Menu

Mieszkaniec Borzęcina z poparzeniami ciała trafił do szpitala

O tym jak ogromnym żywiołem jest ogień przekonał się 67-letni mieszkaniec Borzęcina. Mężczyzna chcąc ugasić pożar nieużytków sam doznał poparzeń ciała. Policjanci wyjaśniają jak doszło do pożaru.

Wczoraj, 26 czerwca br., po godzinie 16.00 policjanci otrzymali informację o rannym mężczyźnie w miejscowości Borzęcin. Okazało się, że 67-letni mieszkaniec Borzęcina próbował ugasić palące się nieużytki. Panująca wysoka temperatura oraz suche trawy sprawiły, że nie trzeba było długo czekać i pożar zaczął rozprzestrzeniać się bardzo szybko. W takich warunkach opanowanie żywiołu jest naprawdę trudne. Mężczyzna jednak spróbował i w konsekwencji został poparzony. Gdyby nie pomoc kobiety, która odciągnęła 67-latka od ognia, historia ta mogłaby mieć tragiczny finał. Mężczyzna został zabrany przez załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. W wyniku pożaru spaleniu uległo około 40 arów nieużytków. Policjanci wyjaśniają jak doszło do pożaru.

Pamiętajmy, szczególnie w tak upalne dni, że nie jest trudno o wywołanie pożaru. Wyrzucony niedopałek papierosa czy wypalanie traw może nieść ze sobą poważne zagrożenie. Dym z palących się pozostałości roślinnych może ograniczać widoczność kierowcom poruszającym się po drogach, w skrajnych przypadkach przyczyniając się do zaistnienia wypadków drogowych. Niekontrolowany, podsycany wiatrem ogień może łatwo przenieść się na zabudowania czy tereny leśne, powodując duże straty. Ogień może być niebezpieczny także dla osób, które go wzniecają – wskutek działania płomieni lub dymu może dojść do poparzeń, a nawet śmierci człowieka.

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>