Dziś przypada setna rocznica zamachu majowego – jednego z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii II Rzeczypospolitej. W Tarnowie uroczystości upamiętniające przewrót majowy z 1926 roku odbyły się już w przeddzień rocznicy pod pomnikiem Wincentego Witosa na placu Drzewnym.
Organizatorami wydarzenia byli członkowie Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach.
Uczestnicy spotkania złożyli kwiaty i oddali hołd ofiarom trzydniowych walk, które rozegrały się w Warszawie między siłami wiernymi rządowi a oddziałami popierającymi Józefa Piłsudskiego. Zamach majowy rozpoczął się 12 maja 1926 roku i doprowadził do obalenia legalnego rządu Wincentego Witosa.
Jak podkreślał podczas uroczystości Ryszard Ochwat, prezes Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach, rocznica zamachu majowego jest nie tylko lekcją historii, ale również przestrogą przed polityczną przemocą i podziałami.
– To wydarzenie pozostawiło głęboką ranę w historii Polski. Warto pamiętać, że Wincenty Witos do końca stał na straży demokratycznych zasad i legalnego porządku państwa – mówił Ryszard Ochwat.
Po uroczystości w Tarnowie uczestnicy udali się również do Wierzchosławic, gdzie przy kaplicy grobowej Wincentego Witosa odbyła się dalsza część obchodów. Organizatorzy przypominali, że były premier i przywódca ruchu ludowego stał się jedną z najważniejszych postaci sprzeciwiających się siłowemu przejęciu władzy.
Na zaproszeniu przygotowanym przez Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa znalazły się także słowa ks. Józefa Panasia, kapelana legionowego: „Nie wolno budować przyszłości narodu na krwi bratniej”. Cytat ten stał się symbolicznym przesłaniem tegorocznych obchodów setnej rocznicy zamachu majowego.
Tekst i fot. (Smol)

