Menu

Termalica wygrała na wyjeździe z GKS-em Katowice

Po walce do końca Bruk-Bet Termalica Nieciecza wygrała na wyjeździe z GKS-em Katowice 2:1. Stało się to po spotkaniu, w którym gole strzelali tylko piłkarze „Słoni”.

Po pierwszej bezbramkowej połowie, w drugiej kibice doczekali się bramek. Najpierw w 62 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową piłkę do siatki skierował Artem Putiwcew. „Słonie” prowadzeniem cieszyły się sześć minut. W 68 min po samobójczym trafieniu Rafała Grzelaka był remis. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się spotkanie 12. kolejki Fortuny 1 Ligi, goście przeprowadzili akcję ostatniej szansy, po której Mateusz Kupczak pokonał golkipera gospodarzy, zapewniając wygraną 2:1

GKS Katowice – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:0) 0:1 Putiwcew 62, 1:1 Grzelak 68- samobójczy. Sędziował: Konrad  Gąsiorowski. Żółte kartki: Frańczak (37 min), Michalik (87)- Kupczak (52).

GKS Katowice: 1 Krzysztof Baran – 33 Adrian Frańczak, 25 Wojciech Lisowski, 3 Rafał Remisz, 17 Tymoteusz Puchacz – 10 David Anon (56 20 Damian Michalik), 55 Bartłomiej Poczobut, 22 Dominik Bronisławski, 13 Grzegorz Piesio (64 7 Adrian Łyszczarz), 11 Adrian Błąd – 99 Daniel Rumin. Rezerwowi: 12 Szymon Frankowski, 6 Kamil Kurowski, 7 Adrian Łyszczarz, 14 Konrad Andrzejczak 18 Kacper Tabiś 20 Damian Michalik, 31 Jakub Wawrzyniak.

Bruk-Bet Termalica: 12 Dariusz Trela – 17 Bartosz Szeliga 96 Przemysław Szarek, 77 Artem Putiwcew, 27 Rafał Grzelak – 66 Michał Skóraś, 5 Vlastimir Jovanović (85 20 Jacek Kiełb), 10 Samuel Stefanik (67 2 Dawid Szymonowicz), 25 Mateusz Kupczak, 7 Roman Gergel ( 90 99 Árni Vilhjálmsson) – 21 Vladislavs Gutkovskis. Rezerwowi: 98 Michał Leżoń – 6 Dawid Kalisz, 11 Patrik Misak, 20 Jacek Kiełb, 24 Kamil Słaby, 32 Dawid Szymonowicz, 99 Árni Vilhjálmsson.

To było bardzo potrzebne zwycięstwo – cieszył sie po spotkaniu w Katowicach opiekun Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, Marcin Kaczmarek. – Tego meczu nie powinniśmy nawet zremisować a przegraliśmy – żałował Jakub Dziółka, trener GKS-u.

Marcin Kaczmarek (trener Bruk-Bet Termalica):  Dziś spotkały się dwa zespoły, które inaczej wyobrażały sobie rywalizację w pierwszej lidze. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ten mecz będzie dla nas trudny. Nasz plan miał pozwolić w pierwszej fazie gospodarzom grać i szybko kontratakować. Źle jednak weszliśmy w spotkanie. GKS narzucił swój rytm. W drugiej części spotkania od pewnego momentu zaczęliśmy lepiej się prezentować. Wyprowadziliśmy kilka super kontr, które nie potrafiliśmy ich skutecznie zakończyć. Po zdobyciu pierwszego gola, wydawało się, że zadamy kolejny cios a tymczasem straciliśmy kuriozalną bramkę. Końcówka była nerwowa. Przy ostatniej akcji, gdy mieliśmy stały fragment gry, to zaryzykowaliśmy i wygraliśmy. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Jest nam potrzebne z punktu widzenia psychologicznego. Gratuluję chłopakom zaangażowania.

Jakub Dziółka (trener GKS-u Katowice): Tego meczu nie powinniśmy nawet zremisować a przegraliśmy. Bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry – nad tym sporo pracowaliśmy. Przy tych akcjach zabrakło odpowiedzialności z naszej strony. Jesteśmy w trudnej sytuacji i musimy znaleźć sposób żeby z niej wyjść.

Źródło: http://www.termalica.brukbet.com

Więcej wiadomości w Magazynie Miasto i Ludzie w Twoim kiosku

 

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>