Sprawa, o której przez kilka dni mówiło się jedynie nieoficjalnie, została potwierdzona przez śledczych. Prokuratura Rejonowa w Tarnowie postawiła zarzut zabójstwa 38-letniemu mieszkańcowi gminy Radłów. Ofiarą jest o cztery lata młodszy mężczyzna, który zmarł w szpitalu po brutalnym pobiciu.
Do tragicznych wydarzeń doszło we wtorek, 19 maja, na terenie Parku Dolańskich w Radłowie. Jak wynika z ustaleń śledczych, 38-letni Dawid P. przebywał tam wspólnie z 34-letnim Pawłem I. Mężczyźni mieli spożywać alkohol. W pewnym momencie między nimi doszło do sprzeczki.
Z ustaleń prokuratury wynika, że starszy z mężczyzn zaatakował swojego znajomego i dotkliwie go pobił, a następnie pozostawił ciężko rannego w parku. Poszkodowanego odnaleźli dopiero przypadkowi przechodnie, którzy wezwali pomoc.
34-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować – zmarł w czwartek, 21 maja.
Śledczy wskazują, że przyczyną śmierci były poważne obrażenia. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, Mieczysław Sienicki, wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że zgon nastąpił w wyniku obrażeń czaszkowo-mózgowych, a dokładne okoliczności zdarzenia są nadal szczegółowo analizowane.
Do zatrzymania podejrzanego doszło dzień po zdarzeniu – w środę, 20 maja. Policja ujęła 38-latka, który podczas interwencji zachowywał się agresywnie.
Jak relacjonuje Mieczysław Sienicki, mężczyzna miał stawiać czynny opór, być bardzo pobudzony, wyzywać funkcjonariuszy i próbować używać wobec nich przemocy fizycznej, co skutkowało dodatkowymi zarzutami.
Ostatecznie Dawid P. usłyszał nie tylko zarzut zabójstwa. Prokuratura postawiła mu również zarzuty znęcania się nad matką oraz czynnej napaści na funkcjonariuszy policji.
Śledczy podkreślają, że podejrzany działał w warunkach recydywy. Mężczyzna był już wcześniej karany i niedawno opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę m.in. za rozbój.
Jak zaznaczył rzecznik prokuratury, wiele okoliczności tej sprawy nadal jest wyjaśnianych, a śledczy badają również inne możliwe wątki związane z dramatycznymi wydarzeniami w Radłowie.
Decyzją sądu 38-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Na razie prokuratura nie ujawnia, czy podejrzany przyznał się do winy ani jakie złożył wyjaśnienia. Śledztwo pozostaje w toku.
Tekst i fot. (Smol)
