Menu

W Tuchowie będziemy mogli stworzyć gminę obywatelską

Rozmowa z Maciejem Sajdakiem, kandydatem na fotel burmistrza Tuchowa, szefem Inicjatywy Powietrze Tuchów.

Dlaczego chce Pan zostać burmistrzem Tuchowa?

W czasie działalności społecznej miałem okazję rozmawiać z wieloma mieszkańcami naszej gminy. Ludzie przychodzili z różnymi problemami, z którymi mają do czynienia. Ze znajomymi też zaczęliśmy dyskutować o tuchowskich sprawach. W wyniku tych rozmów, kilka miesięcy temu podjęliśmy decyzję o utworzeniu komitetu wyborczego i  postaramy się zmieniać Tuchów.

Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że w Tuchowie na razie bardziej chodzi o to, aby w wyborach wygrały konkretne osoby, a mniejsze znaczenie ma to, co one mają do zaoferowania miastu i gminie. Stąd zresztą moje hasło wyborcze: Niech wygra gmina Tuchów, w którym uwzględniam wszystkich – zarówno mieszkańców Tuchowa, jak i 12 wsi w gminie.

Co Pan zmieni, gdy zostanie Pan burmistrzem? Jakie sprawy do rozwiązania są najważniejsze?

Uważam, że należy zacząć od zmiany wizerunku władz. Władza samorządowa musi odzyskać zaufanie mieszkańców. Gdy tak się stanie i nawiąże się dialog z mieszkańcami, to będziemy mogli stworzyć gminę obywatelską, w której nie tylko burmistrz i radni, ale również organizacje społeczne będą miały duży wpływ na losy gminy Tuchów, gdyż będą mogły uczestniczyć w planowaniu inwestycji i rozwiązywaniu bieżących problemów.

Wiadomo, że gdy jest większa grupa ludzi to jest szersze spojrzenie i więcej pomysłów. A im więcej pomysłów, tym bardziej wszystko zaczyna się napędzać.  Jeśli zacznie się robić dobra atmosfera wokół Tuchowa, z pewnością zostanie to zauważone również poza gminą.  Będzie wtedy szansa na przyciągnięcie inwestorów. A to podstawa funkcjonowania.

Martwi mnie to, że jeśli nie będzie zastrzyku kapitału to Tuchów zacznie się wyludniać, a społeczeństwo starzeć. Za 20-30 lat może się okazać, że Tuchów będzie miał sporo mniej mieszkańców niż ma obecnie. A chyba nie chcemy, aby takie piękne miejsce jak Tuchów wyludniło się.

Jak to jest z tą obywatelskością w Tuchowie?

Przez długie lata stowarzyszenia w Tuchowie były spychane na boczny tor. Nikt z nimi nie rozmawiał, nie konsultował żadnych decyzji. Stowarzyszenia nie miały siły przebicia. Były pozostawione same sobie. Nie było też finansowania stowarzyszeń z budżetu gminy, co jest przecież dopuszczalne.

Jednym słowem – brakowało dialogu, a władza była sama dla siebie. I to, co władza wymyśliła było jej zdaniem najlepsze. Radni i burmistrz uważali, że swoich pomysłów nie muszą już z nikim konsultować. W konsekwencji, gdy te pomysły wdrażano, nie zawsze to się podobało społeczeństwu.

Dla przykładu,  mamy w gminie kilka stowarzyszeń, które przez lata praktycznie nie dostawały z urzędu ani złotówki, za to niektóre kluby sportowe były pod tym względem uprzywilejowane.  W ostatnim czasie nastąpiła drobna poprawa i tych pieniędzy dla pozasportowych organizacji trochę się znalazło, ale uważam, że wciąż za mało. Gdyby było ich więcej, to działacze stowarzyszeń mieliby – oprócz poczucia przydatności społecznej –  zaufanie do władz i poczucie, że działają wspólnie z nimi, a ich starania nie są lekceważone.

Jaka będzie Pana pierwsza decyzja, gdy zostanie Pan burmistrzem?

Jedną z ważniejszych spraw jest przypilnowanie, aby powstała obwodnica Tuchowa. Krążą plotki, że ta inwestycja jest zagrożona. Więc trzeba będzie po prostu pojechać do Zarządu Dróg Wojewódzkich i do wykonawcy inwestycji, aby sprawdzić, na jakim etapie jest jej realizacja.

Chodzi o to, aby obwodnica powstała w jak najlepszym standardzie i żeby nie tworzyła zagrożenia powodziowego. To bardzo ważne,  gdyż część mieszkańców twierdzi, że wybudowanie obwodnicy zwiększy zagrożenie powodzią. Byłoby to niedopuszczalne, gdyby rzeczywiście tak się stało. Zatem jeśli są tego typu wątpliwości to trzeba albo je rozwiać, albo dokonać zmian w projekcie, póki jest to możliwe.

Jak ocenia Pan ostatnie cztery lata w tuchowskim samorządzie?

