Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Trending
    • Hubertus myśliwych w Sieradzy. Msza, odznaczenia i wspólna biesiada
    • „Rok raka”. Aleksandra Wysocka o chorobie, która zmieniła codzienność
    • Kulturalna sobota w Tarnowie. Czerwone Gitary, Grechuta, Talia i jazz
    • Kulturalny piątek w Tarnowie. Noc Naukowców, koncerty, Talia i kabaret
    • „Była sobie Polska” na Talii. Szalona lekcja historii, która w Tarnowie nabrała lokalnego kolorytu
    • Potężny wybuch gazu w Porębie Radlnej. Kobieta zabrana śmigłowcem do szpitala
    • Kulturalny czwartek w Tarnowie. Siembieda, Talia, rock i sztuka
    • „Anna od gwiazd”. Kobieta, która znalazła się w świecie Mikołaja Kopernika
    Facebook Instagram Pinterest YouTube
    Miasto i Ludzie magazyn portal
    • Aktualności
      • Zdrowie
      • Sportowe Wydarzenia
        • Akademia Szachowa
    • Fotorelacje
    • Kobieta
      • Uroda
      • Kulinarnia
      • Dom i ogród
      • Dziecko
      • Fszechogarniająca Mama
    • Kultura
      • Książki
      • Muzyka
      • Wydarzenia artystyczne
    • Historia
      • Wspomnienia
    • Gospodarka
      • Bieżące sprawy
      • Warto wiedzieć
    • Podróże
    • Ludzie
      • Felietony
      • Reportaże
      • Wywiady
    • Archiwum
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2022
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2021
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2020
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2019
      • Archiwum Miasto i Ludzie 2018
    Miasto i Ludzie magazyn portal
    You are at:Strona główna » „Była sobie Polska” na Talii. Szalona lekcja historii, która w Tarnowie nabrała lokalnego kolorytu

    „Była sobie Polska” na Talii. Szalona lekcja historii, która w Tarnowie nabrała lokalnego kolorytu

    0
    By Redakcja on 24 września 2026 Aktualności

    Historia Polski opowiedziana przez wikingów, rusałki, lalki, piosenki i kabaretowy absurd? W „Była sobie Polska” wszystko jest możliwe. Teatr Rampa pokazał w czwartek na XXX Ogólnopolskim Festiwalu Komedii Talia widowisko niezwykle dynamiczne, momentami wręcz szalone, a tarnowski pokaz dodatkowo wzbogaciły lokalne aluzje i bezpośrednia zabawa aktorów z publicznością.

    „Była sobie Polska” nie jest klasyczną komedią z jasno poprowadzoną fabułą, którą można spokojnie śledzić od pierwszej do ostatniej sceny. To raczej teatralny rollercoaster: kabaret, musical, teatr lalek, groteska, historyczna fantazja i współczesna satyra zamknięte w jednym, trwającym około stu minut przedstawieniu. Autorzy – Max Łubieński i Michał Walczak – wrzucają widza w sam środek opowieści o początkach Polski, a właściwie o tym, jak przez wieki sami te początki sobie wyobrażaliśmy.

    Spektakl powstał w warszawskim Teatrze Rampa, a jego premiera odbyła się 10 stycznia 2026 roku. Reżyseruje Michał Walczak, współtwórca scenariusza i jeden z autorów dobrze znanego kabaretu „Pożar w burdelu”. Już to wiele mówi o stylistyce przedstawienia. Nie należy oczekiwać podręcznikowej historii. Fakty spotykają się tutaj z legendami, narodowymi mitami, popkulturą i całkowicie absurdalnymi skojarzeniami.

    Od Słowian do współczesności

    Punktem wyjścia są mityczne początki Polski i Warszawy. Pojawiają się Słowianie, wikingowie, rusałki, syreny, misjonarze i kolejni bohaterowie narodowej wyobraźni. Historia jest jednak tylko tworzywem. Twórców zdecydowanie bardziej interesuje to, co przez następne stulecia zrobiliśmy z własną przeszłością i jak nieustannie budujemy z niej kolejne legendy.

