Jak kochali starożytni Rzymianie? Jak wyglądały ich małżeństwa, zdrady, pierwsze doświadczenia seksualne i wizyty w domach publicznych? Alberto Angela w książce „Miłość i seks w starożytnym Rzymie” pokazuje antyczny świat od jego najbardziej prywatnej strony. Wydana właśnie po polsku książka jest połączeniem historycznego reportażu, opowieści obyczajowej i przewodnika po codziennym życiu mieszkańców imperium.
Starożytny Rzym znamy przede wszystkim z opowieści o legionach, cesarzach, wielkich bitwach, politycznych spiskach i monumentalnych budowlach. Znacznie rzadziej zastanawiamy się nad tym, jak wyglądała codzienność jego mieszkańców, a jeszcze rzadziej — jak się zakochiwali, flirtowali, zawierali małżeństwa, zdradzali i jak postrzegali seksualność.
Właśnie tym zajmuje się Alberto Angela w książce „Miłość i seks w starożytnym Rzymie”, która 23 września 2026 roku ukazała się po polsku nakładem Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik. To trzecia część jego trylogii poświęconej codziennemu życiu Rzymian w okresie największej potęgi cesarstwa.
Historia oglądana przez dziurkę od klucza
Angela nie proponuje czytelnikowi klasycznego akademickiego wykładu. Zamiast tego prowadzi go ulicami starożytnego miasta, pozwala obserwować zakochanych, małżonków, niewiernych kochanków, prostytutki, gladiatorów i przedstawicieli najwyższych warstw społecznych.
Autor próbuje odpowiedzieć na bardzo konkretne pytania. Jak całowali się Rzymianie? Jak wyglądały zaloty? Czy młodzi ludzie mogli swobodnie wybierać partnerów? Jak wyglądał ślub? Jak traktowano zdradę? Gdzie szukano płatnej miłości i co właściwie uchodziło w Rzymie za seksualny skandal?
To właśnie ta perspektywa sprawia, że odległa epoka zaczyna przypominać świat znacznie bliższy współczesnemu czytelnikowi. Włoski opis książki wskazuje, że Angela świadomie konfrontuje rzymskie obyczaje z pytaniami, które moglibyśmy zadawać również dzisiaj — o flirt, niewierność, tabu czy granice seksualnej swobody.
Rzym nie znał naszej definicji intymności
Jednym z najciekawszych wątków książki jest różnica pomiędzy współczesnym a starożytnym pojmowaniem prywatności. To, co dzisiaj uznalibyśmy za bardzo osobistą sferę życia, w świecie rzymskim mogło funkcjonować według zupełnie innych zasad.
Angela pokazuje społeczeństwo, w którym seksualność była silnie związana z pozycją społeczną, statusem prawnym, płcią i władzą. Inne normy obowiązywały wolnego obywatela, inne kobietę, jeszcze inne niewolnika czy osobę zajmującą się prostytucją.
Nie znaczy to jednak, że Rzym był światem całkowicie pozbawionym ograniczeń. Wręcz przeciwnie — miał własne normy, zakazy i obyczajowe granice. Tyle że nie zawsze przebiegały one w tych samych miejscach, w których przebiegają współcześnie.
Wydawca podkreśla, że Angela opisuje również praktyki i zachowania, które z dzisiejszego punktu widzenia moglibyśmy uznać za patologiczne albo wręcz przestępcze, lecz w starożytnym społeczeństwie mogły nie wywoływać podobnego potępienia.
Małżeństwo, kochankowie i zdrada
Sporo miejsca autor poświęca małżeństwu. Czy zawsze było ono związkiem z miłości? Jaką rolę odgrywała rodzina? Jak wyglądały uroczystości ślubne? Co działo się później, gdy pomiędzy małżonkami pojawiała się niewierność?
Rzymianie również przeżywali zauroczenia, zazdrość, rozstania i namiętności. Zachowane teksty pokazują ludzi pod wieloma względami bardzo podobnych do nas. Z drugiej strony ich związki funkcjonowały w społeczeństwie o zupełnie innych zasadach prawnych i hierarchii.
