Menu

Tytuł do sławy, a wychowanie w trzeźwości

Kto z nas nie lubi, gdy się go chwali, dobrze o nim mówi, otrzymuje nagrody. A najbardziej usatysfakcjonowany jest, gdy jego myśl nowatorska zyska zwolenników.

Nie zawsze te gratyfikacje muszą być skierowane w stronę tej jednej osoby; często zdarza się, że to, czego najbardziej oczekujemy, jest przypisywane innej osobie. Wtedy to, jako że z natury jesteśmy ambitni, staramy się zwrócić uwagę na swoje wizje. W ten to sposób powstają przeróżne pomysły, które, dla dodania im splendoru, ostatnio szumnie nazywa się projektami.

W myśl tej zasady powstał iście nowatorski projekt, a wręcz tytuł do wyciągnięcia dobrej kasy z funduszy miejskich. Otóż nasz wspaniały, zabytkowy Rynek, będący obiektem szczególnej troski, jest naszą wizytówką, chociaż nie można do niej zaliczyć tego, co na jego terenie ostatnio się dzieje.

W związku z przewidzianym w roku 2018 terminem remontu płyty Rynku, pod pozorem ożywienia „ponoć” martwego Rynku, powstał projekt wprowadzenia nań rodziców wraz z dziećmi na zajęcia i zabawy. Jak na razie, nie wiadomo, czy jest jakiś organizator tych zajęć, czy tylko rodzice sami mają się zająć rozrywką dla dzieci. Aby uatrakcyjnić tam ich pobyt, w kwietnikach, przypominających kratery, posadzono kilka dorodnych drzewek. Z pomysłu tego, widocznie zadowolony jest konserwator zabytków, jako urzędnik odpowiedzialny za ich ochronę, a nie za ochronę przyrody!

Jeżeli, jak wieść niesie, drzewka te mają tam być tymczasowo, czyli do chwili rozpoczęcia remontu płyty Rynku, to po co wydano pieniądze na ten prowizoryczny cel?

Podobno ma tam być zainstalowana piaskownica i jeszcze wiele atrakcji, które w projekcie wyszczególniono. Aby jednak ten dobry pomysł, zyskał ogólną akceptację

połączono go z rzeźbami znakomitego artysty. Ponoć rzeźby te, mają być rozlokowane na terenie Rynku i w kilku miejscach wokół niego.

Pomysł ekspozycji rzeźb na terenie Rynku jest wart realizacji, tyle tylko, że zamówienie ich w tym celu na okres oczekiwania na remont, wiąże się z wydaniem określonych środków finansowych, gdyż nie podejrzewam, aby artysta, był tak zauroczony naszym miastem, że, zamówione przez pomysłodawcę rzeźby, wyeksponowałby tam bezinteresownie. Minęły bezpowrotnie czasy, kiedy to artysta musiał być biedny.

Dlatego dobrą strategią projektu jest, na przykład, połączenie pomysłu ze sztuką.

Jest to gwarantem zaakceptowania go przez władze miasta, jako, że odrzucenie projektu mogłoby sugerować niechęć do sztuki.

Projekt tworzy się nie tylko dla sławy.

Od kilkunastu lat, w okresie letnim, Rynek zastawiony jest tak zwanymi „ogródkami piwnymi”. Właściciel każdego, mieszczącego się tam lokalu, wydzierżawia teren od władz miasta, liczącego na zarobek.

Połączenie tychże „ogródków piwnych” z urządzeniami, służącymi dzieciom do zabawy, przypomina o wychowaniu w trzeźwości.

Dla zmęczonych braniem udziału w tak szumnie zapowiadanych atrakcjach, planuje się ustawienie, tak modnych ostatnio, leżaków. A co z palmami, które mają zwolenników, próbujących umieszczać je w kilku miejscach miasta ?

 Sprawa wydaje się prosta – płyta rynku wymaga remontu, ale w okresie  poprzedzającym go, nie powinno się wydawać pieniędzy na różnorodne pomysły.

No cóż, mamy początek czerwca, wakacje tuż tuż – jak na razie, na Rynku króluje piwo, stoi podium do tańca oraz atrakcyjny labirynt dla dzieci, a rzeźby……..? może nie zapłacone?

 Artysta prawie Doskonały
Jacek janicki

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>