Sprzedaż wartej ponad 11 mln zł działki w Sulejówku, jednoosobowa uchwała prezesa wbrew regulaminowi oraz zatrudnienie ojca prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu – to kulisy dymisji Macieja Morawskiego z funkcji szefa AMW TBS „Kwatera”. Sprawę ujawnili dziennikarze w podcaście „W związku ze śledztwem”.
W piątek w godzinach wieczornych odwołano prezesa spółki AMW TBS „Kwatera” – Macieja Morawskiego. Decyzja zapadła po ujawnieniu wyników audytu dotyczącego próby sprzedaży nieruchomości w Sulejówku oraz po publikacjach medialnych opisujących kulisy sprawy.
AMW TBS „Kwatera” to spółka zależna od Agencji Mienia Wojskowego, która zarządza nieruchomościami i mieszkaniami żołnierzy Sił Zbrojnych RP. Do jej zadań należy m.in. budowa i utrzymanie zasobu mieszkaniowego dla kadry wojskowej.
Sprzedaż działki w Sulejówku
Ujawniona w podcaście „W związku ze śledztwem”, prowadzonym przez Mariusza Gierszewskiego z Radio ZET i Dominikę Długosz z Newsweeka Polska, sprawa dotyczyła sprzedaży niezabudowanej nieruchomości w podwarszawskim Sulejówku.
Działka została wyceniona przez rzeczoznawcę na ponad 11 mln złotych. Władze spółki miały zatwierdzić sprzedaż 20 listopada 2025 roku. W zarządzie, oprócz prezesa, zasiadali wiceprezesi: Robert Małłek i Łukasz Płonka.
Obaj wiceprezesi byli przeciwni transakcji. Argumentowali, że spółka znajduje się w dobrej kondycji finansowej i nie ma potrzeby zbywania atrakcyjnej nieruchomości. Podnosili również wątpliwości co do zasadności ceny.
Podczas posiedzenia zarządu nie pojawił się wiceprezes Małłek, a Płonka w trakcie obrad opuścił salę. Mimo to prezes Morawski kontynuował posiedzenie jednoosobowo i sam przyjął uchwałę w sprawie zatwierdzenia przetargu.
Zgodnie z regulaminem zarządu, uchwały mogą być podejmowane wyłącznie przy obecności co najmniej połowy jego członków. Kontrolerzy wysłani z Agencji Mienia Wojskowego uznali, że doszło do naruszenia zasady kolegialności oraz standardów przejrzystości procesu decyzyjnego.
Audyt i konsekwencje
Wewnętrzny audyt potwierdził nieprawidłowości proceduralne przy zatwierdzaniu sprzedaży. W efekcie doszło do odwołania prezesa.
Wcześniej, 11 lutego, Rada Nadzorcza spółki Baltic Operator z Grupy Przemysłowej Baltic – należącej do Agencji Rozwoju Przemysłu – również odwołała Macieja Morawskiego z funkcji członka rady nadzorczej tej spółki.

Wątek Marka Babuśki
Dodatkowe kontrowersje wzbudziła informacja o zatrudnieniu w lipcu 2024 roku Marka Babuśki na stanowisku doradcy zarządu ds. inwestycji. Marek Babuśka jest ojcem prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu – Bartłomieja Babuśki.
Maciej Morawski od lat współpracuje z Bartłomiejem Babuśką. Pełnił rolę jego pełnomocnika w sporach sądowych, był wspólnikiem w przedsięwzięciach biznesowych na Ukrainie i w innych projektach, a także zasiadał razem z nim w Radzie Nadzorczej Klubu Sportowego MKS Tarnovia. Obecnie Morawski zasiada w radzie fundacji Polsko-Ukraińskiego Instytutu Pomocy i Rozwoju, której prezesem jest Bartłomiej Babuśka.
W kolejnym odcinku podcastu dziennikarze ujawnili, że to właśnie Morawski zatrudnił ojca prezesa ARP w AMW TBS „Kwatera”.
Jak uzasadniano zatrudnienie?
12 lutego, jeszcze jako prezes spółki, Maciej Morawski przedstawił pisemne uzasadnienie zatrudnienia Marka Babuśki.
Wskazał, że decyzję podjął zarząd spółki, a Marek Babuśka posiada „ogromne doświadczenie w zarządzaniu podmiotami gospodarczymi i nadzorowaniu inwestycji”. Podkreślono jego wykształcenie na Politechnice Krakowskiej (kierunek budownictwo lądowe, specjalność konstrukcje budowlane i inżynierskie), wieloletnią pracę przy nadzorze inwestycji w strukturach PKP oraz doświadczenie w zarządzaniu podmiotami prywatnymi i państwowymi.
Morawski przypomniał także, że w latach 2011–2017 Marek Babuśka był członkiem zarządu TBS Kwatera, w tym trzykrotnie pełnił funkcję prezesa, nadzorując m.in. budowę osiedli w Słupsku i Krakowie.
Krytycy wskazują jednak, że w kontekście bliskich relacji Morawskiego z Bartłomiejem Babuśką zatrudnienie jego ojca rodzi poważne wątpliwości natury etycznej i wizerunkowej.
Sprawa pod lupą
Dymisja prezesa AMW TBS „Kwatera” jest efektem zarówno audytu wewnętrznego, jak i presji medialnej. Sprawa pokazuje, jak istotne w spółkach z udziałem Skarbu Państwa są przejrzystość procedur oraz bezwzględne przestrzeganie zasad kolegialności przy podejmowaniu decyzji majątkowych.
Nie jest wykluczone, że sprawa sprzedaży działki w Sulejówku będzie miała dalszy ciąg – zarówno na poziomie właścicielskim, jak i ewentualnych analiz prawnych dotyczących ważności podjętej uchwały.
(Smol)
