Menu

Tatuaże czyli co potrafi zrobić z nami moda

Co potrafi zrobić z nami moda? Szczególnie moda, wywodząca się z odległych czasów, kiedy to ludzie, przy użyciu różnych barwników ziołowych, kości dzikich zwierząt, kamieni krzemowych oraz dostępnych w tych czasach metali, upiększali swe ciała. Czemu to służyło?

Obecnie, w naszych czasach współczesnych, ludzie zmęczeni wymyślaniem coraz nowszych zaskakujących form upiększania nie tylko strojów, sięgnęli do wzorców dawnych, pierwotnych plemion. Jak to z modą bywa, prekursorami tego upiększania ciała byli marynarze oraz więźniowie, dla których tatuaż stanowił szyfr hierarchii więziennej. Powoli moda tatuowania swego ciała opanowała tzw. półświatek. I tak, wraz z tatuażem, kobiety zaczęły „upiększać” swe ciało za pomocą metalowych kolczyków, umieszczając je w nosie, ustach, na języku oraz innych częściach ciała. Powstała specyficzna subkultura.

Moda ta była chęcią nie tylko upiększania ciała, ale jakimś bliżej nieokreślonym manifestem. Równocześnie do grona miłośników tych zdobień dołączyli mężczyźni. Powstała między nimi szczególna rywalizacja – kto wytatuuje sobie więcej ciała?

Tak powstawali niewolnicy tej bezmyślnej mody nie upiększania, a wręcz szpecenia ciała. I co gorsze, szpetota ta zostaje na całe życie.

Wyobrażam sobie taką prostą sytuację; para zakochanych młodych ludzi, aby ugruntować i podkreślić swe uczucie, tatuuje sobie nawzajem swe imiona. Po pewnym czasie sielanki partner zaczyna zachowywać się agresywnie. Następuje rozstanie, a co z tatuażem? Pozostaje i uporczywie przypomina, że partner kocha nas, bezgranicznie, choć tak już nie jest.

Jako przeciwnik takich upiększeń ciała, pytałem niektórych, co nimi kierowało, że zdecydowali się umieścić sobie kolczyk w nosie (mnie to kojarzy się z koluchem w nozdrzach buhaja)? Czy istnieje do tego jakaś ideologia?

Niestety, zapytani nie umieli odpowiedzieć na tak proste pytanie. Najczęściej słyszałem odpowiedź: – bo inni tak robią.

Już w ubiegłym stuleciu Stanisław Lem, pisząc swą powieść „Solaris”, przewidział, że ludzie, pod koniec XX, wieku będą łysi. Stało się to; byli łysi, a niektórzy są łysi do dzisiaj.

Moda na tatuaże nie przemija, a wręcz jest popularyzowana przez telewizję.

Codziennie widzimy wytatuowanych osobników, dumnie się z tym obnoszących, którzy utwierdzają nas w przekonaniu, że jeżeli nie mamy choćby małego tatuażu, to jesteśmy „passe” w modzie.

Jednak zastanówmy się, czy „upiększone” nasze ciało będzie dla innych miłym widokiem, czy wręcz odwrotnie?

Myślę, że pojęcie wolności jest dostępne dla każdego z nas i uleganie modzie również, lecz bezmyślne naśladowanie tego, co inni robią ze swym ciałem, nie powinno być naszym celem.

Już się boję, co nowego, a może odgrzebanego z dawnych lat, wymyśli trend zwany potocznie „modą”?

Nie ulegajmy jej bezkrytycznie i pozostawmy sobie odrobinę zdrowego rozsądku

Artysta prawie Doskonały

Jacek Janicki

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>