Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Trending
    • Ósmoklasiści w Oleśnie poznawali program „Czyste Powietrze” i ochronę klimatu
    • Sylwester na tarnowskim Rynku z Afromental. Miasto zaprasza na wspólne świętowanie Nowego Roku
    • Grupa Azoty Polyolefins rozpoczyna postępowanie restrukturyzacyjne. Warunek oferty Orlenu w trakcie realizacji
    • Alice Vincent uczy, jak wsłuchać się w siebie i świat
    • Owocne rozmowy w MON. Czesław Kwaśniak o dialogu i odpowiedzialności pracodawców
    • Spotkanie z Moniką T. Racią w tarnowskiej bibliotece (zdjęcia)
    • Udany literacki wieczór w Tarnowie. Monika T. Racia spotkała się z czytelnikami w Galerii przy Bema 20
    • Autorka specjalnie przylatuje z Barcelony, by promować nową powieść. Monika T. Racia spotka się z czytelnikami w Tarnowie
    Facebook Instagram Pinterest YouTube
    Miasto i Ludzie magazyn portal
    • Aktualności
      • Zdrowie
      • Sportowe Wydarzenia
        • Akademia Szachowa
    • Fotorelacje
    • Kobieta
      • Uroda
      • Kulinarnia
      • Dom i ogród
      • Dziecko
      • Fszechogarniająca Mama
    • Kultura
      • Książki
      • Muzyka
      • Wydarzenia artystyczne
    • Historia
      • Wspomnienia
    • Gospodarka
      • Bieżące sprawy
      • Warto wiedzieć
    • Podróże
    • Ludzie
      • Felietony
      • Reportaże
      • Wywiady
    • Archiwum
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2022
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2021
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2020
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2019
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2018
    Miasto i Ludzie magazyn portal
    You are at:Strona główna » Niepocztówkowy Śląsk. Tomasz Pietrzak wraca z nowym tomikiem poetyckim

    Niepocztówkowy Śląsk. Tomasz Pietrzak wraca z nowym tomikiem poetyckim

    0
    By Redakcja on 12 lipca 2025 Książki

    W serii Znak Poezja ukazała się nowa książka Tomasza Pietrzaka, dwukrotnie nominowanego do Nagrody Literackiej Nike. Bery z dzielni to tomik, który rozlicza się z dzieciństwem spędzonym w jednej z zapomnianych śląskich dzielnic — dalekiej od wizerunku regionu znanego z turystycznych folderów i sentymentalnych opowieści.

    Górny Śląsk w poezji Pietrzaka to nie Nikiszowiec z pocztówki, nie górnik z obrazu Erwina Sówki, ani kopalnia czy Angelus Lecha Majewskiego. To raczej śląski Bronx – pełen napięć, przemocy, codziennego strachu, szemranych zakamarków i trudnych współistnień. Autor wraca do czasów lat 80. i 90., do „dzielnicy cudów”, w której – jak się mawiało – łatwo można było zniknąć. W tym miejskim kotle spotykają się Ślązacy, Polacy, folksdojcze, Romowie, „werbusy”, Świadkowie Jehowy, komuniści, a nawet weterani Wehrmachtu i LWP.

    Tomik opowiada o tym świecie w sposób jednocześnie dokumentalny i poetycki. Wiersze Pietrzaka czerpią z języka ulicy, lokalnych legend, miejskich opowieści i berów – czyli śląskich bajek. To jednak bajki na opak: pełne brutalności, podszyte traumą, balansujące między prawdą a zmyśleniem. W tych tekstach rodzi się śląski realizm magiczny, który nie osładza rzeczywistości, lecz pokazuje ją w całym skomplikowaniu i brudzie – z domową przemocą, rasizmem, religijną hipokryzją, alkoholizmem i samotnością w tle.

    Bery z dzielni to książka dla tych, którzy chcą spojrzeć na Śląsk od podszewki. Dla tych, którzy nie boją się poezji jak lustra – nie zawsze pochlebnego. To zapis świata, który dla wielu pozostaje niewidoczny, choć jest tuż obok – w bramach, familokach, na podwórkach i placach, które pamiętają więcej, niż mogłoby się wydawać.

