Menu

W pierwszym wyjazdowym spotkaniu Termalica pokonała Chrobrego Głogów

W pierwszym wyjazdowym spotkaniu w tym sezonie Bruk-Bet Termalica pokonała Chrobrego Głogów 1:0. O wygranej zadecydowała bramka Vladislavsa Gutkovskisa w 72 minucie. Zobacz trafienie

Chrobry Głogów – Bruk-Bet Termalica 0:1  (0:0) 0:1 Gutkovskis 72. Sędziował.Sebastian Jarzębak. Czerwona kartka: Michalec (34 min). Żółte kartki: Góra (84) – Gergel (36).

Chrobry: 1 Mateusz Abramowicz – 32 Przemysław Stolc, 3 Michał Michalec, 26 Łukasz Góra – 19 Ziemann, Szymon Drewniak, 89 Mateusz Machaj, 16 Robret Mandrysz, 6 Jarosław  Ratajczak – 77 Dominik Piła, 11 Mikołaj Lebedyński.

Bruk-Bet Termalica: 1 Łukasz Budziłek – 13 Mateusz Grzybek, 77 Artem Putiwcew, 32 Jonathan de Amo Perez, 16 Martin Miković –  7 Roman Gergel, 27 Wojciech Kamiński, 4 Piotr Wlazło, 19 Michal Bezpalec, 6 Dawid Kalisz (66 20 Jacek Kiełb) – 21 Vladislavs Gutkovskis.

Po spotkaniu opiekun „Słoni” cieszył się z wygranej. Przyznawał, że jego kolejny przyjazd do Głogowa okazał się udany. 

– Cieszę się bardzo, nie ukrywam. Kolejny mecz, kolejne trzy punkty i kolejny z niestraconym golem. To napawa optymizmem. Spodziewałem się trudnego spotkania i takie ono było, bo zawsze ciężko grać z zespołem, który w poprzedniej kolejce wysoko przegrywa. Tak było w przypadku Chrobrego, stąd jego poczynania i ustawienie taktyczne takie, aby uniemożliwić nam stwarzanie dogodnych sytuacji. W pierwszej połowie, jeśli już były, mieliśmy je po stałych fragmentach gry, natomiast jedno dobre wyjście zaowocowało tym, że Michał Michalec nie miał wyboru. W beznadziejnej sytuacji ratował się faulem taktycznym. Dużą część Chrobry grał w osłabieniu, co – nie ukrywam – bardzo nas cieszyło. Wiedzieliśmy, że na dobrej murawie, grając konsekwentnie stworzymy sobie okazje, i tak było. Trzy miał Piotrek Wlazło. Szkoda, że żadnej nie wykorzystał. Ale wreszcie strzeliliśmy po ładnej, oskrzydlającej akcji. Mikovic doskonale dośrodkował na bliższy słupek i tam Gutkovskis zrobił to, czego wymaga się od środkowego napastnika. Mogliśmy zamknąć mecz, bo wyjście praktycznie od połowy Florina Purece’a powinno skończyć się drugim golem. Stąd mimo, że przeciwnik grał w dziesiątkę, troszkę się obawiałem, bo czasami w takich meczach z pozoru niegroźnej sytuacji można stracić gola. Ale tak się nie stało. Wracamy zadowoleni. Mój kolejny przyjazd do Głogowa skończył się zwycięstwem.

Źródło: http://www.chrobry-glogow.pl

 

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>