Przemysław Borkowski, pisarz, scenarzysta i jeden z twórców Kabaretu Moralnego Niepokoju, spotkał się z czytelnikami w Gminnej Bibliotece Publicznej w Oleśnie. Opowiadał o początkach swojej kabaretowej kariery, marzeniach o pisaniu, kryminałach, Warszawie i rodzinnej Warmii. Do Olesna przyjechał z żoną i małym dzieckiem.
Szerszej publiczności Przemysław Borkowski znany jest przede wszystkim z Kabaretu Moralnego Niepokoju, który działa już od ponad 30 lat. Jego początki sięgają lat 90., kiedy przyszli członkowie grupy studiowali polonistykę w Uniwersytecie Warszawskim. Jak wspominał Borkowski podczas spotkania, on sam poszedł na polonistykę dlatego, że marzył o zostaniu pisarzem i liczył, że na studiach nauczą go pisarskiego fachu.
Jego koledzy mieli nieco inne ambicje – chcieli zostać poetami. Wspólnie zaczęli więc pisać krótkie formy literackie do własnej gazety, którą sami przygotowywali i wydawali. Problem polegał na tym, że – jak żartował Borkowski – prawie nikt jej nie czytał.
Z części zabawnych wierszy, tekstów i piosenek postanowili więc zrobić program sceniczny. Tak właśnie zaczęła się ich przygoda z kabaretem. Później pojechali ze swoim programem na festiwal PAKA, gdzie – jak wspominał Borkowski – ku własnemu zaskoczeniu wygrali. To właśnie ten sukces otworzył przed nimi drogę do dalszej działalności scenicznej.
Od tamtej pory Kabaret Moralnego Niepokoju na stałe wpisał się w polską scenę kabaretową. Borkowski przyznał podczas spotkania, że działalność kabaretowa wciąż przynosi mu znacznie większe dochody niż pisanie książek. A tych ma już na koncie dziewięć, przede wszystkim kryminałów i thrillerów.
Pisarstwo było jednak jego marzeniem znacznie wcześniej niż kabaret. Borkowski mówił o swojej drodze literackiej i o tym, że choć na scenie kojarzony jest przede wszystkim z humorem, jego książki mają zupełnie inny charakter. To historie mroczne, kryminalne i psychologiczne, często osadzone w miejscach, które dobrze zna.
Obecnie Przemysław Borkowski mieszka z żoną na Bielanach w Warszawie. Jak mówił w Oleśnie, dobrze czuje się w stolicy, a akcja jego najnowszej książki rozgrywa się właśnie w Warszawie. W jego twórczości nie brakuje jednak także silnego związku z Warmią.
Podczas spotkania kilkakrotnie wracał wspomnieniami do rodzinnego Olsztyna i ukochanej Warmii. Czytelnicy jego książek wiedzą, że akcja kilku powieści została osadzona właśnie w Olsztynie, na Warmii oraz w podolsztyńskich Dywitach. Te miejsca nie są w jego prozie jedynie tłem, ale często stają się ważnym elementem budowania atmosfery opowieści.
Przemysław Borkowski był już trzecim członkiem Kabaretu Moralnego Niepokoju, który gościł na spotkaniu autorskim w Oleśnie. Wcześniej czytelnicy mogli spotkać się tutaj z Robertem Górskim, autorem książki „Jak zostałem prezesem”, który przyjechał z żoną. Gościem biblioteki była również Katarzyna Pakosińska, dawna członkini Kabaretu Moralnego Niepokoju.
W spotkaniu uczestniczył wójt gminy Olesno Witold Morawiec wraz z małżonką. Obecne były również panie z Dyskusyjnego Klubu Książki, który współorganizował wydarzenie. Nie zabrakło pytań od publiczności, rozmów o książkach i możliwości zakupu powieści autora.
Po spotkaniu czytelnicy mogli zdobyć autograf Przemysława Borkowskiego i porozmawiać z nim osobiście. Gospodarze wręczyli pisarzowi również pamiątki z Olesna. Wśród nich znalazła się pięknie malowana w zalipiańskie wzory skrzyneczka na wino oraz lokalne wino – prezent, który powoli staje się już tradycją spotkań autorskich organizowanych w Oleśnie.
Wieczór pokazał, że Przemysław Borkowski ma do opowiedzenia znacznie więcej niż tylko anegdoty ze świata kabaretu. Jego droga od studenckiej gazetki i pierwszych scenicznych prób do popularnego kabaretu i własnych powieści kryminalnych okazała się historią, która zainteresowała zarówno miłośników książek, jak i tych, którzy od lat znają go przede wszystkim ze sceny.
Tekst i fot. (Smol)