    (Smol)

     

    Rozmowa z Tomaszem Pietrzakiem

    Książka dla podglądaczy

    To Śląsk z twardej perspektywy, która może oburzać, bo pokazuje to, co wstydliwe. Nie jest to list miłosny, w żadnym razie. To Śląsk bez etosu pracy, bez orkiestr dętych, bez całego tego folkloru. Bery z dzielni to taki peep-show, który wymaga odwagi. Śląskie bery i bojki, czyli bajki, mogą przerażać — zwłaszcza jeśli opowiadają o dzieciństwie w szemranej dzielnicy, a potworami są ludzie. Tomasz Pietrzak, poeta ze Śląska, dwukrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike, wraca z nową książką poetycką — tym razem o dorastaniu w jednej ze śląskich „dzielnic cudów”.

    Skąd się wzięły Bery z dzielni?

    Tomasz Pietrzak: W latach 80. i 90. na Śląsku nie brakowało szemranych dzielnic, w których dzieci nie powinny dorastać. Były to takie „dzielnice cudów”, w których czasem ludzie znikali. Sporo było w nich przemocy, zbrodni, alkoholu, a także potworów rodem ze śląskich berów i bojków (bajek), które o świcie okazywały się być ludźmi. W takiej dzielnicy w Siemianowicach Śląskich spędziłem pierwsze lata świadomego dzieciństwa i dziś, za sprawą Berów z dzielni, wracam w to miejsce. Przewodnikiem po tym świecie jest dorastający chłopiec i jego kolega – Rom. To dzięki nim czytelnik może zanurzyć się w miejskie legendy, okres przełomu, ale także poznać bolesną prawdę o miejscu, do którego filmowcy przyjeżdżali kręcić filmy, gdy szukali XIX-wiecznych plenerów.

    To Śląsk z twardej perspektywy, która może oburzać, bo pokazuje to, co wstydliwe. W wierszach zaglądam bowiem w kocioł dzielnicy, przyglądam się różnym ludziom, dziecięcym zabawom – np. w AIDS – którym daleko do beztroski, a także ciemnej historii i napięciom, które ciążą nad tym miejscem. Czerpię przy tym z tradycji śląskich bajek, czyli berów, przetwarzających brutalną prawdę w opowiastki pełne diabłów czy heks, które jednak nie nadają się do poduszki. Postaci z moich wierszy mierzą się bowiem z namacalnym złem: z przemocą domową, rasizmem, alkoholizmem, świętojebliwością, zabójstwami czy skatowaniem brata.

    Zmagają się także z potworami, które wychodzą z ludzi, nawet tych najświętszych. A to wszystko w dusznym ekosystemie – za plecami każdemu dyszy huta, za ścianą paruje łaźnia, a kilka metrów dalej zapomniany obóz pracy Laurahütte sączy jady trupie, które pożerają ludzi. Całość książki oparłem na wywiadach i rozmowach, donosach milicyjnych, własnych wspomnieniach, a także lokalnych legendach miejskich – przez co twardy realizm stale miesza się tu z fikcją i fantazją – ulicami szlajają się kreatury, bieda ma wielkie oczy, na mszę biją pruskie armaty, a w telewizji „kiszą Kiszczaków”.

    Czego nowego dowiemy się o Śląsku z Twojej poezji?

    T.P.: Przede wszystkim – na Śląsku były miejsca, które skrywały się za pewną fasadą, z jaką kojarzy się ten region – zwłaszcza na zewnątrz. Były to miejsca, w których twardo się spało i ciężko dorastało. I to nie sto lat temu, ale jeszcze całkiem niedawno. Dlatego w wierszach zabieram czytelnika do lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – do mieszkań Romów czy hutników, na sumę i pogrzeb, do piwnic, mrocznych bram, na plac, na świniobicie i pierwszomajowy pochód, na komisariat milicji i pod szpitalne krematorium. Pokazuję ten świat, codzienność, zwykłość – bez etosu pracy, bez orkiestr dętych, bez całego tego folkloru. Nie robię tego w nostalgiczny sposób, dość częsty w narracjach o Śląsku. Przeciwnie – zdejmuję ozdoby, ukazując krzywdę systemową i tę w domu, fałszywą religijność, bezrobocie, wszechobecne zabobony, alkoholizm, wykorzystywanie i wydrenowanie Śląska, a także przemoc wobec kobiet i Romów. To wszystko, o czym – może nieco za szybko – chciałoby się dziś zapomnieć.