    Tempo jest ogromne. Ledwie widz zdąży odczytać jedną aluzję, pojawia się następna. Żart historyczny po chwili zamienia się we współczesny, a ten ustępuje miejsca piosence albo scenie z lalką. Niektóre pomysły trwają zaledwie kilkadziesiąt sekund, ale natychmiast pojawiają się kolejne.

    To największa siła spektaklu, ale jednocześnie jego pewna pułapka. „Była sobie Polska” jest przedstawieniem bardzo gęstym. Trzeba za nim nadążać. Część dowcipów znika, zanim widz zdąży je w pełni przetrawić, inne wymagają znajomości historii, kultury albo współczesnych odniesień. Momentami można mieć wrażenie, że pomysłów wystarczyłoby nie na jedno, ale na dwa albo trzy przedstawienia.

    Nie jest to jednak chaos wynikający z braku kontroli nad materiałem. Przeciwnie – aktorzy poruszają się w nim z ogromną precyzją.

    Aktorzy nie pozwalają widzom pozostać obserwatorami

    Jednym z najciekawszych elementów tarnowskiego przedstawienia była relacja aktorów z publicznością. Granica między sceną a widownią wielokrotnie znikała. Artyści schodzili ze sceny, pojawiali się między rzędami, zwracali się bezpośrednio do widzów i wciągali ich w przebieg przedstawienia.

    Dzięki temu publiczność nie pozostawała jedynie obserwatorem historyczno-kabaretowego szaleństwa. Stawała się jego częścią.

    To szczególnie dobrze działało w Tarnowie, bo aktorzy wielokrotnie sięgali po lokalne odniesienia. Pojawiały się aluzje do miasta, miejsca, w którym właśnie grali, i do tarnowskiej publiczności. Nie wyglądało to jak mechanicznie dopisanych kilka nazw do gotowego scenariusza. Raczej jak świadome wykorzystanie formuły spektaklu, która pozwala reagować na miejsce i ludzi znajdujących się danego wieczoru na widowni.

    W efekcie warszawska opowieść o początkach polskości i warszawskości na kilkadziesiąt minut stała się także przedstawieniem bardzo tarnowskim.

    Dwie aktorki stąd

    Ten lokalny wymiar miał jeszcze jeden interesujący kontekst. W obsadzie znalazły się dwie aktorki pochodzące z Tarnowa – Agata Łabno i Anna Mierzwa. Tarnowskie pochodzenie obu artystek podkreślano zresztą już przed festiwalem w materiałach zapowiadających jubileuszową Talię.

    Agata Łabno bardzo dobrze odnajduje się w tej formie teatru. Potrafi w jednej chwili przejść od roli aktorskiej do wokalnej, od groteski do bardziej subtelnego żartu. Podobnie Anna Mierzwa. Zresztą cały zespół – Kamila Boruta-Marszałek, Agata Łabno, Agnieszka Makowska, Anna Mierzwa, Konrad Marszałek i Marek Zawadzki – pracuje jak dobrze funkcjonujący mechanizm. Przy takim tempie spektaklu nawet niewielkie zachwianie rytmu byłoby natychmiast widoczne. A rytm jest tutaj podstawą wszystkiego.

    Lalki, muzyka i historia bez pomnika

    Bardzo ważną rolę odgrywają lalki przygotowane przez Konrada Czarkowskiego. Nie są dodatkiem ani sceniczną dekoracją. Stają się pełnoprawnymi bohaterami spektaklu, pozwalając autorom jeszcze bardziej przesuwać granicę absurdu. Aktorzy jednocześnie grają, śpiewają i animują postaci, co wymaga ogromnej sprawności.

    Muzyka Wiktora Stokowskiego także nie pełni roli zwykłego tła. Piosenki napędzają przedstawienie, komentują akcję i często niosą kolejne żarty. Do tego dochodzą kostiumy i scenografia Kamili Bukańskiej, choreografia Alisy Makarenko oraz animacje Kobasa Laksy. Powstaje z tego celowo przerysowany historyczny lunapark.

