W Grupie Azoty rozpoczął się spór zbiorowy. Organizacje związkowe działające w zakładach koncernu domagają się podwyżek, przywrócenia części zawieszonych świadczeń oraz rzeczywistego dialogu z zarządami spółek. W tarnowskich Azotach pogotowie strajkowe nadal obowiązuje, a związkowcy zapowiadają podjęcie kolejnych działań przewidzianych prawem. Nie wykluczają również strajku.
Konflikt pomiędzy pracownikami a władzami spółek Grupy Azoty wszedł w kolejny etap. Związkowcy wcześniej przekazali pracodawcom swoje żądania i wyznaczyli siedem dni na ich spełnienie. Ponieważ nie doszło do porozumienia, rozpoczęta została procedura sporu zbiorowego.
Pogotowie strajkowe ogłoszono w spółkach Grupy Azoty w Tarnowie, Puławach, Policach i Kędzierzynie-Koźlu. W należącym do koncernu Siarkopolu spór zbiorowy trwa już od maja, a rozmowy weszły w etap mediacji.
Związkowcy podkreślają, że na obecnym etapie nie została jeszcze podjęta decyzja o rozpoczęciu strajku. Taki scenariusz pozostaje jednak możliwy, jeżeli rokowania z zarządami spółek nie przyniosą porozumienia.
Podwyżki i przywrócenie świadczeń
Jednym z głównych postulatów strony społecznej jest wzrost wynagrodzeń zasadniczych. Związki domagają się podwyżki, która zapewniłaby pracownikom wzrost wypłat o 1500 zł netto miesięcznie.
Żądają również przywrócenia zawieszonych świadczeń wynikających z zakładowych układów zbiorowych pracy, wypłacania premii i nagród oraz przedstawienia pracownikom jasnych informacji dotyczących sytuacji poszczególnych zakładów i planów ich dalszego funkcjonowania.
Strona społeczna przekonuje, że nie chce konfliktu dla samego konfliktu. Związkowcy twierdzą, że oczekują godnych wynagrodzeń, poszanowania praw pracowników i prowadzenia rzeczywistych rozmów, a nie jedynie pozorowanego dialogu. Ich zdaniem załogi nie powinny ponosić konsekwencji wcześniejszych błędów zarządczych i problemów finansowych koncernu.
W Tarnowie pracownicy przedstawili także postulaty odnoszące się bezpośrednio do miejscowej spółki. Domagają się między innymi zwiększenia dodatku za wysługę lat, podniesienia dodatku zmianowego, skrócenia czasu pracy oraz wprowadzenia nagród jubileuszowych na zasadach podobnych do obowiązujących w zakładach Grupy Azoty Police.
Artur Jasiński, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Grupie Azoty w Tarnowie, powiedział, że związkowcy wystąpili o podniesienie dodatku za wysługę lat do 30 zł netto oraz zwiększenie dodatku zmianowego do 1500 zł. Dodał, że pracownicy oczekują również zrównania czasu pracy i zasad przyznawania nagród jubileuszowych z rozwiązaniami stosowanymi w Policach.
Niepokój o przyszłość zakładów
Sprawa wynagrodzeń nie jest jedynym powodem rosnącego napięcia. Związkowcy zwracają uwagę na brak wystarczających informacji dotyczących zmian organizacyjnych, planowanych inwestycji oraz przyszłości spółek należących do koncernu.
Artur Jasiński powiedział, że pracownicy dowiadują się nieoficjalnie o możliwych zmianach dotyczących spółki Koltar, która ma duże znaczenie dla funkcjonowania całej Grupy Azoty. Według niego zarząd nie przedstawił stronie społecznej jasnego stanowiska w tej sprawie, co dodatkowo zwiększa niepewność wśród załogi.
Przewodniczący tarnowskiej „Solidarności” zaznaczył, że pracownicy obawiają się o miejsca pracy, możliwość utrzymania rodzin i spłacania zobowiązań. Jego zdaniem źródłem niepokoju jest również brak otwartej rozmowy o problemach i planach dotyczących poszczególnych zakładów.
Rozpoczęcie sporu zbiorowego nie oznacza automatycznie strajku. W pierwszej kolejności strony powinny przystąpić do rokowań. Jeżeli nie zakończą się one podpisaniem porozumienia, możliwe będą mediacje, a następnie dalsze działania przewidziane w przepisach dotyczących rozwiązywania sporów zbiorowych.
Związkowcy deklarują gotowość do rozmów, ale jednocześnie zapowiadają, że nie zrezygnują ze swoich najważniejszych postulatów. Pogotowie strajkowe pozostaje w mocy.
(Smol)
