„Nie tracę nadziei”. Kardynał Grzegorz Ryś odpowiada na najtrudniejsze pytania o współczesny Kościół

0

Dlaczego ludzie odchodzą z Kościoła? Co bardziej oddala od Boga – grzech czy rozczarowanie? Jak Kościół powinien rozmawiać z osobami, które czują się przez niego niezrozumiane albo odrzucone? Na te i wiele innych pytań odpowiada kardynał Grzegorz Ryś w rozmowie z Karolem Kleczką. Książka „Nie tracę nadziei” ukaże się 23 września nakładem wydawnictwa Znak.

„Nie tracę nadziei” to książka zbudowana wokół rozmowy o kondycji współczesnego Kościoła i o ludziach, którzy znaleźli się na jego obrzeżach albo całkowicie się od niego oddalili. Karol Kleczka pyta kardynała Grzegorza Rysia nie o abstrakcyjne problemy teologiczne, lecz o konkretne sytuacje, doświadczenia i rozczarowania, które sprawiają, że część osób przestaje odnajdywać dla siebie miejsce we wspólnocie.

Punktem wyjścia jest obserwacja, że coraz więcej ludzi dystansuje się od Kościoła, a sama instytucja nie zawsze potrafi albo chce zapytać ich o powody. Właśnie dlatego rozmowa prowadzona przez Kleczkę skupia się na tych, którzy zostali przez Kościół „zgubieni po drodze”.

Kościół widziany oczami tych, którzy odchodzą

Jednym z najmocniejszych elementów książki jest perspektywa osób, które czują się niezrozumiane. Pojawiają się pytania o sytuację kobiet doświadczających przemocy, o ludzi zranionych przez język używany z ambony, o osoby LGBT+, o tych, którzy stracili zaufanie do instytucji Kościoła, oraz o ludzi rozczarowanych nie tylko duchownymi, ale czasem również własnym doświadczeniem wiary i Boga.

To właśnie wokół takich doświadczeń budowana jest znaczna część rozmowy. Autorzy nie pozostają przy ogólnych hasłach o kryzysie Kościoła, lecz próbują dotrzeć do jego przyczyn. Pytają, dlaczego człowiek, który przeżywa dramatyczną sytuację życiową, może mieć poczucie, że wspólnota religijna nie potrafi go zrozumieć, a jednocześnie bywa znacznie bardziej wyrozumiała wobec innych osób i innych sytuacji.

Kardynał Ryś nie występuje jako rzecznik instytucji

Grzegorz Ryś nie przyjmuje w tej książce roli obrońcy Kościoła za wszelką cenę. Zamiast tłumaczyć każdą decyzję instytucji albo sprowadzać rozmowę do oficjalnych formuł, próbuje towarzyszyć ludziom mającym wątpliwości i pokazuje znaczenie relacji między człowiekiem, Bogiem i wspólnotą.

To ważne rozróżnienie, bo „Nie tracę nadziei” nie zostało pomyślane jako książka triumfalistyczna ani jako obrona status quo. Znacznie bliżej jej do rozmowy o problemach, których nie da się rozwiązać samym przekonywaniem ludzi, że powinni wrócić do kościelnych praktyk. Kluczowe staje się pytanie, dlaczego przestali w nich uczestniczyć i co wydarzyło się wcześniej.

W tym ujęciu kryzys Kościoła nie jest wyłącznie problemem statystyk. To przede wszystkim suma indywidualnych historii: poczucia odrzucenia, niezrozumienia, obojętności, zgorszenia czy utraty zaufania.

Relacje ważniejsze niż instytucjonalny wizerunek

Jednym z najważniejszych wątków książki jest przekonanie kardynała Rysia, że chrześcijaństwo nie może sprowadzać się do obrony instytucji. Najważniejsze pozostają relacje – zarówno z Bogiem, jak i z drugim człowiekiem.

To przesuwa ciężar rozmowy z zasad i struktur na odpowiedzialność konkretnych ludzi. Duchownych, świeckich, wspólnot, rodzin i tych wszystkich, którzy poprzez własne postępowanie współtworzą obraz Kościoła.

W tym sensie książka dotyka również problemu języka. Jeżeli ktoś pojawia się w świątyni po długiej przerwie albo znajduje się na granicy odejścia, potępiający ton może pogłębić dystans zamiast odbudować relację. Dlatego pytania Kleczki dotyczą nie tylko tego, czego Kościół naucza, ale również tego, w jaki sposób komunikuje swoje nauczanie.

