Grupa Azoty musi skorygować swoją strategię przez napiętą sytuację na świecie. Chodzi m.in. o wydarzenia w Zatoce Perskiej, które wpływają na rynki surowców i bezpieczeństwo dostaw. Spółka zapewnia jednak, że jej główne kierunki działania się nie zmieniają.
Prezes Grupy Azoty Tomasz Celejewski poinformował, że firma nadal chce rozwijać się zgodnie z planem przyjętym przez poprzedni zarząd. Jednocześnie przyznał, że obecna sytuacja międzynarodowa – szczególnie to, co dzieje się w regionie Zatoki Perskiej – zmusza do wprowadzenia zmian w strategii.
Dużym problemem dla spółki są dziś zobowiązania finansowe. Część inwestycji, które były realizowane, okazała się zbyt duża i nie przynosi oczekiwanych efektów. Zamiast tego generuje wysokie koszty. Do tego dochodzą liczne spory – zarówno w kraju, jak i za granicą – które firma musi rozwiązać.
Mimo tych trudności, najważniejszy kierunek działalności pozostaje bez zmian. Grupa Azoty nadal chce stawiać przede wszystkim na produkcję nawozów i rozwijać ten segment w szerokim zakresie.
Drugim filarem mają być produkty chemiczne. Tu jednak planowane są zmiany. Spółka chce wykorzystać swoje doświadczenie i możliwości technologiczne, by wejść także w produkcję półproduktów dla przemysłu obronnego.
Firma liczy przy tym na wsparcie finansowe ze środków krajowych oraz z Unia Europejska. Takie wsparcie mogłoby zmniejszyć ryzyko nowych inwestycji i pomóc w dostosowaniu się do nowych warunków rynkowych.
Jak podkreślają władze spółki, najbliższy czas będzie kluczowy – zarówno dla uporządkowania finansów, jak i dla dalszego rozwoju w zmieniającym się otoczeniu gospodarczym.
(Smol)