Rozpoczął się remont kładki na Wątoku, łączącej ulice Jagiellońską i Pracy w Tarnowie. Na czas prowadzonych prac przejście zostało zamknięte, a piesi muszą korzystać z innych przepraw nad potokiem. Roboty mają potrwać do końca lipca.
Kładka na Wątoku została wyłączona z użytkowania 1 lipca 2026 roku. Informacja o zamknięciu pojawiła się na kartkach przymocowanych do biało-czerwonych barierek ustawionych przy wejściu na przeprawę.
„Od dnia 1 lipca 2026 r. w związku z wykonywaniem prac remontowych, przejście przez kładkę zostaje nieczynne do odwołania. Za niedogodności przepraszamy” – czytają mieszkańcy, którzy próbują skorzystać z tego przejścia.
Jak się dowiadujemy, decyzję o remoncie podjęto po wykonaniu okresowego przeglądu kładki. Ustalono, że główne elementy konstrukcji zostaną dokładnie oczyszczone metodą piaskowania, a następnie pomalowane. Część drobniejszych elementów ma zostać wymieniona. Przy okazji zamontowana zostanie również nowa barierka ochronna, wyższa od dotychczasowej. Prace mają poprawić bezpieczeństwo osób korzystających z przeprawy.
Mieszkańcy narzekają na brak wcześniejszej informacji
Zamknięcie kładki jest uciążliwe zwłaszcza dla osób, które regularnie przechodziły tędy między rejonem ul. Pracy i Jagiellońskiej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że o planowanym remoncie można było poinformować wcześniej.
– To popularne przejście łączące dwie części tej okolicy. Kładkę zamknięto z dnia na dzień. Nikt nas wcześniej nie informował o przedsięwzięciu. W czerwcu można było na kładce powiesić komunikaty, by od lipca kierować się na inną przeprawę – mówi pani Irena, mieszkanka Grabówki.
Jak dodaje, pieszym pozostaje teraz korzystanie z dalszych przejść. Część osób cofa się w stronę ul. Mostowej, inni wybierają kładkę przy ul. Burtniczej.
Przejście ma wrócić na przełomie lipca i sierpnia
Remont kładki ma potrwać do końca miesiąca. Według zapowiedzi na przełomie lipca i sierpnia przeprawa powinna być już ponownie zmontowana i udostępniona pieszym.
Do tego czasu osoby korzystające na co dzień z niewielkiej przeprawy nad Wątokiem muszą wybierać alternatywne dojścia. Dla części mieszkańców oznacza to dłuższą drogę do pracy, sklepów, przystanków czy w stronę centrum miasta.
(Smol)
