferę niepokoju i psychologicznego napięcia, co potwierdza również jej najnowsza powieść.
Hasło przewodnie książki – „Wszyscy coś wiedzieli. Nikt nie mówił prawdy” – dobrze oddaje jej charakter. To historia o sekretach, które prędzej czy później wychodzą na powierzchnię. Nawet jeśli trzeba je wydobyć z największej głębi.
Powieść trafia w gusta czytelników poszukujących nie tylko dynamicznej akcji, ale również psychologicznej głębi. „Strzępki sumień” wpisują się w nurt thrillerów, które zamiast prostych rozwiązań oferują moralne niejednoznaczności i bohaterów zmuszonych do podejmowania trudnych wyborów. To historia, w której granica między ofiarą a sprawcą zaczyna się zacierać, a prawda okazuje się bardziej skomplikowana, niż można było przypuszczać.
Strzępki sumień mogą być jedną z ciekawszych propozycji tej wiosny dla miłośników gatunku. Duszny klimat, tempo narracji i niepokojąca atmosfera sprawiają, że to lektura, która zostaje z czytelnikiem na dłużej – nie tylko jako rozrywka, ale także jako refleksja nad tym, jak wiele jesteśmy w stanie ukryć, nawet przed samymi sobą.
(Smol)
