Po kilkudziesięciu latach od swojej aktywności społecznej dawni działacze Związku Młodzieży Wiejskiej z Tarnowa i regionu spotkali się, by powspominać czasy młodości, porozmawiać o historii ruchu ludowego i zastanowić się nad przyszłością tej tradycji. Inicjatorem pierwszego takiego spotkania był Wacław Majewski.
Do jednej z tarnowskich restauracji przybyło kilkunastu byłych działaczy ZMW – ludzi, którzy w tej organizacji działali w różnych dekadach: od lat 60., przez 70., po 80. XX wieku. Był wspólny obiad, a potem długie rozmowy, wspomnienia i refleksje nad tym, jak ważną rolę Związek Młodzieży Wiejskiej odgrywał na wsi i w życiu publicznym.
– To było pierwsze takie spotkanie i cieszy mnie, że odzew był naprawdę duży – mówi Wacław Majewski, pomysłodawca wydarzenia. – Nie wszyscy zaproszeni mogli dotrzeć. Część osób ma już problemy z poruszaniem się, wiek robi swoje. Czas jest niestety bezlitosny – dodaje.

Jak przypominali uczestnicy, w latach 80. Związek Młodzieży Wiejskiej był wyraźną alternatywą i konkurencją dla ZSMP, skupiając młodzież wiejską o silnych związkach z ruchem ludowym. W szeregach ZMW działali także późniejsi znani politycy, m.in. Waldemar Pawlak czy Janusz Piechociński.
– ZMW był szkołą społecznego zaangażowania, odpowiedzialności i pracy dla wspólnoty – podkreślali rozmówcy.
Podczas spotkania padła także zapowiedź konkretnych działań na przyszłość. Byli działacze chcą powołać Towarzystwo Przyjaciół ZMW lub inne stowarzyszenie, którego celem byłoby kultywowanie tradycji ruchu młodzieży wiejskiej oraz dokumentowanie jego historii.
Uczestnicy spotkania zostali także poinformowani o powstającym filmie poświęconym historii organizacji młodzieżowej skupiającej młodzież wiejską. W wydarzeniu wzięli udział również przedstawiciele obecnych władz ZMW z Krakowa, co – jak podkreślano – pokazuje ciągłość idei i znaczenie międzypokoleniowego dialogu.
Tekst i fot. (Smol)