Angela wykorzystuje tę sprzeczność bardzo sprawnie. Z jednej strony pokazuje emocje łatwe do rozpoznania dla współczesnego odbiorcy, z drugiej nie próbuje na siłę robić z mieszkańców starożytnego Rzymu ludzi XXI wieku.
Owidiusz jako przewodnik po sztuce uwodzenia
Jednym z najważniejszych literackich przewodników Angeli staje się Owidiusz. Jego „Sztuka kochania” pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych świadectw obyczajowości świata antycznego.
Owidiusz podpowiadał swoim czytelnikom, gdzie poznawać kobiety, jak zwracać na siebie uwagę i jak prowadzić miłosną grę. Dzisiaj fragmenty jego dzieła mogą brzmieć zaskakująco współcześnie.
Angela korzysta jednak również z innych źródeł. Sięga do pism historyków i poetów, ale nie ogranicza się do literatury. Równie ważne są dla niego materialne ślady pozostawione przez mieszkańców imperium.
Pompeje mówią więcej niż kronikarze
Szczególne znaczenie mają Pompeje i Herkulanum. Zasypane po wybuchu Wezuwiusza miasta zachowały niezwykle wiele szczegółów codziennego życia swoich mieszkańców.
Angela analizuje malowidła ścienne, mozaiki, rzeźby i przedmioty znajdujące się dziś w muzeach. Czyta również graffiti pozostawione na murach — często znacznie bardziej bezpośrednie niż oficjalne teksty literackie.
To właśnie takie źródła pozwalają zajrzeć do świata, którego nie opisywały wielkie kroniki. Nie chodzi już o decyzje cesarza czy ruchy legionów, ale o człowieka, który zostawił na ścianie wyznanie miłosne, niewybredny komentarz albo ślad wizyty w domu publicznym.
Włoski oryginał książki został zbudowany właśnie na szerokim zestawie materiałów: odkryciach archeologicznych, badaniach naukowych, starożytnych tekstach, współczesnych opracowaniach oraz setkach zabytków, fresków, posągów i graffiti z Pompejów i Herkulanum.
Między willą a domem publicznym
Autor nie zatrzymuje się przed drzwiami rzymskich domów publicznych. Dzięki wykopaliskom można dziś odtworzyć nie tylko wygląd takich miejsc, lecz także część świata ich klientów i pracujących tam kobiet.
W ten sposób książka pokazuje pełne spektrum społeczeństwa — od bogatych willi i reprezentacyjnych domów elit po miejsca, o których oficjalna historia przez wiele stuleci mówiła znacznie mniej.
Nie chodzi jednak wyłącznie o epatowanie erotyką. Intymność jest dla Angeli sposobem na pokazanie struktury całego społeczeństwa. Relacje seksualne mówią bowiem wiele o władzy, pieniądzach, prawie, pozycji kobiet, niewolnictwie i hierarchii społecznej.
Gladiator, który rozpalał wyobraźnię kobiet
W książce pojawiają się także gladiatorzy. Dzisiaj kojarzą się przede wszystkim z brutalnymi walkami na arenie, ale dla części Rzymian byli również celebrytami swojej epoki.
Angela prowadzi czytelnika między innymi tropem relacji pomiędzy gladiatorami a kobietami z wyższych warstw. Jeden z rozdziałów nosi nawet tytuł odnoszący się do gladiatora i matrony.
To dobry przykład metody autora: zamiast przedstawiać suche zestawienie obyczajów, buduje sceny i historie, dzięki którym czytelnik może sobie wyobrazić konkretne postacie funkcjonujące w starożytnym mieście.
Seks, władza i cesarze
Nie mogło zabraknąć również cesarzy. W ich przypadku życie prywatne i seksualne często stawało się częścią polityki, propagandy, a później także czarnej legendy.