    I być może właśnie określenie „lunapark” najlepiej oddaje charakter „Była sobie Polska”. Twórcy nie próbują wystawiać historii pomnika. Przeciwnie – zdejmują ją z cokołu, przebierają, rozmontowują i sprawdzają, co zostanie, kiedy narodowe mity potraktujemy z odrobiną dystansu.

    Dostaje się przy tym wielu naszym przyzwyczajeniom: zamiłowaniu do wielkich narracji, historycznych traum, sporów o przeszłość i nieustannego poszukiwania jednej obowiązującej wersji narodowej historii.

    Żart goni żart

    Nie wszystkie dowcipy trafiają z jednakową siłą. Przy takiej liczbie pomysłów byłoby to zresztą niemożliwe. Czasami przedstawienie pędzi tak szybko, że chciałoby się, aby twórcy pozwolili niektórym scenom chwilę dłużej wybrzmieć.

    Ale być może właśnie na tym polega przyjęta konwencja. Tutaj nic nie ma trwać zbyt długo. Żart goni żart, epoka epokę, a bohaterowie historii zderzają się z postaciami rodem z popkultury i współczesnymi skojarzeniami. To teatr dla widza, który lubi być zaskakiwany i który nie oczekuje, że wszystkie sensy zostaną mu dokładnie wyjaśnione.

    Tarnów dostał własną wersję

    Największym atutem czwartkowego pokazu na Talii było jednak to, że nie sprawiał wrażenia spektaklu po prostu przewiezionego z Warszawy do Tarnowa i odegranego według gotowej instrukcji. Aktorzy wyraźnie chcieli nawiązać relację z miejscową publicznością. Tarnowskie aluzje, reakcje na widownię, wychodzenie między ludzi i bezpośrednie zwracanie się do nich powodowały, że przedstawienie żyło tu i teraz.

    W komedii festiwalowej to szczególnie ważne. Można perfekcyjnie powtórzyć każde słowo i każdy gest, ale wtedy widz ogląda jedynie dobrze wykonaną kopię wcześniejszego przedstawienia. W Solskim było inaczej – pojawiało się poczucie, że część tego wieczoru wydarza się właśnie dlatego, że spektakl grany jest w Tarnowie. I publiczność bardzo szybko tę propozycję podjęła.

    Szalona Polska w stu minutach

    „Była sobie Polska” nie jest spokojną opowieścią historyczną ani tradycyjną komedią. To widowisko głośne, kolorowe, bezczelne, chwilami absurdalne i świadomie przeładowane.

    Może zmęczyć widza, który oczekuje linearnej fabuły. Może też sprawić, że po wyjściu z teatru będzie się przypominało kolejne żarty, które w czasie spektaklu przemknęły niemal niezauważone. Ale trudno odmówić mu oryginalności.

    Na XXX Talii Teatr Rampa pokazał przedstawienie, które nie tylko żartuje z polskiej historii, ale przede wszystkim z naszego sposobu jej przeżywania. A tarnowskie odniesienia i bezpośrednia zabawa z publicznością sprawiły, że czwartkowy wieczór nie był jedynie kolejnym pokazem w festiwalowym programie.

    „Była sobie Polska” w Tarnowie była przez chwilę także „Była sobie Tarnowska”. I właśnie ta nieprzewidywalność oraz poczucie wspólnej zabawy okazały się jednym z najmocniejszych punktów przedstawienia.

    Tekst i fot. (Smol))

    Post Views: 382
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
    Redakcja

    Related Posts

    Hubertus myśliwych w Sieradzy. Msza, odznaczenia i wspólna biesiada

    Kulturalna sobota w Tarnowie. Czerwone Gitary, Grechuta, Talia i jazz

    Kulturalny piątek w Tarnowie. Noc Naukowców, koncerty, Talia i kabaret

    Comments are closed.