Przemoc, orientacja seksualna, zgorszenie i rozczarowanie Bogiem

Zakres tematów podejmowanych w rozmowie jest szeroki. Pojawiają się kwestie przemocy, miejsca kobiet, doświadczenia osób LGBT+, kryzysu zaufania, zgorszenia działaniem instytucji oraz rozczarowania samym Bogiem.

To nie są więc rozmowy dotyczące wyłącznie organizacyjnej przyszłości Kościoła. W centrum pozostają doświadczenia ludzi, którzy zetknęli się z cierpieniem, poczuciem niesprawiedliwości albo z religijnymi odpowiedziami, których nie potrafili zaakceptować.

Szczególnie mocne jest pytanie o to, co naprawdę bardziej oddala człowieka od Boga: popełniony grzech czy głębokie rozczarowanie. W takim ujęciu kryzys wiary staje się nie tylko problemem moralnym, ale także emocjonalnym i egzystencjalnym.

Książka o nadziei mimo kryzysu

Sam tytuł – „Nie tracę nadziei” – sugeruje jednak, że nie jest to wyłącznie diagnoza kryzysu. Kardynał Ryś mówi o Kościele, który może popełniać błędy, tracić ludzi i budzić rozczarowanie, ale jednocześnie nie rezygnuje z przekonania, że relacje mogą zostać odbudowane.

W tym sensie nadzieja nie oznacza prostego optymizmu. Nie polega na przekonaniu, że problemy same znikną ani że należy je przemilczeć. Z rozmowy wyłania się raczej postawa, zgodnie z którą pierwszym krokiem powinno być uznanie ran i próba zrozumienia człowieka, który je nosi.

To właśnie może być jeden z najważniejszych powodów, dla których książka zainteresuje nie tylko osoby regularnie uczestniczące w życiu Kościoła. Jest skierowana również do tych, którzy mają wątpliwości, pozostają na dystans albo chcą lepiej zrozumieć, dlaczego Kościół w Polsce mierzy się dziś z tak poważnym kryzysem zaufania.

Rozmowa zamiast wykładu

Forma książki ma w tym przypadku duże znaczenie. To nie systematyczny traktat ani zbiór kazań, lecz rozmowa. Karol Kleczka stawia pytania, które wynikają z realnych sporów i doświadczeń społecznych, a kardynał Ryś odpowiada na nie w sposób pozwalający zobaczyć nie tylko jego stanowisko, ale także sposób myślenia o duszpasterstwie i odpowiedzialności Kościoła.

Taka konstrukcja sprawia, że książkę można czytać również jako zapis współczesnej debaty o miejscu religii w życiu społecznym. Nie chodzi wyłącznie o to, czy ludzie deklarują się jako wierzący, ale o to, czy czują się wysłuchani, rozumiani i traktowani z szacunkiem.

Grzegorz Ryś i Karol Kleczka

Grzegorz Ryś należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich hierarchów katolickich. W swoich wystąpieniach często podejmuje temat ewangelizacji, relacji międzyludzkich, dialogu oraz odpowiedzialności wspólnoty za sposób, w jaki przekazuje chrześcijańskie przesłanie.

W „Nie tracę nadziei” jego rozmówcą jest Karol Kleczka, który prowadzi dyskusję wokół problemów obecnych dziś w debacie o Kościele. Dzięki temu publikacja nie pozostaje jedynie osobistą refleksją kardynała, lecz przyjmuje formę wymiany pytań i odpowiedzi dotyczących konkretnych napięć i problemów.

Premiera 23 września

„Nie tracę nadziei” ukaże się 23 września 2026 roku nakładem wydawnictwa Znak. Książka liczy 300 stron, ma twardą oprawę i format 140 × 205 mm. Cena sugerowana wynosi 64,99 zł.

To książka, która nie proponuje prostych odpowiedzi na kryzys współczesnego Kościoła. Stawia natomiast pytania o jego źródła i przypomina, że za statystykami odejść stoją konkretni ludzie ze swoimi doświadczeniami.

„Nie tracę nadziei” jest przede wszystkim rozmową o tym, czy Kościół potrafi jeszcze słuchać tych, którzy przestali czuć się w nim u siebie – i czy jest możliwa odbudowa zaufania tam, gdzie zostało ono utracone.

(Smol)

Share.

Comments are closed.

Exit mobile version