Menu

Futsal – 3 kolejka – lider wciąż bez skazy po trzech seriach

Po raz trzeci w tym sezonie futsalowcy wyszli na parkiet, by rywalizować w Ekstraklasie Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport i po raz trzeci zabrakło kompletu zespołów. Tym razem Biała Gwiazda poprosiła o przełożenie spotkania z Grupą Azoty PROREM.

Pozostałe drużyny zgodnie z planem rozegrały swoje pojedynki, a znów imponująco zaprezentował się mistrz, który bezpardonowo potraktował beniaminka, (B)ocę Czemarol, aplikując im aż 9 goli. Tu formą strzelecką błysnął Dawid Sojda i Bartłomiej Krużel pakując po trzy razy piłkę do siatki. Dwa dołożył Szymon Adamski, a jedno Adrian Czyż i choć wszyscy czekali na to dziesiąte oczko, ale się zawiedli. Za to beniaminek zdołał zaskoczyć mistrza i Artur Rogóż zanotował honorowe trafienie dla swojego zespołu. Również dziewięć goli zdobyła Westovia Okna Pawłowski, ale padały one głównie w drugiej części gry. Pierwszą część starcia wygrała bowiem Control Process Luxtorpeda, która zaskoczyła swojego przeciwnika i gol Tomasza Poprocha był zwiastunem ciekawego starcia. Później dwa oczka dołożył etatowy snajper popularnych „Pysiów”, czyli Bartłomiej Kieroński i niespodzianka była spora. Jeszcze przed przerwą Rafał Zegar i z przedłużonego rzutu karnego

Dawid Szczerba zmniejszyli dystans, więc oczekiwać można było emocje w dalszej części gry. Wtedy swoje pięć minut miał Tomasz Nytko i odwrócił losy spotkania dając prowadzenie Westovii. Na krótko jeszcze Kieroński doprowadził do remisu, ale później zabrakło już im atutów, a Westovia kontynuowała strzelecką formę i Arkadiusz Szczerba, Szymon Kuczek oraz dwukrotnie Dawid Szczerba podwyższali wynik. Lider Ekstraklasy, Sportmossimo.pl Grabówka wcale nie byli gorsi pod względem strzeleckim i już w pierwszych sekundach Maciej Aleksander w dość szczęśliwych okolicznościach zdobył gola. Dla debiutującego w tym sezonie Pchelkowsky Tar-Sped było to zaskoczenie i dopiero z czasem zaczęli lepiej się poruszać, aż w końcu akcje zaczęły się zazębiać. Najlepiej radził sobie w tym okresie Damian Chudyba (zdj), który popisywał się nie tylko sztuczkami technicznymi, ale także celnymi strzałami i przez chwilę jego drużyna objęła prowadzenie. Przed upływem piętnastu minut lider odzyskał prowadzenie, kiedy to Kamil Kużdżał i Adrian Pasek zaskoczyli golkipera. Po zmianie stron Dominik Wardzała i Szymon Kowalski po razy umieszczali piłkę w siatce, a na koniec Szymon Sus zamknął liczbę goli swojego zespołu. Pchelkowsky „na otarcie łez” odpowiedział jeszcze trafieniem Mateusza Grońskiego.

Zgodnie z zapowiedziami najciekawiej było w meczu Topicaru Auto Części z Gryfem Borzęcin. Osłabiony kadrowo wicemistrz TLF nieźle rozpoczął spotkanie i Łukasz Noga zdobył ważnego gola. To pozwoliło na kontrolę gry w defensywie, a przy okazji szukać swoich okazji w kontratakach. Przynosiło to oczekiwany efekt, ale w końcu Gryf dopiął swego i doprowadził do remisu za sprawą Dawida Zydronia. Za chwilę jednak sprawy w swoje ręce, a raczej nogi, wziął Dawid Curyło, który najpierw zaskoczył rywala strzałem z dystansu, a później wykorzystał grę w przewadze i wykończył akcję dając swojej drużynie komplet punktów.

Wyniki:

Sportmossimo.pl Grabówka 8:3 Pchelkowsky Tar-Sped
Topicar Auto Części 1:3 Gryf Borzęcin
(B)oca Czemarol 1:9 Lumaro Elbud
Westovia Okna Pawłowski 9:4 Control Process Luxtorpeda

 

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>