Nie chciałbym osobiście oceniać pracy obecnego Burmistrza. O to najlepiej byłoby spytać mieszkańców gminy, to ich opinie dają najlepszy obraz sytuacji. Uważam, że osoby zarządzające gminą muszą być bardziej zdecydowane, wiedzieć czego chcą i realizować wcześniej nakreślone plany, tego mi z punktu widzenia mieszkańca brakuje.

Cztery lata temu wybory do Rady Miejskiej wygrał komitet wyborczy Ziemia Tuchowska Razem. Zatem skoro ta szeroka koalicja miała i do chwili obecnej ma większość w Radzie Miejskiej, to mogła śmiało wziąć odpowiedzialność za gminę i realizować swój program czy plan działania. Ale niestety tego nie zrobiła. Więc albo program tego komitetu był tylko „kiełbasą wyborczą”, albo takiego planu w ogóle nie było.

Weźmy choćby remont tuchowskiego Sokoła. Rada Miejska odrzuciła projekt renowacji zabytkowego budynku, o który Tuchów starał się przez lata. Dopiero po głosach oburzonych mieszkańców radni ponownie rozpatrzyli ten wniosek. Czyli radnym zabrakło analizy i planu, co w zasadzie chcieli zrobić i osiągnąć.

Teraz mamy sytuację, gdy jest projekt „Skałka”, na który udało się pozyskać dofinansowanie. Jednak o tym projekcie nie wiadomo praktycznie nic. Mieszkańcom nie pokazano nawet jego wizualizacji, aby mogli się wypowiedzieć, czy warto ten projekt realizować.

Jeszcze inny przykład z tuchowskiego podwórka. Przed wakacjami rozebrany został plac zabaw, aby urządzić w tym samym miejscu nowy plac zabaw dla dzieci. Mieszkańcy są jednak zaskoczeni, że ten nowy plac jest tylko dla najmłodszych dzieci. Nikt wcześniej nie poinformował ich o tym, ani nie spytał czy właśnie takiego rozwiązania oczekują. Uważam, że takie miejsca powinniśmy tworzyć razem z mieszkańcami.

Dostrzegając wymienione mankamenty, chciałbym znacząco poprawić komunikację Urzędu z mieszkańcami, aby już na etapie składania wniosków informować społeczność Tuchowa i gminy o tym, co jest planowane. Ludzie powinni to wiedzieć i móc wypowiedzieć się na te tematy.

Którego z kontrkandydatów najbardziej się Pan obawia? Który ma najlepszy program? Kogo ewentualnie poprze Pan w drugiej turze?

Wszystkich kontrkandydatów szanuję. Mam nadzieję, że każdemu z nich, tak jak i mnie zależy na przyszłości gminy Tuchów.

Ja jestem nowym kandydatem, pierwszy raz startującym w wyborach. Nigdy nie byłem związany z samorządem lokalnym. Sądzę, że w chwili, gdy instytucja dotychczasowych, wielokrotnie wybieranych władz samorządowych traci zaufanie wśród Polaków, właśnie moje szanse na wygraną wzrastają. Aczkolwiek trzeba przyznać, że wciąż jestem jeszcze mało rozpoznawalny jako kandydat na burmistrza Tuchowa i mieszkańcy mogą mieć obawy, czy na mnie zagłosować. Ja natomiast wiem, że poradzę sobie w fotelu burmistrza. Mam wystarczające doświadczenie zawodowe i osiągnięcia, co utwierdza mnie w tym przekonaniu. Za mną stoi też silna grupa osób, która jest zdeterminowana na pozytywne zmiany. Czuję mocno ich wsparcie.

Czy powinienem już myśleć o drugiej turze, czy ja się w niej znajdę, ewentualnie kogo poprę? O tym jeszcze za wcześnie mówić. Na razie przystępuję do pierwszej tury i zobaczę, jak przebiegała będzie kampania wyborcza w Tuchowie. Przede wszystkim chciałbym, aby kampania był merytoryczna. Liczę też na to, że ktokolwiek zostanie burmistrzem Tuchowa to będzie utrzymywał dialog ze społeczeństwem. Bo chodzi o to, aby wygrała gmina i jej mieszkańcy, a nie pojedyncze osoby.

Kim jest Maciej Sajdak prywatnie?

Mężem, ojcem dwóch córek. Dużo pracuję, może nawet za dużo. Z zawodu jestem informatykiem i praca pochłania dużo mojego czasu, ale daje też dużo satysfakcji. Każdy wolny czas staram się spędzać przede wszystkim z rodziną.

Trochę też biegam, jeżdżę na nartach i interesuję się sportem. Startuję w zawodach i lubię oglądać inne dyscypliny sportowe. Poza tym ważna jest jeszcze muzyka i są podróże z rodziną. Lubię je planować. Gdy kończy się jedna podróż to już planuję następny wyjazd. To jest taki mój konik. Te rodzinne podróże pozwalają mi złapać dystans do tego, czym żyję na co dzień. Wtedy też najbliższą rodzinę mam tylko dla siebie.

Dziękuję za rozmowę.

Tekst i fot. (MiL)

Rozmowa była opublikowana na łamach gazety miasto i ludzie.

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>