Historia jednej młodej kobiety prowadzi przez przedwojenną Dąbrowę Tarnowską, okupacyjne Powiśle i jeden z najbardziej przejmujących wierszy Feliksa barona Konopki. W Centrum Kultury i Bibliotek w Żabnie można oglądać wystawę poświęconą Adeli Spieler, której życie zakończyło się tragicznie w 1942 roku. Ekspozycja pokazuje jej los na tle Zagłady społeczności żydowskiej regionu, wykorzystując fotografie, dokumenty archiwalne i literaturę.
Adela Spieler urodziła się 1 września 1915 roku w Dąbrówkach Breńskich. Była jednym z ośmiorga dzieci Blimy z domu Seewald i Józefa Spielera. Rodzina prowadziła sklep spożywczy w Bagienicy, miejscowości włączonej później do Dąbrowy Tarnowskiej. Adela ukończyła siedmioklasową szkołę powszechną i przygotowywała się do zawodu krawcowej.
Na początku lat 30. rodzina przeniosła się do Podborza. Adela wyszła za mąż za Józefa Seewalda. Pod koniec 1939 roku zmarła jej matka, a w kolejnym okresie na świat przyszedł syn Adeli. Wojna sprawiła jednak, że życie rodziny zostało podporządkowane kolejnym niemieckim zarządzeniom wymierzonym w ludność żydowską.
Zagłada społeczności Powiśla
Wystawa w Żabnie przedstawia historię Adeli na tle losów Żydów z Dąbrowy Tarnowskiej i okolic. Przed wojną na terenie ówczesnego powiatu dąrowskiego mieszkało około 7 tys. osób wyznania mojżeszowego, z czego około 2400 w samej Dąbrowie Tarnowskiej. Po wkroczeniu wojsk niemieckich rozpoczęły się prześladowania, przymusowa praca, odbieranie praw i majątku, a następnie deportacje oraz masowe mordy.
Latem 1942 roku Żydzi zostali zmuszeni do opuszczenia domów i przeniesienia się do getta w Dąbrowie Tarnowskiej. Rodzina Adeli próbowała znaleźć schronienie poza miastem. Sama Adela z niemowlęciem ukrywała się u rolnika w pobliżu lasu. Według informacji przedstawionych na wystawie we wrześniu 1942 roku opuściła kryjówkę i została zatrzymana. Wkrótce ona i jej dziecko zginęli.
„Adelcia Szpiler” – wiersz, który ocalił imię
Tragiczny los młodej kobiety został utrwalony przez Feliksa barona Konopkę w wierszu „Adelcia Szpiler”. Utwór powstał w 1947 roku, a po raz pierwszy opublikowano go w 1972 roku w tomie „Ostatnia jesień. Wiersze wybrane”. Konopka, poeta, tłumacz i ziemianin związany z regionem, przed wojną był właścicielem majątku, w którym żyła rodzina Spielerów.
Wiersz ma niemal reporterski charakter. Opisuje uciekającą przez las matkę z dzieckiem oraz jej prześladowcę. Jednym z najbardziej przejmujących elementów utworu jest zestawienie polszczyzny opisującej ofiarę z niemieckimi słowami przypisanymi oprawcy.
Na wystawie przywołano także interpretację dr hab. Anity Jerzyny z Uniwersytetu Łódzkiego, która analizowała zastosowane przez Konopkę motywy polowania i język przedstawiający prześladowanie człowieka jak łowy.
Engelbert Guzdek – „kat Powiśla”
Osobną część ekspozycji poświęcono Engelbertowi Guzdkowi, niemieckiemu żandarmowi i wachmistrzowi Policji Porządkowej, który w czasie okupacji działał na Powiślu Dąbrowskim. Na planszy przedstawiono go jako sprawcę licznych zbrodni i osobę, która budziła strach wśród mieszkańców regionu.
To właśnie Guzdek jest wskazywany jako najbardziej prawdopodobny sprawca zabójstwa Adeli i jej syna, choć autorzy ekspozycji zaznaczają, że poza wierszem Konopki nie ma niepodważalnego dowodu pozwalającego jednoznacznie przypisać mu tę konkretną zbrodnię. Wiadomo natomiast, że prowadził działania terrorystyczne wobec ludności cywilnej i był odpowiedzialny za zabójstwa na terenie Powiśla.
Dokumenty i fotografie zamiast anonimowych liczb
Dużą siłą wystawy są dokumenty i fotografie. Można zobaczyć m.in. zapis dotyczący narodzin Adeli, jej podpis z czasów szkolnych oraz dokumenty sądowe. Pokazano również fotografie rodziny, w tym rodziców Adeli – Blimy i Józefa Spielerów – oraz jej męża Józefa Seewalda.
Ekspozycję uzupełnia literatura dotycząca Zagłady Żydów na terenie Dąbrowy Tarnowskiej i Powiśla. Dzięki temu opowieść o jednej osobie zostaje wpisana w historię całej społeczności, która przez dziesięciolecia współtworzyła życie regionu, a podczas niemieckiej okupacji została niemal całkowicie zgładzona.
Imię zamiast anonimowej ofiary
Jedna z plansz wystawy przypomina, że dzięki wierszowi Konopki Adela nie pozostała jedną z bezimiennych ofiar Holocaustu. Zachowało się jej imię, nazwisko, fragmenty rodzinnej historii, dokumenty oraz literacki zapis ostatnich chwil życia. To właśnie połączenie lokalnej historii, archiwaliów i poezji sprawia, że wystawa w Żabnie nie jest jedynie prezentacją faktów z czasu wojny.
To opowieść o konkretnej osobie i świecie, który został zniszczony. Po ponad 80 latach historia Adeli Spieler znów wraca na Powiśle – w miejscu położonym zaledwie kilkanaście kilometrów od terenów, na których rozegrały się przedstawione wydarzenia.
(Smol)

