Thriller inspirowany jedną z najsłynniejszych miejskich legend związanych z grami komputerowymi, kolejna odsłona znakomitego cyklu szpiegowskiego Micka Herrona, zupełnie inne spojrzenie na ludzką anatomię, japońska recepta na kontakt z naturą oraz książki, które potrafią rozbawić młodych czytelników, jednocześnie przekazując im sporą porcję wiedzy. W ofercie wydawnictwa Insignis znalazły się propozycje wyjątkowo różnorodne. Przyglądamy się sześciu z nich.
Jesień zwykle należy do najbardziej intensywnych okresów na rynku wydawniczym. Wydawcy przygotowują premiery na ostatnie miesiące roku, ale przypominają także tytuły, które wcześniej zdobyły czytelników. W zestawie książek Insignis szczególnie wyraźnie widać, jak szeroka jest oferta wydawnictwa. Są tu zarówno powieści dla dorosłych, jak i literatura popularnonaukowa, poradniki oraz książki adresowane do młodszych odbiorców.
„Polybius” – Collin Armstrong. Gra, której być może nigdy nie było
Jedną z najbardziej intrygujących propozycji jest „Polybius” Collina Armstronga. To horror wykorzystujący niezwykle nośny motyw miejskiej legendy, która od lat krąży wokół historii gier komputerowych.
Akcja rozpoczyna się w 1982 roku w niewielkim kalifornijskim miasteczku Tasker Bay. Andi Winston pracuje w podupadłym salonie gier Home Video World. Dziewczyna ma talent do programowania i marzy o tym, aby wyrwać się z prowincji i trafić do Doliny Krzemowej. Znacznie lepiej czuje się w towarzystwie elektroniki niż ludzi.
Wszystko zmienia się, gdy w salonie pojawia się tajemniczy automat z grą zatytułowaną „Polybius”. Nowa maszyna błyskawicznie zaczyna przyciągać graczy, a zainteresowanie nią szybko przybiera niepokojące rozmiary.
Armstrong nie ogranicza się przy tym do prostego horroru o przeklętej grze. W tle znajduje się społeczność przeżywająca własny kryzys. Rosną ceny nieruchomości, do miasta wchodzą deweloperzy, a wieloletni mieszkańcy coraz bardziej obawiają się o swoją przyszłość. Na tej społecznej niepewności autor buduje atmosferę paranoi i zagrożenia.
Sam Polybius to zresztą doskonały materiał literacki. Od dziesięcioleci internetowa legenda głosi, że w latach 80. w amerykańskich salonach gier miał pojawić się tajemniczy automat wywołujący u graczy zaburzenia psychiczne, uzależnienie, koszmary czy utratę pamięci. Pojawiały się nawet opowieści o tajemniczych mężczyznach kontrolujących maszyny. Wiarygodnych dowodów na istnienie takiej gry nigdy nie znaleziono. Armstrong bierze jednak tę legendę i buduje wokół niej pełnoprawną opowieść.
„Slough House” – Mick Herron. Kulawe konie znów w akcji
Miłośnicy inteligentnych kryminałów i powieści szpiegowskich otrzymują kolejną część serii Micka Herrona. „Slough House” to siódmy tom cyklu „Kulawe konie”, który w ostatnich latach zyskał ogromną popularność również dzięki serialowej adaptacji.
Slough House jest miejscem szczególnym. Trafiają tam funkcjonariusze brytyjskich służb, których kariery z różnych powodów się załamały. Popełnili poważne błędy, narazili przełożonych, skompromitowali się podczas operacji albo po prostu stali się niewygodni. Zamiast spektakularnych misji dostają nudne zadania i mają stopniowo zniechęcić się do dalszej służby.
Problem w tym, że ludzie kierowani przez Jacksona Lamba mają irytujący zwyczaj znajdowania się w centrum wydarzeń.
W „Slough House” sytuacja staje się jeszcze bardziej niepokojąca. Sam budynek zostaje wymazany z oficjalnych rejestrów służb specjalnych. Ekipa Lamba nadal odczuwa skutki wcześniejszych strat, a jej członkowie zaczynają podejrzewać, że ktoś chce całkowicie usunąć ich z gry.
