Jedna z największych inwestycji w historii Grupy Azoty miała być kołem zamachowym polskiej chemii. Dziś Polimery Police są jednym z największych problemów koncernu, którego centrala znajduje się w Tarnowie. Wewnętrzny audyt ujawnił kolejne wątpliwości dotyczące finansowania inwestycji, wydatków oraz uruchomienia zakładu. Grupa Azoty przygotowuje cztery kolejne zawiadomienia do prokuratury, a jej obecne władze mówią o wielomiliardowej szkodzie.
Sprawa Polimerów Police nabiera nowego wymiaru. Jak poinformowało Radio Kraków, Grupa Azoty przedstawiła wyniki wewnętrznej analizy dokumentów dotyczących inwestycji. Wnioski są na tyle poważne, że spółka zdecydowała o skierowaniu kolejnych spraw do organów ścigania.
Małgorzata Królak, prezes Grupy Azoty Polyolefins, poinformowała, że w trakcie weryfikowania dokumentacji pojawiły się nowe wątki, których nie obejmowało pierwsze zawiadomienie złożone do prokuratury w listopadzie 2025 roku.
Tamto zawiadomienie miało dotyczyć całej historii inwestycji – między innymi sposobu podejmowania decyzji o zwiększaniu jej skali, finansowania przedsięwzięcia oraz informacji przekazywanych o stopniu jego zaawansowania.
– Według naszych wewnętrznych szacunków mówimy o wielomiliardowej szkodzie – mówiła Małgorzata Królak podczas spotkania z dziennikarzami.
Cztery nowe sprawy dla prokuratury
Pierwszy z nowych wątków dotyczy uruchamiania zakładu w 2023 roku. Według obecnych władz Grupy Azoty instalację uruchamiano pomimo braku wymaganych pozwoleń oraz problemów technicznych.
Królak przekonuje, że produkcja z wykorzystaniem łatwopalnych i wybuchowych węglowodorów miała być rozpoczynana w sytuacji, gdy instalacja nie była jeszcze w pełni przygotowana pod względem technicznym i formalnoprawnym. Zdaniem władz spółki mogło to stworzyć zagrożenie dla pracowników oraz mieszkańców okolicznych miejscowości.
To szczególnie interesujące w zestawieniu z komunikatami publikowanymi przez Grupę Azoty w 2023 roku. W marcu tamtego roku spółka informowała o osiągnięciu stanu gotowości do rozruchu dla kluczowych części projektu, a w kwietniu podawała, że rzeczowe zaawansowanie inwestycji przekroczyło 99 procent.
Drugie zawiadomienie ma dotyczyć wydatków ponoszonych w latach 2021–2023. Według audytu rosło wówczas zatrudnienie na stanowiskach dyrektorskich oraz wydatki związane z marketingiem i tzw. premarketingiem, mimo że możliwości operacyjne zakładu były ograniczone. Obecne kierownictwo Polyolefins ocenia, że mogła w ten sposób powstać wielomilionowa szkoda.
Ponad 220 milionów złotych bez zabezpieczenia
Trzeci wątek może mieć szczególne znaczenie z punktu widzenia całej Grupy Azoty, a więc również jej tarnowskiej centrali.
Chodzi o pożyczki udzielane spółce Grupa Azoty Polyolefins przez inne podmioty należące do koncernu.
Według przedstawionych obecnie ustaleń poszczególne spółki Grupy Azoty miały stracić na finansowaniu projektu łącznie ponad 220 mln zł. Obecne kierownictwo uważa, że pieniądze były przekazywane bez odpowiedniego zabezpieczenia interesów spółek udzielających finansowania.
Jeszcze większe kwoty pojawiają się przy czwartym przygotowywanym zawiadomieniu.
Ma ono dotyczyć nieprawidłowości związanych z pozyskaniem od spółek Grupy Azoty finansowania o wartości około 1,8 mld zł. Według prezes GA Polyolefins materiał dotyczący tej sprawy jest już na zaawansowanym etapie przygotowania i ma zostać przekazany prokuraturze w najbliższych tygodniach.
Należy podkreślić, że są to zarzuty i ustalenia przedstawiane przez obecne kierownictwo Grupy Azoty. To prokuratura, a następnie ewentualnie sąd będą oceniać, czy doszło do złamania prawa i kto może ponosić za to odpowiedzialność.
