W nocy z piątku na sobotę w Brniu w powiecie dąbrowskim doszło do pożaru starej, nieużytkowanej chlewni. Ogień strawił cały budynek. Na szczęście w środku nie było ludzi ani zwierząt.
Strażacy zostali zaalarmowani o pożarze pół godziny po północy. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły straży pożarnej. Po przybyciu pierwszych zastępów okazało się, że ogniem objęta jest już znaczna część niezamieszkałego budynku gospodarczego.
W akcji gaśniczej uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej, w sumie 32 strażaków. Na miejscu pracowali druhowie z OSP Dąbrówki Breńskie, OSP Olesno, OSP Zalipie, OSP Smęgorzów i OSP Szczucin, a także strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Dąbrowie Tarnowskiej.
Mimo wielogodzinnej akcji obiektu nie udało się uratować. Stara chlewnia spłonęła doszczętnie. Strażacy zakończyli działania w sobotę około godziny 10.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W budynku nie było żadnych zwierząt.
To nie pierwszy taki pożar w tej okolicy w ostatnim czasie. Strażacy zwracają uwagę, że podobne zdarzenia miały miejsce w nocy z 19 na 20 kwietnia. Wtedy najpierw paliła się trawa, a później dwa budynki gospodarcze. Wszystkie pożary wybuchły w promieniu około kilometra.
Czy te sprawy są ze sobą powiązane? Tego na razie nie wiadomo. Okoliczności pożaru w Brniu, podobnie jak wcześniejszych zdarzeń, wyjaśnia policja. Fot. PSP
(Smol)
