Czy współczesne demokracje rzeczywiście zmierzają w kierunku nowoczesnego totalitaryzmu? Czy rozwój technologii, mediów społecznościowych i globalnych instytucji prowadzi do ograniczania wolności obywatelskich?
Na te pytania próbuje odpowiedzieć austriacka publicystka Gudula Walterskirchen w książce „Tak nas zniewalają. Droga do państwa totalitarnego”. To pozycja, która wywołuje emocje i skłania do refleksji nad kierunkiem, w jakim zmierza współczesny świat.
Książka Guduli Walterskirchen wpisuje się w nurt literatury publicystycznej analizującej przemiany społeczne i polityczne zachodzące w krajach Zachodu. Autorka stawia odważną tezę, że wolność, którą mieszkańcy Europy i Ameryki uznawali za trwałe osiągnięcie cywilizacyjne, może być stopniowo ograniczana nie przez brutalną siłę, lecz przez coraz bardziej rozbudowane systemy kontroli, nadzoru i wpływu.
Publikacja nie jest typową analizą naukową. To raczej publicystyczny esej, w którym autorka łączy wydarzenia polityczne, społeczne i gospodarcze ostatnich lat, próbując pokazać szerszy obraz zmian zachodzących w świecie zachodniej demokracji.
Nowoczesny totalitaryzm bez mundurów
Jednym z głównych tematów książki jest rozwój technologii cyfrowych i ich wpływ na życie obywateli. Walterskirchen zwraca uwagę na rolę wielkich korporacji technologicznych, które gromadzą ogromne ilości danych o użytkownikach i mają realny wpływ na przepływ informacji.
Autorka wskazuje, że współczesne formy kontroli nie przypominają tych znanych z XX wieku. Nie opierają się na terrorze czy przemocy, lecz na systemach monitorowania aktywności obywateli, algorytmach decydujących o tym, jakie treści trafiają do odbiorców oraz na rosnącej zależności ludzi od cyfrowych narzędzi.
W książce pojawiają się również odniesienia do ograniczeń wprowadzanych podczas pandemii COVID-19. Walterskirchen analizuje reakcje państw, mediów i instytucji międzynarodowych, stawiając pytania o granice ingerencji państwa w życie obywateli.
Wolność pod presją
Autorka sporo miejsca poświęca także współczesnym sporom ideologicznym. Jej zdaniem część debat publicznych prowadzona jest w sposób ograniczający swobodę wyrażania poglądów. Krytycznie odnosi się do zjawiska określanego jako „kultura unieważniania” oraz do prób wykluczania z przestrzeni publicznej osób prezentujących odmienne stanowisko.
Walterskirchen przekonuje, że coraz częściej pojawia się presja społeczna i medialna prowadząca do autocenzury. Według niej wielu ludzi rezygnuje z publicznego wyrażania swoich poglądów w obawie przed ostracyzmem lub konsekwencjami zawodowymi.
Autorka ostrzega, że procesy te mogą prowadzić do stopniowego osłabiania podstaw demokracji, nawet jeśli formalnie zachowane zostają instytucje demokratyczne.
Książka, która prowokuje do dyskusji
Niezależnie od tego, czy czytelnik zgodzi się z tezami Walterskirchen, trudno odmówić książce jednego – prowokuje do myślenia. Autorka stawia wiele pytań dotyczących granic wolności, roli państwa, wpływu technologii na codzienne życie oraz przyszłości społeczeństw demokratycznych.
„Tak nas zniewalają” jest pozycją skierowaną przede wszystkim do osób zainteresowanych polityką, geopolityką, mediami i współczesnymi przemianami cywilizacyjnymi. To książka dla czytelników, którzy lubią publikacje polemiczne i nie boją się konfrontacji z kontrowersyjnymi tezami.
Choć nie wszyscy podzielą poglądy autorki, jej książka może stać się punktem wyjścia do ważnej debaty o tym, jak pogodzić bezpieczeństwo, rozwój technologiczny i wolność jednostki w XXI wieku.
(Smol)
Autor: Gudula Walterskirchen
Tytuł: Tak nas zniewalają. Droga do państwa totalitarnego
Wydawnictwo: Biały Kruk
Liczba stron: 312
Oprawa: twarda