Projekt miał być wizytówką Grupy Azoty
Skala problemu jest tym większa, że Polimery Police jeszcze kilka lat temu przedstawiano jako strategiczną inwestycję koncernu.
Kompleks obejmuje instalację do produkcji propylenu, instalację do wytwarzania polipropylenu, infrastrukturę pomocniczą oraz terminal portowy umożliwiający przyjmowanie surowców drogą morską. Generalnym wykonawcą inwestycji został południowokoreański Hyundai Engineering.
W 2018 roku Grupa Azoty określała przedsięwzięcie jako strategiczne nie tylko dla samego koncernu, ale również dla krajowej gospodarki. Wtedy nakłady szacowano na około 5 mld zł. Później budżet wzrósł do około 1,8 mld dolarów, czyli ponad 7 mld zł.
Zakład miał produkować rocznie około 437 tys. ton polipropylenu i umożliwić Grupie Azoty zmniejszenie uzależnienia od rynku nawozowego.
Rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza.
Produkcję uruchamiano etapami, pojawiały się problemy techniczne, a inwestycja nie osiągnęła zakładanych parametrów. Obecne władze Grupy wskazują, że projekt stał się jednym z podstawowych obciążeń finansowych całego koncernu.
Tarnów również płaci za Polimery Police
I właśnie tutaj historia z odległych Polic staje się bardzo istotna dla Tarnowa.
Grupa Azoty S.A., czyli jednostka dominująca całego koncernu, ma swoją siedzibę właśnie w Tarnowie. Problemy Polimerów Police nie są więc wyłącznie problemem zachodniopomorskiej fabryki. Obciążają wyniki całej grupy kapitałowej i ograniczają jej możliwości inwestycyjne również w innych zakładach.
Według informacji przedstawionych przez obecne kierownictwo realizacja projektu doprowadziła łączne zadłużenie Grupy Azoty do około 18,2 mld zł. Po restrukturyzacji Polyolefins zadłużenie ma spaść do około 13,2 mld zł. Same koszty odsetek od zadłużenia całej Grupy mają wynosić około 800 mln zł rocznie.
Prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski oceniał, że sytuacja związana między innymi z Polimerami Police doprowadziła koncern na skraj upadłości i spowodowała wstrzymanie wielu innych inwestycji.
Dla Tarnowa ma to znaczenie nie tylko symboliczne. Grupa Azoty pozostaje jednym z najważniejszych przedsiębiorstw związanych z miastem, pracodawcą oraz właścicielem ogromnego majątku przemysłowego. Każda złotówka przeznaczona na obsługę gigantycznego zadłużenia to pieniądze, których nie można wykorzystać na modernizację i rozwój zakładów należących do koncernu.
Wyniki zaczynają się poprawiać
Jednocześnie sytuacja samej Grupy Azoty zaczęła się poprawiać. W pierwszym kwartale 2026 roku koncern osiągnął 3,70 mld zł przychodów oraz 317 mln zł EBITDA. Rok wcześniej EBITDA była ujemna i wynosiła minus 8 mln zł.
Co charakterystyczne, po wyłączeniu wpływu GA Polyolefins wynik EBITDA za pierwszy kwartał 2026 roku był jeszcze lepszy i wyniósł 341 mln zł. Pokazuje to, jak duże obciążenie dla wyników Grupy nadal stanowi spółka odpowiedzialna za Polimery Police.
Obecnie GA Polyolefins znajduje się w procesie restrukturyzacji. Spółka złożyła plan restrukturyzacyjny i propozycje układowe, które mają umożliwić oddłużenie przedsiębiorstwa i przygotowanie go do transakcji z Orlenem.
Historia inwestycji, która miała stać się jednym z największych sukcesów polskiego przemysłu chemicznego, wciąż więc nie jest zakończona. Tym razem jednak pytania dotyczą już nie tylko tego, czy Polimery Police kiedykolwiek zaczną pracować zgodnie z pierwotnymi założeniami.
Prokuratura będzie musiała również ustalić, czy przy wydawaniu i finansowaniu miliardów złotych oraz uruchamianiu instalacji podejmowano decyzje zgodne z prawem i interesem Grupy Azoty.
Dla Tarnowa to szczególnie istotne pytanie. Konsekwencje tych decyzji ponosi bowiem nie tylko zakład w Policach, ale cały koncern, którego serce i centrala od dziesięcioleci znajdują się w Tarnowie.
(Smol)
