Gwałtowna nawałnica przeszła w nocy z 6 na 7 sierpnia przez region tarnowski. Najwięcej szkód odnotowano w południowej części powiatu. Strażacy interweniowali przy zalanych posesjach i budynkach, powalonych drzewach i połamanych konarach. Szczególnie trudna sytuacja była w gminie Ciężkowice, gdzie zgłoszono także uszkodzenie poszycia dachowego.
Silne opady deszczu i porywisty wiatr pojawiły się w regionie około godz. 23. Wkrótce potem do straży pożarnej zaczęły napływać pierwsze zgłoszenia.
Dotyczyły przede wszystkim zalanych posesji i budynków, powalonych drzew oraz połamanych konarów. Lokalnie podniósł się także poziom wód.
Najbardziej ucierpiała południowa część powiatu tarnowskiego. Potwierdzone szkody wystąpiły między innymi na terenie gminy Ciężkowice.
– Dostarczyliśmy również agregat prądotwórczy do aparatury podtrzymującej życie, ponadto otrzymaliśmy zgłoszenia o uszkodzonym poszyciu dachowym i zalanych obiektach na terenie gminy Ciężkowice – poinformował mł. kpt. Dominik Ryba, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie.
Zalany sklep i dom mieszkalny
Skutki nocnej burzy były poważne. W wyniku intensywnych opadów zalany został między innymi sklep oraz budynek mieszkalny. W części regionu wystąpiły również przerwy w dostawie energii elektrycznej.
W jednym z przypadków brak prądu stanowił bezpośrednie zagrożenie dla osoby korzystającej z aparatury podtrzymującej życie. Strażacy dostarczyli na miejsce agregat prądotwórczy, umożliwiając dalsze działanie urządzenia.
Do godzin porannych straż pożarna odnotowała 23 zdarzenia związane ze skutkami nawałnicy.
Strażacy przez noc usuwali z dróg powalone drzewa i konary, zabezpieczali uszkodzone obiekty oraz pomagali mieszkańcom w miejscach, gdzie po intensywnych opadach pojawiła się woda.
Najgorzej na południu powiatu
Z dostępnych dotąd informacji wynika, że żywioł najmocniej dał się we znaki w południowej części powiatu tarnowskiego. W oficjalnych informacjach służb wskazano przede wszystkim teren gminy Ciężkowice, gdzie oprócz zalań odnotowano także uszkodzenie dachu.
Nie została natomiast jeszcze opublikowana pełna lista wszystkich miejscowości, w których strażacy prowadzili działania. Dlatego na tym etapie nie można wiarygodnie wskazać, czy szkody wystąpiły również w poszczególnych miejscowościach sąsiednich gmin.
Po przejściu frontu mieszkańcy rozpoczęli usuwanie skutków nocnej burzy. Na posesjach pozostały połamane gałęzie, a miejscami konieczne było wypompowywanie wody i zabezpieczanie uszkodzonych elementów budynków.
Służby apelują o zachowanie ostrożności także po ustaniu burzy. Szczególnie niebezpieczne mogą być nadłamane konary, uszkodzone drzewa oraz zerwane lub naruszone przewody energetyczne.
W przypadku zauważenia bezpośredniego zagrożenia należy powiadomić służby pod numerem alarmowym 112.
(Smol)