    Jest to więc brutalny obraz Śląska, nieco rozliczeniowy, przedstawiony w brutalistyczny, antyestetyczny sposób – momentami reportażowy, fotograficzny, bardzo dosadny, a nawet obrazoburczy. Jednocześnie, paradoksalnie, przesiąknięty też czymś nadnaturalnym, co jest częścią tego świata. Być może nawet zmaterializowanym złem, które na moment wyszło na ziemię lub zeszło na nią. Czytelnikowi stwarzam natomiast okazję, aby na moment – przez szczelinę w czasie i przestrzeni, jaką są Bery – mógł zajrzeć w ten świat. Taki to peep-show, który wymaga odwagi.

    Czy Śląsk to taki mikroświat?

    T.P.: Lubię myśleć o Śląsku jako o ekosystemie, w którym koegzystuje się z różnymi mentalnościami, dziedzictwami, doświadczeniami, historiami domowymi czy tradycjami. Ten ekosystem ma swoje „mikroekosystemy” – familoki, bloki, kamienice, place; „mezoekosystemy” – dzielnice i ulice oraz „makroekosystemy” – miasta, miasteczka, wsie. Takie myślenie pozwala mi opisywać Śląsk z pewnego dystansu i zgłębiać go – może nawet badać poprzez pisanie, poezję. Można być wówczas zarówno emocjonalnym poetą, pisarzem, reportażystą, fotografem, jak i zimnym badaczem, który doświadcza pewnej społecznej i historycznej egzotyki tego regionu. W Berach odrzucam „makroekosystem”, który wiele zaciera i uśrednia, skupiam się na tym, co najmniejsze, i w tym, co najmniejsze, dostrzegam najwięcej – pewną złożoność śląskiego świata, którą warto było pokazać, nim przydarzy się katastrofa zapominania.

    Dla kogo jest Twoja książka?

    T.P.: Dla podglądaczy. Dla osób, które potrafią godzinami wpatrywać się w reporterskie zdjęcia i czytać z nich ludzkie historie oraz emocje. Dla tych, którzy nie boją się wejść w świat dziecka – Ślązaka, Roma, Polaka – który nie zawsze jest kolorowy i który może im się nie spodobać. Dla odważnych, którzy mogą w tym tomie zobaczyć siebie i swoich bliskich – niekoniecznie w eleganckim ujęciu. Dla tych, którzy chcą stanąć oko w oko z kudłatym diabłem i mają siłę, aby dostrzec zło w jego codziennej postaci. W końcu dla osób ciekawych Śląska – ale nie tego z uroczym Nikiszowcem, górnikami w czako, zespołem folklorystycznym i orkiestrą dętą, lecz innego, widzianego jakby od podszewki.

    Wydawnictwo Znak Poezja.

     

    Post Views: 234
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
    Redakcja

    Related Posts

    Alice Vincent uczy, jak wsłuchać się w siebie i świat

    Udany literacki wieczór w Tarnowie. Monika T. Racia spotkała się z czytelnikami w Galerii przy Bema 20

    Autorka specjalnie przylatuje z Barcelony, by promować nową powieść. Monika T. Racia spotka się z czytelnikami w Tarnowie

    Comments are closed.

    Ostatnie wpisy

    • Ósmoklasiści w Oleśnie poznawali program „Czyste Powietrze” i ochronę klimatu
    • Sylwester na tarnowskim Rynku z Afromental. Miasto zaprasza na wspólne świętowanie Nowego Roku
    • Grupa Azoty Polyolefins rozpoczyna postępowanie restrukturyzacyjne. Warunek oferty Orlenu w trakcie realizacji
    • Alice Vincent uczy, jak wsłuchać się w siebie i świat
    • Owocne rozmowy w MON. Czesław Kwaśniak o dialogu i odpowiedzialności pracodawców

    Najnowsze komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.

