Menu

Wstydliwa kwestia szaletu na Burku

Nadal sprzedający na Burku i Placu Łaziennym nie mają szans na pracę w cywilizowanych warunkach.  Zadaszone stoiska to jednak nie wszystko, brakuje najbardziej podstawowej kwestii, która wydawać się może standardem  – a okazuje się nieosiągalnym luksusem.  Wolny dostęp do sanitariatów.

Mały budynek, który funkcjonował jako bezpłatna, ogólnodostępna ubikacja służąca pracującym na targowisku, został uznany za nieodpowiedni do tego celu ze względu na zły stan techniczny, nieodpowiadający standardom. Targowiska Miejskie zdecydowały więc o wyburzeniu go, a nie dostosowaniu do użytku. W grudniu po prostu zamknięto przybytek i uznano sprawę niewystarczających  standardów za załatwioną, ogłaszając, że na wiosnę barak będzie rozebrany. Mamy lipiec, barak stoi, dostępu do bezpłatnej ubikacji dla pracowników targowiska nadal nie ma. Pomysłu na regulację tej elementarnej kwestii też brak.

Więcej w papierowym wydaniu MiL w Twoim kiosku!

Nadal sprzedający na Burku i Placu Łaziennym nie mają szans na pracę w cywilizowanych warunkach. Zadaszone stoiska to jednak nie wszystko, brakuje najbardziej podstawowej kwestii, która wydawać się może standardem - a okazuje się nieosiągalnym luksusem. Wolny dostęp do sanitariatów.

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>