Źródła antyczne uwielbiały przypisywać nielubianym władcom rozwiązłość, ekscesy czy zachowania odbiegające od przyjętych norm. Dlatego opowieści o seksualności cesarzy trzeba traktować ostrożnie.
Angela nie przedstawia starożytnych anegdot po prostu jako bezdyskusyjnych faktów. Osadza je w szerszym kontekście obyczajowym, pokazując, że seks w Rzymie był także narzędziem opowiadania o władzy i jej nadużyciach.
Czy Rzymianie byli bardziej wyzwoleni?
To jedno z pytań, które podczas lektury pojawia się nieustannie. Na pierwszy rzut oka wiele zachowanych malowideł czy tekstów może sugerować społeczeństwo znacznie bardziej otwarte seksualnie niż współczesna Europa.
Taki obraz byłby jednak uproszczeniem. Rzymska swoboda miała swoje wyraźne granice, a szczególnie ważna była pozycja społeczna człowieka. Zupełnie inaczej oceniano zachowanie obywatela, inaczej kobiety, niewolnika czy osoby podporządkowanej.
Dlatego Angela nie udziela prostej odpowiedzi na pytanie, czy życie seksualne mieszkańców cesarstwa było bardziej swobodne niż nasze. Pozostawia ją czytelnikowi. Właśnie porównanie dwóch światów jest jednym z głównych pomysłów książki.
Historia, którą czyta się jak opowieść
Największym atutem „Miłości i seksu w starożytnym Rzymie” jest sposób narracji. Angela od lat specjalizuje się w przedstawianiu historii poprzez codzienność pojedynczego człowieka.
Nie opisuje wyłącznie instytucji i procesów. Wprowadza czytelnika w konkretną ulicę, dom, termy, miejsce spotkania zakochanych czy lokal, w którym można było kupić seksualne usługi.
Dzięki temu książka balansuje pomiędzy reportażem historycznym, popularnonaukowym esejem i niemal powieściową rekonstrukcją świata. Wydawca włoskiego oryginału reklamował ją wręcz jako połączenie przyjemności czytania powieści z dokładnością historycznego eseju.
Alberto Angela – popularyzator historii
Alberto Angela urodził się w 1962 roku. Studiował nauki przyrodnicze, paleontologię i paleoantropologię, uczestniczył również w badaniach terenowych w Afryce i Azji. Z czasem zajął się popularyzacją nauki, archeologii i historii.
We Włoszech stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci telewizyjnej popularyzacji wiedzy, związanej przede wszystkim z publiczną telewizją RAI.
Polscy czytelnicy mogą znać go m.in. z książek „Jeden dzień w starożytnym Rzymie”, „Imperium. Podróż po cesarstwie rzymskim śladem jednej monety” oraz „Kleopatra. Królowa, która rzuciła wyzwanie Rzymowi i zdobyła wieczną sławę”.
„Miłość i seks w starożytnym Rzymie” powstała pierwotnie w 2012 roku. Polska edycja pojawiła się dopiero w 2026 roku, dzięki czemu książka jest u nas wydawniczą nowością, choć włoscy czytelnicy znają ją już od kilkunastu lat.
Nie tylko książka o seksie
Tytuł może sugerować publikację przede wszystkim erotyczno-obyczajową. W rzeczywistości książka mówi o czymś znacznie szerszym.
Sposób, w jaki społeczeństwo traktuje miłość, małżeństwo, ciało i seksualność, wiele mówi o jego prawie, religii, rodzinie, podziale ról i strukturze władzy. Angela wykorzystuje więc temat intymności jako klucz pozwalający otworzyć drzwi do świata starożytnych Rzymian.
Po lekturze pozostaje być może najciekawsze pytanie: czy przez dwa tysiące lat naprawdę zmieniliśmy się aż tak bardzo? Technologie, prawo i normy społeczne są inne. Zazdrość, pożądanie, potrzeba bliskości, niewierność i zakochanie brzmią jednak podejrzanie znajomo.
(Smol)

