Menu

Mania Pomagania – Gramy dla Gabrysi, Ani i Piotrusia

Już 15 lipca w Koszycach Małych odbędzie się „Mania Pomagania”, wydarzenie organizowane przez Gminę Tarnów i Radio RDN Małopolska, w trakcie którego zbierane będą fundusze na leczenie trójki dzieci z terenu naszej gminy.

By wybrać dzieci, które potrzebują Państwa pomocy,  kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie powołał w dniu 29.05.2017 r. komisję. Komisja w składzie: Przewodnicząca Maria Srebro – Kierownik Gminnego Ośrodka, Członkowie Komisji: Beata Witkowska – Zastępca Kierownika, Agata Szot, Elżbieta Ziaja, Celina Zaranek – Pracownicy Socjalni GOPS Tarnów, po dokładnym przeanalizowaniu rodzin wychowujących dzieci chore i niepełnosprawne, ich sytuacji zdrowotnych oraz życiowych, wybrała trójkę dzieci, które wymagają stałej rehabilitacji i leczenia, co pociąga za sobą trudną sytuację materialną rodzin.

Gabrysia Kapłańska ma 8 lat, jest ze Zgłobic

Gabrysia ma wrodzoną wadę serca. W wieku 15 miesięcy przebyła operację serduszka, a w przyszłości czeka ja jeszcze kolejna – tym razem zastawki. Gabrysia jest dzieckiem niedowidzącym (astygmatyzm i krótkowzroczność obu oczów), z Zespołem Downa, przez co ma cierpi na choroby współistniejące jak niedoczynność tarczycy i obniżona odporność. Słyszy tylko dzięki przebytej operacji, nadal ma jednak dużą wadę wymowy.

Gabrysia wymaga długotrwałej i stałej rehabilitacji logopedycznej i ruchowej, opieki lekarskiej i podawania leków. Cały czas jest rehabilitowana. Mama Gabrysi nie pracuje zawodowo, zajmuje się wychowaniem córki. Ciężar utrzymania rodziny spoczywa jedynie na barkach ojca, który nie jest w stanie zapewnić Gabrysi w pełni potrzebnych środków medycznych.

Ania Stach ma lat 11, mieszka w Jodłówce-Wałkach

Ania jest dzieckiem niepełnosprawnym od urodzenia. Ma upośledzenie umysłowe w stopniu znacznym, porażenie mózgowe oraz epilepsję. Ania nie mówi, ma problemy w poruszaniu się i zachowaniu równowagi. Dziewczynka jest w stałym leczeniu neurologicznym, korzysta z rehabilitacji ruchowej i konsultacji logopedycznej. Jest całkowicie zależna od osób drugich, wymaga pełnej opieki w zakresie codziennych podstawowych czynności oraz stałej rehabilitacji. Rodzice Ani nie pracują, co przy wysokich kosztach leczenia i rehabilitacji wpływa na ciężką sytuację materialną rodziny.

Piotruś Chudzikiewicz ma 2 latka, mieszka w  Woli Rzędzińskiej

Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu od niewinnego guzka w nosku Piotrusia. Podczas próby zabiegu okazało się, że jest to nowotwór. W trakcie oczekiwania  na ostateczną diagnozę guzek zaczął się powiększać, a ta nie pozostawiła złudzeń – mięsak prążkowanokomórkowy – nowotwór złośliwy. W jednym momencie życie Piotrusia i jego rodziny zmieniło się w walkę o życie małego chłopca, gdyż nowotwór zdążył zrobić już przerzuty do węzłów chłonnych. Piotruś jest leczony między innymi wyczerpującą chemioterapią, przez cały czas przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie – Prokocimu. Sytuacja jest ciężka – nowotwór zaatakował nie tylko nosek ale i mięśnie twarzy Piotrusia. Rodzice chcą zrobić wszystko, aby Piotruś pokonał nowotwór, ale sami nie są w stanie sprostać temu wyzwaniu. Każda pomoc finansowa ma dla nich ma ogromne znaczenie.

Więcej wiadomości w Magazynie Miasto i Ludzie w Twoim kiosku

Dodaj komentarz

Możesz użyć znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>