Groźnie wyglądająca sytuacja rozegrała się w piątek w jednej z tarnowskich przychodni. Około 50-letni mężczyzna wszedł do budynku z siekierą w ręku i zachowywał się agresywnie, wywołując strach wśród pacjentów i personelu.
Do zdarzenia doszło w piątek, 10 kwietnia, w godzinach południowych w przychodni przy Placu Dworcowym w Tarnowie. Zaniepokojeni świadkowie powiadomili służby o mężczyźnie, który miał znajdować się w budynku i zachowywać się w sposób agresywny.
Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze szybko obezwładnili mężczyznę i odebrali mu niebezpieczne narzędzie. W opanowaniu sytuacji pomóc mieli także inni obecni w przychodni.
Jak przekazał asp. Kamil Wójcik, mężczyzna trzymał w ręce siekierę i wykrzykiwał niezrozumiałe słowa, jednak nikomu nie wyrządził krzywdy ani nie zniszczył mienia. Z jego relacji wynika również, że choć zachowanie 50-latka było agresywne i wzbudziło duży niepokój, nie kierował on gróźb wobec konkretnych osób.
Po zatrzymaniu mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala na dalszą diagnostykę. Wstępne ustalenia wskazują, że mógł mieć zaburzenia psychiczne.
Policja zabezpieczyła siekierę, którą mężczyzna miał przy sobie. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.
(Smol)
