Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie przygotował premierę, która połączy święto ludzi sceny z inteligentnym humorem i przewrotną opowieścią o kłamstwie. Już 29 marca na Dużej Scenie widzowie zobaczą „Prawdę” Floriana Zellera w reżyserii Tadeusza Łomnickiego.
Podczas konferencji prasowej zapowiadającej wydarzenie twórcy nie ukrywali, że spektakl ma być propozycją lekką w formie, ale skłaniającą do refleksji. Premiera została zaplanowana tuż przy okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, co – jak podkreślano – stanowi dodatkowy pretekst do spotkania z publicznością i wspólnego świętowania.
„Prawda” to jedna z najbardziej znanych komedii współczesnego francuskiego dramatopisarza Floriana Zellera. W centrum historii znajduje się bohater przekonany o własnej sprytnej kontroli nad rzeczywistością. Z łatwością manipuluje faktami i ludźmi, tworząc kolejne wersje wydarzeń – zawsze tak, by pasowały do jego narracji. Z czasem jednak misternie budowana sieć kłamstw zaczyna się rozpadać.
– To błyskotliwa gra pozorów, w której bohater wpada w pułapki, które sam zastawił. Im bardziej próbuje wszystko kontrolować, tym bardziej traci grunt pod nogami. Powstaje komediowy chaos, w którym nikt nie jest już pewien, co jest prawdą – mówi reżyser spektaklu Tadeusz Łomnicki.
Twórcy podkreślali, że siłą przedstawienia są nie tylko dialogi, ale także tempo i precyzyjna konstrukcja sceniczna. Za scenografię i kostiumy odpowiada Elżbieta Kwasek, muzykę skomponował Adam Prucnal, a za ruch sceniczny i choreografię odpowiada Justyna Kaczmarska. Całość uzupełnia reżyseria świateł Wiktora Obroka.
Na scenie zobaczymy zespół aktorski tarnowskiego teatru. W obsadzie znaleźli się Angelika Smyrgała jako Alice, Olga Wojtkowiak jako Sophie, Przemysław Płaczek w roli Paula oraz Wojciech Wereśniak jako Vincent.
Zanim odbędzie się premiera, teatr zaprasza także na pokazy przedpremierowe zaplanowane na 27 i 28 marca o godz. 18.00. Finał – czyli premierowy wieczór – rozpocznie się 29 marca o tej samej godzinie na Dużej Scenie.
Spektakl ma być nie tylko rozrywką, ale też przewrotnym komentarzem do relacji międzyludzkich i granic między prawdą a kłamstwem. Jak zapowiadają twórcy – widzowie mogą spodziewać się wieczoru pełnego śmiechu, ale i niewygodnych pytań, które pojawią się już po opuszczeniu teatru.
(Smol)
Fot. Mateusz Niemczura
