Menu

Jesień w pełni – czas na chodnikowe sporty wodne

Dzieci uwielbiają zabawę w wodzie. Bieg do lodowatego Bałtyku w 5 sekund po przyjściu na plażę? Pewnie! Bitwa morska między mydłem a gumową kaczuszką trwająca tak długo, że po wyjściu z wanny skóra jest już całkiem pomarszczona? No jasne! Skoki prosto w środek wszystkich mijanych na drodze do domu kałuż? Toż to prawdziwa dziecięca specjalność!

Tę ostatnią maluchy mogą z powodzeniem doskonalić i „trenować” jesienią, kiedy błotniste bajorka zajmują przeważnie trzy czwarte chodników. O tej porze roku materiału do ćwiczeń skoków w dal czy wzwyż im nie zabraknie, a regularnie padający deszcz zapewni atmosferę godną prawdziwego miejskiego survivalu w dziecięcym wydaniu.

Oczywiście takie atrakcje, jak każdy inny profesjonalnie uprawiany sport – a w to, że najmłodsi oddają się wszelkim wodnym rozrywkom z pasją i zaangażowaniem godnym olimpiady nie wątpi chyba żaden rodzic – wymagają odpowiedniego stroju.

Na szczęście w wielu sklepach znajdziemy obecnie szeroki wybór „odzieży treningowej”. Kolorowe kalosze, płaszcze i kurtki przeciwdeszczowe, a do tego parasolki z ulubionymi postaciami z bajek skutecznie ochronią nawet najbardziej rozbrykanego malucha przed skutkami jesiennej słoty.  Które wybrać? Podpowiada ekspertka KiK. – Zadanie odzieży przeciwdeszczowej jest jedno – ma być stuprocentowo wodoodporna. A to oznacza, że buty czy płaszczyk muszą być wykonane ze sztucznych materiałów, które nie są kosztowne w produkcji. Nie warto więc przepłacać za designerskie botki czy wymyślny kubraczek. Zamiast tego lepiej sprawić dziecku kilka niedrogich, ale porządnie wykonanych zestawów w różnych kolorach, które będzie z chęcią nosić i w razie potrzeby mieć na wymianę. W końcu wodoodporność nie oznacza „dzieckoodporność” 

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>