    Ostatnie wpisy

    • Hubertus myśliwych w Sieradzy. Msza, odznaczenia i wspólna biesiada
    • „Rok raka”. Aleksandra Wysocka o chorobie, która zmieniła codzienność
    • Kulturalna sobota w Tarnowie. Czerwone Gitary, Grechuta, Talia i jazz
    • Kulturalny piątek w Tarnowie. Noc Naukowców, koncerty, Talia i kabaret
    • „Była sobie Polska” na Talii. Szalona lekcja historii, która w Tarnowie nabrała lokalnego kolorytu

    Najnowsze komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia.

    Archiwa

    • wrzesień 2026
    • sierpień 2026
    • lipiec 2026
    • czerwiec 2026
    • maj 2026
    • kwiecień 2026
    • marzec 2026
    • luty 2026
    • styczeń 2026
    • grudzień 2025
    • listopad 2025
    • październik 2025
    • wrzesień 2025
    • sierpień 2025
    • lipiec 2025
    • czerwiec 2025
    • maj 2025
    • kwiecień 2025
    • marzec 2025
    • luty 2025
    • styczeń 2025
    • grudzień 2024
    • listopad 2024
    • październik 2024
    • wrzesień 2024
    • sierpień 2024
    • lipiec 2024
    • czerwiec 2024
    • maj 2024
    • kwiecień 2024
    • marzec 2024
    • luty 2024
    • styczeń 2024
    • grudzień 2023
    • listopad 2023
    • październik 2023
    • wrzesień 2023
    • sierpień 2023
    • lipiec 2023
    • czerwiec 2023
    • maj 2023
    • kwiecień 2023
    • marzec 2023
    • luty 2023
    • styczeń 2023
    • grudzień 2022
    • listopad 2022
    • październik 2022
    • wrzesień 2022
    • sierpień 2022
    • lipiec 2022
    • czerwiec 2022
    • maj 2022
    • kwiecień 2022
    • marzec 2022
    • luty 2022
    • styczeń 2022
    • grudzień 2021

    Kategorie

    • Akademia Szachowa
    • Aktualności
    • Bieżące sprawy
    • Dom i ogród
    • Dziecko
    • Felietony
    • Fotorelacje
    • Gospodarka
    • Historia
    • Kobieta
    • Książki
    • Kulinarnia
    • Kultura
    • Ludzie
    • Muzyka
    • Podróże
    • Reportaże
    • Sportowe Wydarzenia
    • Uroda
    • Warto wiedzieć
    • Wspomnienia
    • Wydarzenia artystyczne
    • Wywiady
    • Zdrowie

    O portalu Miasto i Ludzie

    Miasto i Ludzie magazyn portal

    Portal miastoiludzie.pl - najpopularniejszy w regionie serwis z informacjami regionalnymi i kulturalnymi. Jesteśmy regionalnym wydawnictwem: zapraszamy do lektury naszego miesięcznika, który ukazuje się nieprzerwanie od 8 lutego 2013. Magazyn Miasto i Ludzie w nowej szacie graficznej dostępny w punktach sprzedaży prasy oraz prenumeracie. Jesteśmy członkami Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. Wydawnictwo LIBRE wydaje również książki, przewodniki, magazyny, gazety. Promujemy nowe talenty literackie i artystyczne. REDAKCJA 537-33-88-84 redakcja@miastoiludzie.pl BIURO REKLAMY 537-33-88-65 biuro@miastoiludzie.pl

    Dodatkowe informacje
    • O portalu
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Mapa strony
    • Kontakt

    Kontakt

    Wydawnictwo: Libre Sp. z o.o.
    tel. +48 571-03-07-50, 571-00-39-41
    e-mail: redakcja@miastoiludzie.pl
    strona: www.miastoiludzie.pl

    Sponsorowane linki:

    Tarnów Rehabilitacja Tarnów Masaż Tarnów Fizjoterapeuta Tarnów

    © 2026 Portal Miasto i Ludzie. | Wykonanie i opieka techniczna Comp-Web Studio.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

    Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.