Menu

Praktyczna forma pamięci o Naszym Papieżu

Celem upamiętnienia kogoś, kto zasługuje na naszą pamięć, kogo lubimy, szanujemy oraz chcemy, aby pamięć o nim była zachowana dla następnych pokoleń, czcimy jego jubileusz.
Jest to czas, w którym staramy się wspominać zalety, zasługi i osiągnięcia danej osoby. Do świętowania swego jubileuszu pretendujemy my wszyscy. Zawsze znajdzie się ku temu jakaś okazja. Uroczyste i wzniosłe są jubileusze tak wydarzeń dziejowych jak i ludzi nietuzinkowych, zasłużonych na skalę międzynarodową, godnych wielkiego szacunku.
Między innymi do takich wyjątkowych osób należy NASZ Papież, św. Jan Paweł II. W tym roku przypada rocznica stulecia jego urodzin. Cały świat śledził z uwagą przebieg pontyfikatu J.P. II. Jego działalność zasługuje na najwyższe uznanie. Jednak życie człowieka nie trwa wiecznie, natomiast jego dokonania zostają zawsze w naszej pamięci. Do tego przyczyniają się wspomnienia i organizowane jubileusze. Po śmierci J.P II cały świat pogrążony był w smutku i żałobie.
Spontanicznie odzywały się głosy natychmiastowego uczczenia jego pontyfikatu, ludzie ustawiali tysiące zniczy tworząc szlak pamięci, gremialnie nadawano ulicom, placom, szkołom i innym placówkom imię Jana Pawła II. Jest to wyraz szacunku, upamiętnienia i uhonorowania tak wspaniałej osoby.
Z biegiem czasu spontaniczność ludzi jakby wygasła, organizuje się wspomnienia i jubileusze przy szczególnych okazjach. Jest to naturalna kolej rzeczy, gdyż osób zasłużonych i zasługujących na uhonorowanie jest tak wiele, iż brakłoby dni w kalendarzu na upamiętnienie wszystkich jubileuszy. Tarnów ma wyjątkową okazję do upamiętnienia Papieża. Powstał tu pierwszy na świecie pomnik Jana Pawła II, W trakcie kolejnej wizyty Papieża w Polsce w roku 1987, gościliśmy papieża w Tarnowie, gdzie odprawił mszę św. na fundamentach budowanego kościoła pod wezwaniem Karoliny Kózki.
Nowo powstałą w pobliżu dwupasmową ulicę nazwano Aleją Jana Pawła II. I tu wynikł problem: nazwa aleja na ogół kojarzy się nam z pięknym szpalerem posadzonych wzdłuż niej drzew.
Niestety, ta dwupasmówka, jako nowo powstała, była pusta. Po kilku latach powstał plan posadzenie na niej drzew i krzewów. Niestety, tych kilku drzewek i krzewów nikt nie dogląda. Jest to typowy przykład na nasze podejście do tematu, na zasadzie – posadziliśmy, no to niech sobie rośnie, a jak uschnie, to kiedyś, przy okazji się go usunie.
Nikt nie jest zainteresowany, aby o nie zadbać, aby usunąć niepotrzebne odrosty, które w niektórych drzewkach bardziej dominują niż główne konary.
Czy taki stan rzeczy jest odzwierciedleniem naszego zaniku pamięci, czy jest zasadą – nadaliśmy imię, posadziliśmy kilka drzewek i po sprawie.
Ale czy na pewno po sprawie? Postać Jana Pawła II zasługuje na to, że nadając jego imię ulicy, winna być ona zadbana, nietuzinkowa, aby godnie reprezentować swego patrona.
Wiemy, że budżet miasta jest bardzo napięty i przeznaczany na ważniejsze cele, ale istnieje w mieście „budżet obywatelski” i można by skromną jego część przeznaczyć na zakup drzewek i na pielęgnację tych już posadzonych.
A może by tak zaproponować akcję „rodzinne posadzenie drzewka na Alei Jana Pawła II” z tabliczką ofiarodawcy?
Byłaby to praktyczna forma pamięci o Naszym Papieżu, Świętym Janie Pawle II.

Jacek Janicki

Felieton ukazał się w gazecie Miasto i Ludzie 20 marca 2020r.

 

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>