Nawet kilkaset osób z powiatu tarnowskiego może mieć problem z zachowaniem prawa jazdy. Sprawa dotyczy kursów prowadzonych w jednym z ośrodków szkolenia kierowców w Wojniczu. Właściciel szkoły został prawomocnie skazany za fałszowanie dokumentacji szkoleniowej, a Starostwo Powiatowe w Tarnowie prowadzi postępowania dotyczące wcześniej wydanych uprawnień.
To sprawa, która może mieć bardzo poważne konsekwencje dla mieszkańców powiatu tarnowskiego. Osoby, które w ostatnich latach ukończyły kurs prawa jazdy w jednym z ośrodków szkolenia kierowców w Wojniczu, mogą mieć problem z zachowaniem uprawnień do kierowania pojazdami. Chodzi nie o wykroczenia drogowe czy spowodowane kolizje, ale o nieprawidłowości w dokumentacji kursów.
Według dostępnych informacji właściciel szkoły jazdy został prawomocnie skazany za fałszowanie dokumentacji związanej z działalnością szkoleniową. Sprawa dotyczy m.in. dokumentów potwierdzających przebieg kursów. Konsekwencje mogą teraz odczuć osoby, które po zakończeniu szkolenia zdały państwowy egzamin i przez lata normalnie korzystały z prawa jazdy.
Starostwo wydało komunikat
Do sprawy odniosło się Starostwo Powiatowe w Tarnowie. W komunikacie opublikowanym 29 czerwca urząd poinformował, że działania są związane ze sprzeciwami wniesionymi przez Prokuraturę Rejonową w Tarnowie wobec decyzji administracyjnych o nadaniu uprawnień do kierowania pojazdami w latach 2018–2024.
Sprzeciwy te oparto na prawomocnym wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowie. Dotyczy on przedsiębiorcy prowadzącego Ośrodek Szkolenia Kierowców, który został skazany za fałszowanie dokumentacji związanej z działalnością szkoleniową.
Starostwo podkreśla jednocześnie, że w czasie wydawania decyzji o nadaniu uprawnień urząd nie posiadał informacji ani dowodów wskazujących na nieprawdziwość lub nierzetelność przedstawianych dokumentów. Tym samym, jak zaznacza urząd, nie miał podstaw do odmowy uwzględnienia tych dokumentów przy rozstrzyganiu spraw administracyjnych.
Kierowcy mogą się odwoływać
Sprawa może dotyczyć dużej grupy mieszkańców, w tym także osób, dla których prawo jazdy jest niezbędne w pracy zawodowej. Dla części kierowców ewentualna utrata uprawnień oznaczałaby nie tylko utrudnienia w codziennym życiu, ale również realne ryzyko problemów zawodowych.
Osoby, które otrzymają decyzję starostwa, mogą ją zaskarżyć do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jeżeli jednak SKO oddali odwołanie, decyzja stanie się ostateczna.
Sprawa budzi duże emocje, bo dotyka osób, które same nie musiały mieć świadomości nieprawidłowości w dokumentacji szkoleniowej. Wielu kierowców zdało państwowy egzamin i przez lata legalnie prowadziło pojazdy. Teraz, z powodu fałszowania dokumentów przez właściciela ośrodka szkolenia, mogą zostać pozbawieni uprawnień.
(Smol)