W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii rośnie nowy ruch populistyczny, a błąd rosyjskich służb prowadzi do śmierci brytyjskiego obywatela.
Herron po raz kolejny łączy klasyczną powieść szpiegowską z czarnym humorem, polityczną satyrą i opowieścią o ludziach, którzy są dalecy od wizerunku agentów znanego z historii o Jamesie Bondzie. Jackson Lamb jest genialny, odpychający, bezczelny i nieprzewidywalny, a właśnie ta mieszanka stała się jednym ze znaków rozpoznawczych całego cyklu.
„Życie. Anatomia opowiedziana inaczej” – Gabriel Weston. Człowiek to coś więcej niż zestaw narządów
Zupełnie inny charakter ma książka Gabriel Weston „Życie. Anatomia opowiedziana inaczej”.
Weston jest brytyjską lekarką i chirurżką, ale także pisarką i prezenterką telewizyjną. W swojej książce wykorzystuje wszystkie te doświadczenia, aby opowiedzieć o ludzkim ciele inaczej niż klasyczny podręcznik anatomii.
Punktem wyjścia jest pytanie pozornie proste: co właściwie oznacza życie we własnym ciele?
Autorka przyznaje, że już podczas studiów medycznych czuła, iż w tradycyjnym sposobie uczenia anatomii czegoś brakuje. Organizm przedstawiany jako precyzyjna maszyna składająca się z narządów, tkanek i układów był czymś innym niż rzeczywiste doświadczenie człowieka.
Różnica stała się jeszcze bardziej widoczna, gdy Weston została chirurżką, później matką, a wreszcie sama znalazła się w roli pacjentki.
Dlatego opowieść o sercu, mózgu, płucach, skórze czy macicy autorka przeplata historią medycyny, filozofią, sztuką i własnym doświadczeniem. Powstaje z tego anatomia bardzo osobista.
Narządy nie są tu tylko elementami biologicznego mechanizmu. Łączą się ze strachem, miłością, seksualnością, macierzyństwem, chorobą i śmiercią.
To jedna z tych książek popularnonaukowych, które nie próbują jedynie przekazać czytelnikowi faktów. Mają również skłonić go do zastanowienia się nad czymś, co towarzyszy mu przez całe życie, a co paradoksalnie często pozostaje dla niego tajemnicą – własnym ciałem.
„Japońska sztuka kąpieli leśnych: shinrin-yoku” – Qing Li. Co może dać nam las?
O tym, jak ważna dla człowieka może być więź ze światem natury, pisze prof. Qing Li w książce „Japońska sztuka kąpieli leśnych: shinrin-yoku”.
Pojęcie brzmi egzotycznie, jednak sama idea jest bardzo prosta. „Shinrin” oznacza las, „yoku” – kąpiel. Nie chodzi oczywiście o kąpanie się w dosłownym znaczeniu, lecz o zanurzenie się w atmosferze lasu i świadome doświadczanie przyrody.
Może to oznaczać spokojny spacer między drzewami, pobyt w parku, wsłuchiwanie się w naturalne odgłosy czy chodzenie boso po trawie. Najważniejsze jest odejście od pośpiechu i skierowanie uwagi na otoczenie.
Qing Li jest specjalistą zajmującym się medycyną leśną. W książce przywołuje badania dotyczące wpływu kontaktu z przyrodą na organizm. Przebywanie wśród drzew może sprzyjać obniżeniu poziomu stresu, poprawie samopoczucia i korzystnie wpływać na funkcjonowanie organizmu.
Autor próbuje przy tym połączyć naukę z praktyką. Nie trzeba wyjeżdżać do odległych japońskich lasów. Elementy shinrin-yoku można wprowadzić do życia także poprzez częstsze wizyty w pobliskim lesie czy parku.
To książka skierowana przede wszystkim do tych, którzy są zmęczeni codziennym pośpiechem, nadmiarem bodźców i nieustannym kontaktem z ekranami.
„Twoja anatomia. Księga zagadek” – Adam Kay. Ludzkie ciało bez szkolnej nudy
Adam Kay udowodnił już, że o medycynie można pisać tak, aby jednocześnie uczyć i rozśmieszać. „Twoja anatomia. Księga zagadek” skierowana jest przede wszystkim do młodszych czytelników.