    Archiwa

    • grudzień 2025
    • listopad 2025
    • październik 2025
    • wrzesień 2025
    • sierpień 2025
    • lipiec 2025
    • czerwiec 2025
    • maj 2025
    • kwiecień 2025
    • marzec 2025
    • luty 2025
    • styczeń 2025
    • grudzień 2024
    • listopad 2024
    • październik 2024
    • wrzesień 2024
    • sierpień 2024
    • lipiec 2024
    • czerwiec 2024
    • maj 2024
    • kwiecień 2024
    • marzec 2024
    • luty 2024
    • styczeń 2024
    • grudzień 2023
    • listopad 2023
    • październik 2023
    • wrzesień 2023
    • sierpień 2023
    • lipiec 2023
    • czerwiec 2023
    • maj 2023
    • kwiecień 2023
    • marzec 2023
    • luty 2023
    • styczeń 2023
    • grudzień 2022
    • listopad 2022
    • październik 2022
    • wrzesień 2022
    • sierpień 2022
    • lipiec 2022
    • czerwiec 2022
    • maj 2022
    • kwiecień 2022
    • marzec 2022
    • luty 2022
    • styczeń 2022
    • grudzień 2021
    • listopad 2021
    • październik 2021
    • wrzesień 2021
    • sierpień 2021
    • lipiec 2021
    • czerwiec 2021
    • maj 2021
    • kwiecień 2021
    • marzec 2021
    • luty 2021
    • styczeń 2021
    • październik 2020
    • wrzesień 2020
    • sierpień 2020
    • lipiec 2020
    • czerwiec 2020
    • maj 2020
    • kwiecień 2020
    • marzec 2020
    • luty 2020
    • styczeń 2020
    • listopad 2019

    Kategorie

    • Akademia Szachowa
    • Aktualności
    • Bieżące sprawy
    • Dom i ogród
    • Dziecko
    • Felietony
    • Fotorelacje
    • Fszechogarniająca Mama
    • Gospodarka
    • Historia
    • Kobieta
    • Książki
    • Kulinarnia
    • Kultura
    • Ludzie
    • Muzyka
    • Podróże
    • Reportaże
    • Sportowe Wydarzenia
    • Uroda
    • Warto wiedzieć
    • Wspomnienia
    • Wydarzenia artystyczne
    • Wywiady
    • Zdrowie

    O portalu Miasto i Ludzie

    Portal miastoiludzie.pl - najpopularniejszy w regionie serwis z informacjami regionalnymi i kulturalnymi. Jesteśmy regionalnym wydawnictwem: zapraszamy do lektury naszego miesięcznika, który ukazuje się nieprzerwanie od 8 lutego 2013. Magazyn Miasto i Ludzie w nowej szacie graficznej dostępny w punktach sprzedaży prasy oraz prenumeracie. Jesteśmy członkami Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. Wydawnictwo LIBRE wydaje również książki, przewodniki, magazyny, gazety. Promujemy nowe talenty literackie i artystyczne. REDAKCJA 537-33-88-84 redakcja@miastoiludzie.pl BIURO REKLAMY 537-33-88-65 biuro@miastoiludzie.pl

    Dodatkowe informacje
    • O portalu
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Mapa strony
    • Kontakt

    Kontakt

    Wydawnictwo: Libre Sp. z o.o.
    tel. +48 571-03-07-50, 571-00-39-41
    e-mail: redakcja@miastoiludzie.pl
    strona: www.miastoiludzie.pl

    Sponsorowane linki:

    Tarnów Rehabilitacja Tarnów Masaż Tarnów Fizjoterapeuta Tarnów

    © 2025 Portal Miasto i Ludzie. | Wykonanie i opieka techniczna Comp-Web Studio.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

    Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.