To książka o ciele człowieka, ale bardzo daleka od klasycznego podręcznika biologii.
Kay wyciąga na pierwszy plan wszystko to, co dzieci i nastolatków naprawdę interesuje: dziwne, czasami obrzydliwe, a często przezabawne szczegóły funkcjonowania organizmu.
Nie oznacza to jednak, że wiedza schodzi na dalszy plan. Wręcz przeciwnie. Humor jest sposobem na jej przemycenie. Młody czytelnik poznaje kolejne części organizmu, dowiaduje się, dlaczego funkcjonują właśnie w taki sposób i jak niezwykłą konstrukcją jest człowiek.
Ogromną rolę odgrywają ilustracje Henry’ego Pakera. Zamiast poważnych anatomicznych schematów czytelnik otrzymuje mnóstwo rysunków i żartów wizualnych, dzięki którym wiedza łatwiej pozostaje w pamięci.
Na okładce wydawca zapowiada ponad 500 zabawnych i gimnastykujących mózg wyzwań, quizów „fakt czy fałsz?”, szyfrów do złamania, eksperymentów i innych zadań.
To propozycja, która może spodobać się zarówno dzieciom lubiącym zagadki, jak i tym, które na hasło „anatomia” zwykle reagują niechęcią.
„Dlaczego rodzice tak cię wkurzają i co z tym zrobić” – Dean Burnett. Instrukcja obsługi nastolatka i jego rodziców
Już sam tytuł książki Deana Burnetta właściwie gwarantuje zainteresowanie nastolatków. „Dlaczego rodzice tak cię wkurzają i co z tym zrobić” nie jest jednak kolejnym poradnikiem opartym wyłącznie na przekonaniu dorosłych, że wiedzą, co młodzi ludzie powinni czuć i jak powinni się zachowywać.
Burnett jest neuronaukowcem i właśnie mózg nastolatka stawia w centrum swojej opowieści.
Okres dojrzewania wiąże się z ogromnymi zmianami. Zmienia się sposób postrzegania świata, relacje z rodzicami i rówieśnikami, reakcje emocjonalne, podejście do ryzyka czy potrzeba niezależności.
To, co dla dorosłego może wyglądać jak irracjonalny bunt, często ma znacznie głębsze podłoże.
Burnett próbuje w przystępny sposób tłumaczyć te mechanizmy, a przy okazji pokazuje, dlaczego również zachowanie rodziców z perspektywy nastolatka może być tak irytujące.
Nie ustawia przy tym jednej ze stron przeciwko drugiej. Książka ma pomóc młodym ludziom zrozumieć samych siebie, a dorosłym – przypomnieć, jak skomplikowanym okresem jest dorastanie.
Burnett potrafi mówić o nauce bez naukowego zadęcia. Łączy wiedzę z neurobiologii z humorem i przykładami z codziennego życia. Dzięki temu książka może działać jednocześnie jako poradnik, popularnonaukowa opowieść i próba zbudowania mostu pomiędzy nastolatkami i ich rodzicami.
Sześć książek, sześć zupełnie różnych światów
Trudno znaleźć jeden wspólny mianownik dla tych sześciu tytułów – i właśnie w tym tkwi ich siła.
Collin Armstrong zaprasza do mrocznych lat 80. i świata miejskiej legendy o tajemniczej grze. Mick Herron pokazuje szpiegów, którzy zdecydowanie nie przypominają nieskazitelnych bohaterów kina akcji. Gabriel Weston i Qing Li proponują dwa odmienne spojrzenia na człowieka – jedno prowadzi w głąb własnego ciała, drugie do lasu.
Adam Kay i Dean Burnett udowadniają natomiast, że książka edukacyjna skierowana do młodych ludzi nie musi wyglądać jak szkolny podręcznik. Może być dowcipna, bezpośrednia i czasami prowokacyjna, a przy okazji przekazywać całkiem poważną wiedzę.
Oferta Insignis pokazuje więc, że książka popularnonaukowa może sąsiadować na jednej półce z horrorem, thrillerem szpiegowskim i poradnikiem dla nastolatka – i każda z nich może znaleźć zupełnie innego czytelnika.
(Smol)

